Afgańskie dzieci to małe anioły stróże polskich patroli

Afgańskie dzieci to małe anioły stróże polskich patroli. Kiedy kręcą się wokół rosomaków, albo żołnierzy, którzy patrolują teren na piechotę, wiadomo, że nie ma tam podłożonych żadnych ładunków. Nikt nie będzie też próbował strzelać do żołnierzy z moździerzy czy ręcznej wyrzutni granatów. Z Afganistanu - Darek Zalewski, TOK FM
Polscy żołnierze w Afganistanie Polscy żołnierze w Afganistanie Fot. Darek Zalewski, TOK FM

Patrol w Ghazni

- Widzimy, że jak w pobliżu są dzieci, to zagrożenie jest mniejsze - mówi jeden z żołnierzy w rozmowie z Darkiem Zalewskim z TOK FM

Polscy żołnierze w Afganistanie Polscy żołnierze w Afganistanie Fot. Darek Zalewski, TOK FM

Dzieci i żołnierze na jednym patrolu

- Gdy nie ma dzieci, w okolicy jest pusto, wiadomo, że coś się święci. Trzeba mieć oczy dookoła głowy - dodaje inny żołnierz.

Żołnierze w Afganistanie Żołnierze w Afganistanie Fot. Darek Zalewski, TOK FM

Dzieci rozmawiają z żołnierzami

Nie wszyscy się zgadzają. W Afganistanie nigdy nie można stracić czujności. - To jest trochę nasze błędne myślenie, że przy nich czujemy się bezpiecznie - przyznaje kolejny żołnierz.

Niektóre dzieci noszą broń

- Dzieci różnie reagują. Zdarzały się dzieci, które miały przy sobie broń, ale nigdy nie stanowiło to dla nas zagrożenia - relacjonuje polski żołnierz. - Zdarza się, że dzieci rzucają w Was kamieniami? - Czasami się zdarza...

Żołnierze w Afganistanie Żołnierze w Afganistanie Fot. Darek Zalewski, TOK FM

Przyjazne gesty

... ale najczęściej oczekują jakiejś pomocy. Machają do nas, są to przyjazne gesty. Podchodzą czasami po jakieś cukierki - dodaje żołnierz.

Dzieci są tu wszędzie

- Dzieci są tu wszędzie. Tam, gdzie my, tam są też dzieci. Bardzo nas lubią - opowiada kolejny żołnierz.

Więcej o:
Komentarze (53)
Afgańskie dzieci to małe anioły stróże polskich patroli
Zaloguj się
  • anders76

    Oceniono 5 razy 5

    Hej petersdorfer !

    "Niemiecki Żołnierz strzelał do Widocznego wroga,celu,jak rozstrzeliwał to pod ściana ,a ci wrzucają granaty do domów z dziećmi. "
    Skads ty sie urwal czlowieku ? "Niemiecki zolniez" nie mial oporow aby strelac do cywili, z ziemi, z powietrza, bombardowac szpitale, palic ludzi w budynkach, stosowac zbiorowy odwet na ludziach przypadkowo zgarnietych na ulicy.
    Rozumiem, ze mozesz miec niechec do czytania, ale poprobuj.

  • makapob

    Oceniono 5 razy 3

    Bardzo głupi i szkodliwy reportaż, służący nie wiadomo czemu, poza oczywiście ilustracją bezdennej głupoty autora. Po pierwsze od razu nasuwa się oczywiste i historycznie obleśne skojarzenie z żywymi tarczami. I potomkowie nieustraszonych ułanów, rycerzy, czy wojów Chrobrego zyskują nowy profil: tchórzy, ukrywających się za dziećmi. Gorzej wypada chyba tylko Bundeswehra, która do Afganu posłała nie tyle żołnierzy, co "pracowników socjalnych" w beretach komandosów. Nie wolno im brać udziału w akcjach zbrojnych, podczas których mogliby kogoś zabić lub - o mein Gott - zginąć. To im nie przeszkadza umieszczać na pojazdach emblematów Afrika Korps i pozować do zdjęć z dziećmi. Celując im w głowy z broni, którą chyba tylko w tym celu tam przywieźli.
    Po drugie, proszę pamiętać, że talibowie też mają internet. I czytają to, co pisze się w gazetach krajów, które toczą z nimi wojnę. Nie tylko ci talibowie z Klewek, również ci w innych rejonach świata. Skoro nasi żołnierze czują się bezpieczni wśród dzieci, a niepokoi ich gdy dzieci nie ma w pobliżu, to jak zaplanować zamach, by był udany, a do tego szczególnie przerażający i zaskakujący? Średnio inteligentny pawian już wie... A autor reportażu? A, pan jeszcze pomyśli? Dobrze, że chociaż teraz...
    Po trzecie, trzeba trochę znać historię wojen w Afganistanie. Dzieci były tam wykorzystywane od zawsze. Zwykle jako bardzo skuteczni zwiadowcy, bez problemów rozpoznający i przekazujący dalej informacje o sile nieprzyjaciela, jego uzbrojeniu, przygotowaniu do walki, znajomości terenu, języka, obyczajów. Tak było na dłuuuugo przedtem zanim na Afgan uderzyli Sowieci w 1989. Ich inwazja była dla historii angażowania dzieci w walkę przełomowa o tyle, że dzieci przestały być tylko i wyłącznie zwiadem. Zaczęły niszczyć przeciwnika - sposób pierwszy: detonując przenoszone na sobie ładunki, rzadziej strzelając jak w scenie z "9 Roty". Sposób drugi: oferując żołnierzom narkotyki i inne pożądane przez nich towary. Najczęściej w zamian za amunicję. Że później z tej amunicji nie robiono naszyjników rytualnych tylko strzelano do panamek lub hełmów z gwiazdami też mam tłumaczyć?

  • kondorx

    Oceniono 5 razy 3

    Nie ma dobrych wojen, nie ma rycerskich żołnierzy, nie ma zasad prowadzenia wojen ( oprócz tych na papierze). Cukierki i kredki dla dzieci..., tak, to bardzo pomoże przyspieszyć zwycięstwo. Zamiast wychodzić stamtąd opowiadamy sobie bajki o mikołajach w plamiakach, o tym, jak pod nadzorem naszych żołnierzy odradza się Afganistan. Ech..., Podbipięta mówił w takich przypadkach : - Słuchać hadko!

  • contact_front

    Oceniono 7 razy 3

    @sid_6.8
    Mylisz się. To nie ma nic wspólnego z "żywymi tarczami". Jak widzisz wieśniaków (nie tylko dzieci), to w zasadzie możesz być pewny, że cię talibowie nie ostrzelają, bo ich tam nie ma. Tyle.

  • jezdziec_apokalipsy

    Oceniono 4 razy 2

    angelika_kasia - A dlaczego ktoś miałby do nas przyjeżdżać z bronią i jakim cudem polskie dzieci miałyby biegać wokół kogoś prosząc o cukierki? W jaki sposób doszłaś do wniosku, że Polska jest "wylęgarnią" terrorystów i przodującym producentem narkotyków rządzonym przez religijnych fanatyków? Chociaż na to ostatnie to różnie można patrzeć ;)
    Pomijając już fakt, że te dzieci w Afganistanie wcale nie miały się lepiej przed wojną podobnie jak afgańskie kobiety. Patrząc na to co się tam działo pod rządami talibów mam wrażenie, że kobiety były lepiej traktowane przez jaskiniowców kilkadziesiąt tysięcy lat temu.

  • asdf2011

    Oceniono 2 razy 2

    ja nie mam zamiaru toczyć batali o powody tej wojny, ale niezgodę się z "angelika_kasia"
    że żołnierze używają tych dzieci jako tarczę ochronną.
    1. Jakkolwiek toś może sądzić ci żołnierze nie "paradują po ulicach miast " ale są na misji pokojowej, w terenie działań wojennych i nie panoszą się po Afganistanie tylko walczą z talibami, osłaniają i pomagają bezpiecznie wykonywać pracę lekarzom, inżynierom, pomagają budować drogi szkoły....
    2. Zaprowadzić u nas porządek, jeżeli żył bym w kraju takim jak A. po wyjściu wojsk Radzieckich w latach 80tych(tak tam rządy talibów trwały przez dobre ćwierćwiecze), gdzie za bycie chrześcijaninem było się skazywanym na śmierć, za naukę kobiet to samo, prawo koraniczne na każdym kroku, brak jakichkolwiek możliwości rozwoju, TAK to byłbym im wdzięczny jeżeli by przyjechali do takiego kraju i zaprowadzili porządek .
    3. cytat:
    "wygłodniałe kundle w zamian za łakocie stanowiły by dla nich tarczę ochronną."
    pozostawię to bez komentarza

    mam jedną sugestię nie zwalajcie wszystkiego na żołnierzy bo to naprawdę ci ludzie naprawdę zasługują na szacunek bo jadą na drugi koniec świata by ochraniać, możliwę i ż za cenę swojego życia innych.
    pamiętajcie oni dostają rozkazy z góry, a to co widzicie w mediach jest albo osobnym przypadkiem, albo poszukiwaniem przez dziennikarzy dziury w całym tak jak z tymi naszywkami. Też bym chciał móc się tak wykazać jak oni, tylko nie wiem czy bym zdołał, fizycznie może tak ale psychicznie, niewyobrażalne obciążenie, świadomość że kula może cię uderzyć w każdej chwili....

  • v.butulescu

    Oceniono 8 razy 2

    Zalosna prawda.
    Cukierki dla tych biednych dzieci
    Ostra amunicja dla ich rodzicow.
    Tak wyglada eksport demokracji...

  • hdrider

    Oceniono 1 raz 1

    mkapob: czyli co o tym co poprawne mwic a o tym co poprawne nie mowic? To chyba nie wina dziennikarza, ze pisze i pokazuje jak jest. Moze raczej kogos kto pozwala na to i przyzwyczaja dzieciaki do biegania za zolnierzami?

    lepiej zaciemniac rzeczywistosc dla dobra ... kogo wlasciwie?

    i nie mowic o prawdziwych stratach
    o prawdziwej liczbie rannych i innych zaciemnieniach propagandowych wojska?

  • stefan4

    Oceniono 3 razy 1

    Polskie wojsko należy wycofać z Afganistanu natychmiast i bezwarunkowo. Nie ma polskiego interesu w mordowaniu afgańskich partyzantów, walczących przeciwko najeźdźcy. Nie ma też żadnego moralnego usprawiedliwienia dla tej wojny.

    Dziwne, że znalazło się w Polsce aż 2000 wojskowych zwyrodnialców, gotowych za pieniądze, wydarte przez Rząd polskiemu podatnikowi, czynnie uczestniczyć w zbrodni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX