Komentarze (49)
Informatyzacja szpitali po polsku. Dane o naszych chorobach nie są zabezpieczane nawet hasłem
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • pekarpe

    Oceniono 12 razy -4

    Oczywiste - każdy będzie zainteresowany moją chorobą, każdy będzie liczył ile wziąłem tabletek i co wydaliłem. Ochronę danych osobowych trzeba leczyć, a tak jest chroniona, że nie wiemy na co jest chora i kiedy umrze.
    Objawem choroby jest m.in. żądanie odemnie NIP i jednocześnie daty urodzenia (na marginesie, szczególnie kobiety nie lubią chwalić się wiekiem). Wszystko jest tak tajne, że abym mógł czegoś się dowiedzieć np. o rachunku w imieniu starszej osoby - oczywiście chodzi o ogólny problem- muszę podać wszystkie wymyślone przez firmy dane (z inicjatywy Urzędu), a na końcu dowiaduję się, że nie jestem właściwą osobą do udzielenia mi jakiejkolwiek informacji. Pamiętam komunę i za komuny tak nie było. Tak więc życzę dalszego postępu w obronie każdej tajemnicy, aby Urząd d/s tajemnic w dalszym ciągu się rozwijal i osiągał kolejne sukcesy na drodze do ideału tajemnic.

  • cmoscmos

    Oceniono 32 razy -4

    "CSIOZ nie martwi ta sytuacja, bo – jak przekonuje – dane chroni ustawa o ochronie danych osobowych."

    A samochód przed kradzieżą chroni Kodeks Karny - kluczyki i alarmy nie są do niczego potrzebne.

  • siwywaldi

    Oceniono 11 razy -5

    Niestety, ale główna wina leży tu po stronie Platformy i jej NIEUDOLNYCH ministrów Kopacz i Arłukowicza, którzy przez 8 lat (!) nie zrobili w sprawie informatyzacji systemu NIC. Zresztą podejrzewam że NIE BYŁ to przypadek, o czym niżej.

    Bo niebezpieczeństwo tkwi zupełnie w czymś innym, niż w tym, że ktoś trzeci się dowie na co choruje Kowalski, bo informacja do której dostęp będzie miało iluś tam lekarzy, to ŻADNA tajemnica. Prawdziwe NIEBEZPIECZEŃSTWO tkwi w tym, że KAŻDY będzie mógł nasze dane wykasować, podobnie jak „zgubić” dokumentacje papierową. Oczywiście nie muszę tłumaczyć, jak CENNA to możliwość, w sytuacji jak się coś w leczeniu pacjenta spieprzy.

  • kieliszki

    Oceniono 8 razy -6

    Już dawno sformułowanie "po polsku" nie było używane jako synonim zła. Autorko Klaro Klinger, bujaj się!

  • Michał Fuk

    Oceniono 34 razy -8

    Podejrzewam, że wielu polityków właśnie tak myśli o państwie: wystarczy wprowadzić odpowiednie zapisy prawne i problem znika. Chyba najbardziej wyrazisty jest przykład aborcji - zakażemy, to go nie będzie.
    Z racji wykonywanego zawodu rozmawiam z wieloma urzędnikami i politykami; większość z nich uważa, że jak czegoś nie ma zapisanego w przepisach, to takie zjawisko po prostu nie istnieje. Tutaj mamy odwrotną sytuację - przepisy chronią dane osobowe pacjentów, więc nie ma żadnego problemu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX