Komentarze (49)
Informatyzacja szpitali po polsku. Dane o naszych chorobach nie są zabezpieczane nawet hasłem
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • pekarpe

    Oceniono 12 razy -4

    Oczywiste - każdy będzie zainteresowany moją chorobą, każdy będzie liczył ile wziąłem tabletek i co wydaliłem. Ochronę danych osobowych trzeba leczyć, a tak jest chroniona, że nie wiemy na co jest chora i kiedy umrze.
    Objawem choroby jest m.in. żądanie odemnie NIP i jednocześnie daty urodzenia (na marginesie, szczególnie kobiety nie lubią chwalić się wiekiem). Wszystko jest tak tajne, że abym mógł czegoś się dowiedzieć np. o rachunku w imieniu starszej osoby - oczywiście chodzi o ogólny problem- muszę podać wszystkie wymyślone przez firmy dane (z inicjatywy Urzędu), a na końcu dowiaduję się, że nie jestem właściwą osobą do udzielenia mi jakiejkolwiek informacji. Pamiętam komunę i za komuny tak nie było. Tak więc życzę dalszego postępu w obronie każdej tajemnicy, aby Urząd d/s tajemnic w dalszym ciągu się rozwijal i osiągał kolejne sukcesy na drodze do ideału tajemnic.

  • botwinnik

    Oceniono 10 razy 0

    Elektroniczna dokumentacja medyczna oznacza koniec tajemnicy lekarskiej.
    Nie ma i nie będzie źródeł finansowania na ochronę systemu.
    Nawet przy zapewnieniu (jakichś) źródeł finansowania, wiara, że system będzie szczelny i odporny na ataki jest naiwnością, zważywszy, że system bankowy przy niewyobrażalnie większych źródłach finansowania odporny na ataki nie jest.
    I nawet najbardziej naiwny nie wierzy, aby dostępu do wrażliwych danych medycznych umieszczonych na mocy obowiązku ustawowego w sieci, nie miała w każdej chwili każda z licznych państwowych służb.

  • mefiii1980

    Oceniono 5 razy -1

    Śmiech na sali jak oni chcą to wprowadzić od 2018 skoro cały projekt P1 został skasowany, a nikt w CSIOZ nie chce odebrać od wykonawców tego co już zostało zrobione w ramach P1.

  • koza_oddam

    Oceniono 8 razy 0

    Szpitale oszczędzając zwykle nie mają informatyków, albo mają byle kogo bo zwykle proponują żenujące stawki. Coś za coś

  • Michał Fuk

    Oceniono 34 razy -8

    Podejrzewam, że wielu polityków właśnie tak myśli o państwie: wystarczy wprowadzić odpowiednie zapisy prawne i problem znika. Chyba najbardziej wyrazisty jest przykład aborcji - zakażemy, to go nie będzie.
    Z racji wykonywanego zawodu rozmawiam z wieloma urzędnikami i politykami; większość z nich uważa, że jak czegoś nie ma zapisanego w przepisach, to takie zjawisko po prostu nie istnieje. Tutaj mamy odwrotną sytuację - przepisy chronią dane osobowe pacjentów, więc nie ma żadnego problemu.

  • cmoscmos

    Oceniono 32 razy -4

    "CSIOZ nie martwi ta sytuacja, bo – jak przekonuje – dane chroni ustawa o ochronie danych osobowych."

    A samochód przed kradzieżą chroni Kodeks Karny - kluczyki i alarmy nie są do niczego potrzebne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX