Powiedział, że Macierewicz nie wierzy w zamach. Teraz idzie dalej. "Satysfakcję daje mu niszczenie ludzi i obserwowanie ofiary"

jsx
15.02.2017 17:38
A A A
Antoni Macierewicz

Antoni Macierewicz (mjr Robert Siemaszko/CO MON)

- Znam wiele relacji o niemal sadystycznych zachowaniach Macierewicza, jak z uśmiechem na ustach oznajmia zwalnianym oficerom, że już nigdy nie wrócą do służby, że on już o to zadba - mówi gen. Piotr Pytel, były szef SKW serwisowi Polityka.pl.

- Przy całym swoim „szaleństwie” - w sensie wyłącznie potocznym - Macierewicz postępuje racjonalnie, np. ostrożnie podpisuje dokumenty - stwierdził gen. Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego w rozmowie z Piotrem Pacewiczem z Polityka.pl. Pytel w poniedziałek w "Kropce nad i" powiedział, że minister obrony nie wierzy w zamach w Smoleńsku.

- Przypominam sobie fragment naszej rozmowy, kiedy zostałem do niego wezwany. Powiedział do mnie tak: "przecież pan jest inteligentnym człowiekiem. Pan zdaje sobie sprawę w sposób oczywisty, że zamach smoleński to tylko narzędzie polityczne" - relacjonował były szef SKW w programie Moniki Olejnik. - Z kontekstu wypowiedzi mogłem wywnioskować, że pan Macierewicz nawet nie wierzy w zamach - dodał.

"Cechuje go raczej tzw. osobowość niedojrzała"

W środę w serwisie Polityka.pl generał powiedział, że do rozmowy z szefem MON doszło przed 19 listopada 2015 r., po złożeniu przez niego rezygnacji. - Nie jest zaburzony w sensie klinicznym, cechuje go raczej tzw. osobowość niedojrzała, z silnie psychopatycznym rysem. To dlatego tak chętnie współpracuje z ludźmi młodymi, bez doświadczenia - dodał Pytel, absolwent psychologii UJ.

- Znam wiele relacji o niemal sadystycznych zachowaniach Macierewicza - powiedział też były szef SKW. - Jak z uśmiechem na ustach oznajmia zwalnianym oficerom, że już nigdy nie wrócą do służby, że on już o to zadba. Jednym zastrzyk adrenaliny daje skok na spadochronie, Macierewiczowi satysfakcję daje niszczenie ludzi i obserwowanie ofiary - ocenił Pytel.

Z kolei OKO.press prześledził, co o katastrofie smoleńskiej publicznie mówił przez lata Macierewicz. Wynika z tego jedno: zawsze twierdził, że doszło tam do zamachu. W 2011 r. mówił o mgle, rok później o eksplozji. W 2013 r. stwierdził, że "relacje o tym, że trzy osoby przeżyły, są wiarygodne", a w 2016 r., że "samolot zaczął rozpadać się w powietrzu dużo przed brzozą".

Zobacz także
  • 2
Komentarze (269)
Zaloguj się
  • avatar

    kali23

    Oceniono 106 razy 102

    To ŚWIR i nie trzeba być specjalistą aby to zauważyć.
    Podobnie Prezes. Biedny, mały, psychicznie upośledzony człek niszczony przez świadomość
    odpowiedzialności za śmierć 95 osób.
    Polską rządzą ludzie chorzy.

  • avatar

    tomtg123

    Oceniono 95 razy 89

    Za czasów PO ministrem obrony narodowej był psychiatra i to wydawało się wielu ludziom dziwne. OK. Ale dziś ministrem jest pacjent, zachowujący się jak uciekinier z psychiatryka.
    I co, dobra zmiana ?

  • avatar
  • avatar

    popijajac_piwo

    Oceniono 73 razy 73

    Antoś z zespołem nie jest żadnym świrem. To jest zwyczajne wyrachowanie kacapskiego agenta...

  • avatar

    nowakowskaalbina

    Oceniono 61 razy 61

    Przecież od razu widac że on nie jest normalny

  • avatar

    prawdziwy_qwertyk

    Oceniono 62 razy 60

    Psychopata...
    A najbardziej przerażające ze 40% wyborców to odpowiada

  • avatar

    krynolinka

    Oceniono 54 razy 52

    Czyli po ludzku ,lubi się pastwić nad ofiarą.Pan generał chyba się prosi o degradację na szeregowca.Skoro pan Antoni mściwość preferuje to nie może się ta historia dobrze skończyć..Nikt nie zadziera publicznie z kapłanem smoleńskim ,nawet prezes respekt czuje..

  • avatar

    leszek.30

    Oceniono 47 razy 45

    Macierewicz postępuje podobnie , jak Dzierżyński.! .. On, jak i Kaczyńscy i inni z KC PiS , traktują Polskę i Polaków, jak łup wojenny , jak zaborcy..!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane