TOP 7 dziwnych nazw ulic: Polonii Mandżurskiej, Kupa, Żabi Kruk, Kurzanoga, Psie Budy...

Rondo Polonii Mandżurskiej w Szczecinie - to właśnie ta nazwa zainspirowała reporterów TOK FM do poszukiwań najdziwniejszych nazw rond, placów i ulic w innych miastach, przedstawiamy Wam raport z kilku miast i czekamy na zdjęcia z waszych miejscowości.
1

Ul. Polonii Mandżurskiej w Szczecinie

Nowe, niewielkie rondo na Pogodnie, kilkadziesiąt metrów w bok od najdłuższej ulicy w Szczecinie Alei Wojska Polskiego otrzymało na początku lutego nazwę Polonii Mandżurskiej. - Panie, to nazwa z księżyca wzięta - mówi jedna z okolicznych mieszkanek.

Radni, którzy nazwę klepnęli, nawet nie wiedzą, że w Mandżurii była jakaś polonia.

Na mapie Mandżurię znajdujemy w Chińskiej Republice Ludowej, nieopodal Syberii. Co robili tam Polacy? Na początku XX wieku budowali kolej wschodniochińską, później jeździli tam nasi kolejarze. Wszyscy w celach zarobkowych.

2

Ul. Kupa i Poniedziałkowy Dół w Krakowie

- Źródeł tej nazwy można szukać jedynie w legendzie - wyjaśnia znany publicysta i krakauer Leszek Mazan - Właścicielem gruntów i znajdującego się tam wąwozu był po prostu niejaki pan Poniedziałek.

Zdecydowanie najbrzydsze jest Zaflacze w Bronowicach, Zadupie na Woli Justowskiej i najbardziej znana ulica Kupa na Kazimierzu. - Nazwa wywodzi się od synagogi, która tam stoi, została wybudowana za pieniądze z gminy żydowskiej, mieścił się tam skarbiec czyli "kupa" ? tłumaczy Mazan ? Do tej pory mówi się przecież "kupa pieniędzy" ? dodaje.
Są też bardziej optymistyczne nazwy. Przy ulicy Pocieszka na Prądniku Czerwonym dwa wieki temu była karczma. - Ludzie uciekali przed kłopotami i żeby się pocieszyć szli do karczmy, strzelali parę wódeczek i od razu robiło im się lepiej- śmieje się Mazan.

3

Psie Budy we Wrocławiu

We Wrocławiu między biurowcami a wyremontowanymi kamieniczkami i rynkiem znajduje się mała wąska uliczka o nazwie Psie Budy. - Ciężko odnaleźć jej lata świetności, bo na słabą reputację pracowała od średniowiecza mówi historyk Stanisław Rosik. - Ulica znajdowała się na peryferiach, między fosą a murem. Stały w niej stare, liche domki, takie właśnie psie budy. Można powiedzieć, że były to wrocławskie slamsy- dodaje.

Mieszkańcy Psich Bud przez stulecia łatwo nie mieli. - Znana jest anegdota o młodzieńcu sprzed 50 lat, którego rzuciła narzeczona, gdy na kopercie znalazła adres nadawcy z ulicą Psie Budy.

4

Żabi Kruk w Gdańsku

Adam Koperkiewicz, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska tłumaczy: - Najbardziej pikantna legenda głosi, że w tym rejonie usadowiły się panie, które umilały życie panom szukającym wyjątkowych podniet za niewielkie pieniądze. Damy owe nie zawsze były najpiękniejsze i panowie nazywali je żabami albo wręcz ropuchami. A skąd kruki? Otóż panowie, którzy chętnie odwiedzali swoje chwilowe partnerki, czuli się jednak zażenowani, tym, że odwiedzają te rejony Gdańska. Starali się zamaskować czarnymi opończami i rzeczywiście mogli przypominać kruki - tłumaczy.

Czasami - chyba na szczęście - nazwy ulic zostają tylko na papierze, pewien gdański historyk całkiem niedawno walczył o to by jedną z nowo powstałych dróg Gdańska nazwać ulicą Ściętych Głów Kaprów Królewskich...

5

Kurzanoga w Poznaniu

W stolicy Wielkopolski jest ulica Kurzanoga. Uliczka jest niezwykle wąska i krótka, ma zaledwie 30-40 metrów. Znajduje się na Starym Rynku. Przez to, że jest nieco schowana za ratuszem, niewiele osób w ogóle o niej wie.

Nazwa jest ściśle związana z wyglądem ulicy - pochodzi z XIII wieku i ma związek z zabudowaniami, w których odbywał się wówczas na starym rynku handel - opowiada Jolanta Niezborała z archiwum państwowego w Poznaniu. - Z tego okresu pochodzi też inna uliczka, przebiegająca przez stary rynek, a mianowicie Różany Targ. Handlowano tutaj kwiatami i rybami. Prawdopodobnie nazwa Kurzanoga wzięła się stąd, że budki kupców stały na takiej kurzej nodze. Mogła być to specyficzna dla tego okresu architektura - dodaje Jolanta Niezborała.

Władze niemieckie nadały uliczce nazwę Krótka. W latach 20-stych ubiegłego wieku powrócono do pierwotnej.

6

Posad Siedmiu Panien i Alternatywy 4

Historii i tajemnic warszawskie ulice mają sporo, ale jedną z najciekawszych jest bez wątpienia ulica Posag Siedmiu Panien. Przez wiele lat nazwa ta funkcjonowała, choć trudno było znaleźć informacje o tym dlaczego właściwie ją nadano i o jakie panny chodzi. Dziś już nie ma wątpliwości, że posag należał do siedmiu córek założycieli zakładów przemysłowych w tamtym miejscu. Stąd nazwa ulicy i symbol P7P w logo fabryki, która potem stała się zakładami Ursus. Od nich nazwę wzięła cała dzielnica, a po posagu i pannach pozostała nazwa ulicy.

Kwiaty pod pomnikiem Antka ROzpylacza

Kolejna ciekawa nazwa, choć ta wzbudza najczęściej rozbawienie - to ulica Antka Rozpylacza. Mimo zaskakującego pseudonimu nie chodzi o postać z książki, ale prawdziwego młodego powstańca. Antoni Szczęsny Godlewski zginął w walkach mając 21 lat, znany był jako świetny żołnierz, odważny i dobry kolega, do którego garnęli się ludzie. Oprócz pseudonimu i ulicy słynny jest zachowany napis na murze wykonany przez matkę powstańca, głoszący "Antek Rozpylacz pochowany został na cmentarzu Powązki-Wojskowe." Napis matka wykonała w 1945 po ekshumacji zwłok syna w podwórku kamienicy przy Brackiej 5, gdzie był wcześniej pochowany.
Jest też rozwijające się zagłębie serialowe, ulica Alternatywy, oraz Polskie drogi, na dopiero od stosunkowo niedawna jest nawierzchnia.

7

Ul. Kopaniny Lewe w Katowicach

Urokliwe osiedle domków jednorodzinnych , szeregowców w katowickiej dzielnicy Zarzecze. Wokół przestrzeń , przyroda , cisza , daleko od centrum... i tylko ta nazwa. Kopaniny Lewe.

- To chyba nazwa związana z biedaszybami , czyli nielegalnymi wykopaliskami węgla - tłumaczy  jedna z mieszkanek ul. Kopaniny Lewe.

Sprawę nazwy ulicy próbuje wyjaśnić katowicki radny, Jerzy Dolinkiewicz, przewodniczący zespołu ds. nazewnictwa  ulic i placów. - To nazwa  niezwiązana z górnictwem. Chodzi o tereny rolnicze, uprawianie roli i prawdopodobnie ?wykopki?, czyli czas zbioru ziemniaków. Prawych Kopanin już nie ma, zostały tylko lewe. Lewe, bo z głównej  drogi skręca się tu w lewo ? wyjaśnia.

Komentarze (69)
TOP 7 dziwnych nazw ulic: Polonii Mandżurskiej, Kupa, Żabi Kruk, Kurzanoga, Psie Budy...
Zaloguj się
  • apas13

    Oceniono 20 razy 18

    Zanim zaczniecie się nabijać, trochę historii.
    W mieście Harbin Polacy - potomkowie zesłańców - nie tylko budowali kolej transsyberyjską, ale także osiedlili się i zbudowali silną gospodarczo i kulturowo grupę. W Harbin największe zakłady i najokazalsze domy należały do Polaków, stanowili oni elitę gospodarczą i intelektualną miasta i okolic przez wiele lat, przyczyniając się do rozwoju regionu.
    Wraz z nastaniem władzy komunistycznej w Chinach, polska diaspora zaczęła sie kurczyć aż w końcu ostatni nasi rodacy zostali zmuszeni do wyjazdy na zachód. Pozostała po nich architektura, w tym śliczny Dom Polski, który oglądałem na zdjęciach. Niestety, przed dziesięciu laty, gdy pojechałem do Harbin szukać śladów polskości, udało mi się odnaleźć tylko jeden budynek - willę zbudowaną przez Polaka. Zachowała się tylko z tego powodu, ze kiedyś jedną noc spędził tam Mao i obecnie jest to muzeum rewolucji.
    Kilkanaście kilometrów od miasta jest jednak tzw. "stary cmentarz", na który przeniesiono część zachowanych nagrobków z pierwotnego cmentarza w Harbin (obecnie na jego terenie jest zdaje się stadion...). Miejscowi historycy szacują, że przenosiny "przetrwało" zaledwie kilka procent historycznych nagrobków i wśród nich znalazłem kilkanaście z polskimi nazwiskami.
    Zatem - polonia mandżurska istniała jak najbardziej i dobrze, że chociaż w ten sposób ktoś ten fakt upamiętnia...

  • odowk

    Oceniono 13 razy 11

    Najidiotyczniejszą nazwą ulicy w Szczecinie jest ul. Przyjaciół Żołnierza. Bo nie wiadomo o jakich przyjaciół chodzi i - co najgorsze - jakiego żołnierza.

  • anzimonek

    Oceniono 13 razy 9

    Tylko, żeby ktoś nie wpadł na pomysł aby te genialne nazwy zmieniać! Taka nazwa to skarb, bo świadczy o ciągłości historii Narodu. Podobnie jest z nazwami wsi - tam jest dopiero używanie. Proponuję zacząć licytację a vistuję nazwą : Brzyskorzystew w Wielkopolsce, obok ktorej leży Brzyskorzystewko. Przepiękne!

  • a_weasley

    Oceniono 12 razy 8

    Skoro twierdzą, że w Krakowie jest ulica Zadupie, niech ją pokażą na planie. Albo sfotografują tabliczkę.
    Czy mało jest ulic o głupich nazwach istniejących rzeczywiście? W Warszawie jest na przykład Panegiryk, Aspekt, Akurat...

  • leszek.leszek

    Oceniono 6 razy 6

    To raczej autor tego artykułu popisuje się głupota i niewiedzą. Owa "Polonia Mandżurska" o której wypowiada się z taką pogardą, to był prawdziwy fenomen. Ludzie mieszkający niemal na drugim końcu świata, bez żadnego kontaktu z Polską, a zachowujący polskość, prowadzący ożywione życie kulturalne, sportowe. Ochotnicy walczyli w polskim wojsku na Bliskim Wchodzie.
    To złudzenie, że luki w wiedzy się nadrobi jałowym klikaniem po Googlu pod hasłem "Mandżuria'. Gdyby autor tego artykułu miał rozum i odrobinę wiedzy, to by klikał pod "Harbin" i się dowiedział więcej.
    Mnie to zawsze przeraża taka głupota i bezmyślność połączona z pogardą dla innych, tylko dlatego że autor z Gazety Wyborczej nie potrafi nawet dobrze wyklikać w wikipedii. A skoro nie widzi tego w google, to w świecie redaktora zjawisko nie istnieje i wszystko na pewno ściema.

  • zofiadyrman

    Oceniono 7 razy 5

    Aż pięciu autorów do takich bzdetów???

  • bigos_na_winie

    Oceniono 7 razy 5

    E tam. Polonia Mandżurska mnie nie dziwi - chodziłem do LO im. Polonii Belgijskiej (Wrocław), przywykłem. Do Psich Bud przywykłem. O wiele ciekawsza jest Na Ostatnim Groszu we Wrocławiu. Rzekomo powstała od nazwy knajpy. Kopanina też mnie nie dziwi - jest również w Poznaniu. Miał tam pętlę. autobus 64, który oznaczony był napisem GOLĘCIN - KOPANINA (na Golęcinie grała swoje mecze Olimpia Poznań).

  • leszek.leszek

    Oceniono 4 razy 4

    Wklejone z biuletynu IPN (marzec 2002)
    --------------------------
    Przetrwanie w warunkach kompletnej izolacji od świata zewnętrznego i wciąż pogarszającej
    się sytuacji materialnej było możliwe tylko dzięki dobrze wykształconemu, sprawdzonemu
    przez lata, wewnętrznemu systemowi organizacyjnemu. Mimo stanu wojny władze mandżursko-
    japońskie zezwoliły na funkcjonowanie większości instytucji, organizacji
    i stowarzyszeń polonijnych. Nadal działały także obie parafie.
    „Gospoda Polska”, jak dawniej, organizowała obchody rocznic narodowych oraz imprezy
    o charakterze kulturalno-oświatowym i towarzyskim. Gmach stowarzyszenia był dla
    wielu osób drugim domem, w którym odbywały się „herbatki”, wieczory muzyczne i taneczne
    oraz akademie rocznicowe. W 1944 r. młodzieżowe Kółko Dramatyczne ZMP
    wystawiło dwanaście przedstawień. Niektóre z inscenizacji angażowały ponad 50 osób
    (chór, orkiestra, zespół baletowy). „W sali widowiskowej – wspomina jedna z harbinianek
    – prócz imprez odbywały się koncerty i przedstawienia. Scena, garderoba, dekoracje –
    z prawdziwego zdarzenia, normalny teatr, w kufrach piękne kostiumy (kontusze, mundury
    wojskowe z różnych epok). Sala widowiskowa przypominała salę zamkową. Wzdłuż ścian
    były fachowo wykonane portrety wielkich Polaków [...] Poza tym tylko żyrandole, kinkiety
    nad portretami, nic więcej [...] Świetlica młodzieżowa była urządzona nowocześnie, na
    kominku pełno było pucharów i nagród sportowych, zdobytych przez polskie drużyny
    hokejowe oraz piłki nożnej. Drużyny polskie »Polonia« oraz »Ryś« były znane na Dalekim
    Wschodzie”. Członkowie harbińskiej kolonii mogli również korzystać ze świetnie uporządkowanej
    i skatalogowanej biblioteki „Gospody”, której zbiory w początku lat czterdziestych
    liczyły 5300 tomów. Nadal funkcjonowały ZMP, Polskie Towarzystwo Dobroczynności,
    PZA i Związek Pracowników Kolejowych.
    ------------------------------------------------------

  • leszek.leszek

    Oceniono 4 razy 4

    Zdecydowanie zalecam autorowi szukać w google pod "Harbin" , a nie Mandżuria. Ten głupawy komentarz redaktora z Gazety Wyborczej to przypomina klasyczną anegdotę o głupcu i palcu wskazującym na Księżyc. Nazwa ronda ma wskazywać i upamiętniąć fenomen Polonii Mandżurskiej w Harbinie, a redaktor zajmuje się tabliczką z nazwą ronda i popisuje głupawymi komentarzami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX