Komentarze (49)
Informatyzacja szpitali po polsku. Dane o naszych chorobach nie są zabezpieczane nawet hasłem
Zaloguj się
  • villk

    0

    i co tu komentowac jak trzy lata temu pisałem...
    "Oczywiście mam nadziej ze przesadzam i chce wierzyć , że NFZ ma doskonale zabezpieczone serwery i łącza, że ZIP jest doskonale zabezpieczony, że loginy w żaden sposób nie są powiązane z danymi pacjenta i że wycieczka do przychodni w celu odbioru hasła zabezpieczy mnie przed niepożądanym wglądem osób niepowołanych w moje wrażliwe dane.
    Po co więc pisze ten tekst? Bo mam nadzieje, że może ktoś po przeczytaniu go zacznie myśleć."

    h ttp://www.tokfm.pl/blogi/villk/2013/07/facebookowa_polityka_zdrowotna/1

    Jak widać nikt nie pomyślał.

  • cynnik2

    Oceniono 1 raz -1

    Jak się Polaki biorą za informatykę, to tak właśnie wychodzi.
    Kosztuje miliony albo miliardy (zależy, czy to strona dla bezdomnych Ministerstwa Pracy, czy np. ZUS), wszyscy pośrednicy i znajomi zarabiają grubą kasę, a na końcu nic nie działa.
    Wspomnijmy dla przykładu ostatnie wybory samorządowe, które liczono ręcznie tydzień, bo system komputerowy o skomplikowaniu na poziomie arkusza kalkulacyjnego zrobiły jakieś dzieci.
    Ale w propagandzie mówi się, że mamy świetnych informatyków. Bo zrobili grę komputerową. No, mamy, dwudziestu.
    Więc może lepiej zostać przy segregatorach?

  • resboy

    0

    Ten system nie może wejść w życie z przyczyn bezpieczeństwa dla zdrowia i życia chorych. Ile razy słyszało się ostatnio o niemożności sprawdzenia czy pacjent jest ubezpieczony poprzez EWUŚ? Taka pierdoła jak sprawdzenie po peselu czy świeci się kolor zielony czy czerwony bywa problemem, to co można powiedzieć o całym systemie cyfrowego obiegu informacji poprzez Internet? A to się system zawiesił, a to Internet nie działa, a to inny problem. W rejestracji jest chaos. Ale to można przeskoczyć oświadczeniem i leczyć. A co będzie jak zawiesi się system dostępu do danych elektronicznych? Jak apteka nie wyda leku bo nie może się zalogować? Jak laboratorium nie wyśle pilnego wyniku bo sieć padła? Życia i zdrowia ludzkiego nie można powierzyć komputerom. Może to być jako dodatkowe a nie jako jedyne i podstawowe zabezpieczenie medycyny w Polsce.

  • uzdek98

    Oceniono 3 razy 1

    bazy tak jak wszystko inne w szpitalach "umieralniach" to dramat...

  • majkelos2341

    0

    Tak dla ścisłości to placówki medyczne dostają punkty za certyfikaty ISO 9001, 14001 i 27001 a nie ISO 9000, 14000 i 27000.

  • siwywaldi

    Oceniono 7 razy -3

    Brak ochrony danych medycznych ma tez swoje DOBRE strony.

    Bo np. społeczeństwo mogło by się wreszcie dowiedzieć, na jakie choroby głowy cierpi Antek i niektórzy czołowi politycy. :-)

  • honkers

    Oceniono 6 razy -4

    W dalszym ciągu rząd nie podjął tematu informatyzacji. Poprzedni dopuścił do tego iż z pomięciem systemu centralnego tworzonego przez CSIOZ poszczególne województwa wywaliły potężne pieniądze na systemy lokalne tworzone w oderwaniu od założeń projektu P1, P2 itd. Drugą winą poprzedników i ich kontynuatorów jest to iż kasa poszła na CSIOZ, województwa (szpitale) a pozostałe placówki i gabinety nie dostały praktycznie grosza. Nawet w kontraktach dostają nadal punkty za ISO 9000, 14000 a nawet 27000 ale za system dokumentacji medycznej ZERO.

  • cameel.m

    Oceniono 4 razy 0

    Nie ma opcji, żeby EDM ruszył w 2018 r. Być może ruszy w 2020 r. Przyczyny oczywiste: brak opracowanych standardów, brak regulacji prawnych w kwestii telemedycyny i przetwarzania danych w chmurze, ciągłe zmienianie założeń i wymagań dotyczących platformy P1 i P2. Producenci oprogramowania dla szpitali, żeby nie stać w miejscu opracowali własne standardy. Brak powszechnie dostępnego podpisu elektronicznego, który już wiele lat temu miał być w dostępny w dowodach osobistych.

  • Marcin Grudzień

    Oceniono 5 razy -1

    A jak jest chroniona papierowa dokumentacja? Pierwsza lepsza pani w rejestracji może zerknąć w naszą kartę. O lekarzach nie wspomnę. To ja już wolę ten "zwykły" (cytując autora artykułu) login i hasło. Tak samo chronię moje pieniądze w banku i jest ok.

  • siwywaldi

    Oceniono 11 razy -5

    Niestety, ale główna wina leży tu po stronie Platformy i jej NIEUDOLNYCH ministrów Kopacz i Arłukowicza, którzy przez 8 lat (!) nie zrobili w sprawie informatyzacji systemu NIC. Zresztą podejrzewam że NIE BYŁ to przypadek, o czym niżej.

    Bo niebezpieczeństwo tkwi zupełnie w czymś innym, niż w tym, że ktoś trzeci się dowie na co choruje Kowalski, bo informacja do której dostęp będzie miało iluś tam lekarzy, to ŻADNA tajemnica. Prawdziwe NIEBEZPIECZEŃSTWO tkwi w tym, że KAŻDY będzie mógł nasze dane wykasować, podobnie jak „zgubić” dokumentacje papierową. Oczywiście nie muszę tłumaczyć, jak CENNA to możliwość, w sytuacji jak się coś w leczeniu pacjenta spieprzy.

  • katolik1969

    Oceniono 8 razy -2

    takie wazne te dane pacjentów. wszyscy nogami przebierają żeby się z nimi zapoznać. szczegolnie z historią choroby. tak naprawdę nikogo to nie obchodzi i nie ma co chronić. żylaki odbytu nowaka czy suchosc w gardle misiewicz takie to wazne i tajne !!!!????

  • dokowski

    Oceniono 7 razy -1

    Dziki wschód - tak jest w najbardziej skorumpowanym i zdemoralizowanym resorcie

  • alf7red7

    Oceniono 5 razy -1

    > pracownicy często nie mają nawet indywidualnych loginów. CSIOZ nie martwi ta sytuacja, bo – jak przekonuje – dane chroni ustawa o ochronie danych osobowych.

    Jak to do pani lekkich obyczajów nie martwi ta sytuacja? Jak to ustawa chroni? Przecież ustawa (a dokładniej: rozporządzenie) *wymaga* loginów w każdym systemie! Albo powiedział to totalny dyletant, albo pismak przekręcił. Indywidualne loginy to podstawa porządku dostępu!
    (no i jak zwykle: AC _nie chroni_ samochodu przed porysowaniem, polisa mieszkaniowa _nie chroni_ mieszkania przed zalaniem przez sąsiada, i tak dalej)

  • jan.go

    Oceniono 2 razy -2

    1 proc. innych placówek korzysta z rozwiązań telemedycznych Chociaż tu dobrze bo tego tematu nikt prawnie nie rozwiązał i to jest właściwie nielegalne Niekompatybilne ? Wolne żarty Nie było żadnych szczegółowych zapisów ( dla arcy ambitnych są po angielsku ) to każdy robił co chciał przez dekady to teraz nie dziwota że tego zszyć się nie da Podpis elektroniczny ? A to za darmo Jakby to walnęło jednostkę -szpital po kieszeni Itd itp Powiem wam że nawet w MONie i amerykańskim szpitalu wesoło nie jest

  • kieliszki

    Oceniono 8 razy -6

    Już dawno sformułowanie "po polsku" nie było używane jako synonim zła. Autorko Klaro Klinger, bujaj się!

  • pe_ro

    Oceniono 7 razy 1

    A informatycy którzy mieliby wdrożyć systemy informatyczne w ZOZ siedzą w Anglii. Zawsze brakowało pieniędzy na fachowców obojętnie na dziedzinę gospodarki.

  • smurfmadrala

    Oceniono 18 razy 4

    W Europie Zach. doceniają i czują respekt dla naszych "roboli" i "ciemnoty" wiejskiej.
    Pracowitość, fachowość, zaangażowanie w pracę budzi szacunek oraz niestety czasem agresję konkurentów do etatu.
    Polscy inteligenci nie stanowią ŻADNEGO ZAGROŻENIA.
    Młodzi, wykształceni głównie przez GW I TVN, z dużych miast to plankton.
    Wybitne jednostki nie zmienią tego obrazu.
    "Elyty" charakteryzuje obraz szkolnictwa wyższego, sądownictwo i biurokracja.
    Czas aby na bruk, na zbity pysk, jak załogi likwidowanych zakładów pracy,
    wywalić pseudo-inteligentuf.
    Dla informacji: jestem inżynierem po studiach dziennych na krakowskiej uczelni,
    z porażającymi dyletantami DYPLOMOWANYMI spotykam się na każdym kroku.
    Natomiast poziom "roboli" budowlanych wzrasta, nieustannie poprawia się fachowość, kurtuazja, zdolności porozumienia.
    Ten pozytywny skutek otwarcia Polski na cywilizacje i kulturę Europy, Świata
    należy wprowadzić wśród kadry zarządzającej.

    W Europie Zach. doceniają i czują respekt dla naszych "roboli" i "ciemnoty" wiejskiej.
    Pracowitość, fachowość, zaangażowanie w pracę budzi szacunek oraz niestety czasem agresję konkurentów do etatu.
    Polscy inteligenci nie stanowią ŻADNEGO ZAGROŻENIA.
    Młodzi, wykształceni głównie przez GW I TVN, z dużych miast to plankton.
    Wybitne jednostki nie zmienią tego obrazu.
    "Elyty" charakteryzuje obraz szkolnictwa wyższego, sądownictwo i biurokracja.
    Czas aby na bruk, na zbity pysk, jak załogi likwidowanych zakładów pracy,
    wywalić pseudo-inteligentuf.
    Dla informacji: jestem inżynierem po studiach dziennych na krakowskiej uczelni,
    z porażającymi dyletantami DYPLOMOWANYMI spotykam się na każdym kroku.
    Natomiast poziom "roboli" budowlanych wzrasta, nieustannie poprawia się fachowość, kurtuazja, zdolności porozumienia.
    Ten pozytywny skutek otwarcia Polski na cywilizacje i kulturę Europy, Świata
    należy wprowadzić wśród kadry zarządzającej.

  • da3lek

    Oceniono 16 razy -2

    no, a teraz niech wszyscy sobie wyobrażą realizację dowodu osobistego i prawa jazdy w komórce hahahah :D

  • pekarpe

    Oceniono 12 razy -4

    Oczywiste - każdy będzie zainteresowany moją chorobą, każdy będzie liczył ile wziąłem tabletek i co wydaliłem. Ochronę danych osobowych trzeba leczyć, a tak jest chroniona, że nie wiemy na co jest chora i kiedy umrze.
    Objawem choroby jest m.in. żądanie odemnie NIP i jednocześnie daty urodzenia (na marginesie, szczególnie kobiety nie lubią chwalić się wiekiem). Wszystko jest tak tajne, że abym mógł czegoś się dowiedzieć np. o rachunku w imieniu starszej osoby - oczywiście chodzi o ogólny problem- muszę podać wszystkie wymyślone przez firmy dane (z inicjatywy Urzędu), a na końcu dowiaduję się, że nie jestem właściwą osobą do udzielenia mi jakiejkolwiek informacji. Pamiętam komunę i za komuny tak nie było. Tak więc życzę dalszego postępu w obronie każdej tajemnicy, aby Urząd d/s tajemnic w dalszym ciągu się rozwijal i osiągał kolejne sukcesy na drodze do ideału tajemnic.

  • botwinnik

    Oceniono 10 razy 0

    Elektroniczna dokumentacja medyczna oznacza koniec tajemnicy lekarskiej.
    Nie ma i nie będzie źródeł finansowania na ochronę systemu.
    Nawet przy zapewnieniu (jakichś) źródeł finansowania, wiara, że system będzie szczelny i odporny na ataki jest naiwnością, zważywszy, że system bankowy przy niewyobrażalnie większych źródłach finansowania odporny na ataki nie jest.
    I nawet najbardziej naiwny nie wierzy, aby dostępu do wrażliwych danych medycznych umieszczonych na mocy obowiązku ustawowego w sieci, nie miała w każdej chwili każda z licznych państwowych służb.

  • mefiii1980

    Oceniono 5 razy -1

    Śmiech na sali jak oni chcą to wprowadzić od 2018 skoro cały projekt P1 został skasowany, a nikt w CSIOZ nie chce odebrać od wykonawców tego co już zostało zrobione w ramach P1.

  • koza_oddam

    Oceniono 8 razy 0

    Szpitale oszczędzając zwykle nie mają informatyków, albo mają byle kogo bo zwykle proponują żenujące stawki. Coś za coś

  • Michał Fuk

    Oceniono 34 razy -8

    Podejrzewam, że wielu polityków właśnie tak myśli o państwie: wystarczy wprowadzić odpowiednie zapisy prawne i problem znika. Chyba najbardziej wyrazisty jest przykład aborcji - zakażemy, to go nie będzie.
    Z racji wykonywanego zawodu rozmawiam z wieloma urzędnikami i politykami; większość z nich uważa, że jak czegoś nie ma zapisanego w przepisach, to takie zjawisko po prostu nie istnieje. Tutaj mamy odwrotną sytuację - przepisy chronią dane osobowe pacjentów, więc nie ma żadnego problemu.

  • cmoscmos

    Oceniono 32 razy -4

    "CSIOZ nie martwi ta sytuacja, bo – jak przekonuje – dane chroni ustawa o ochronie danych osobowych."

    A samochód przed kradzieżą chroni Kodeks Karny - kluczyki i alarmy nie są do niczego potrzebne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX