Działaczka pro-life w Sejmie: Dla wielu kobiet aborcja była trudniejszym doświadczeniem niż gwałt

jsx, PAP
14.03.2017 16:43
A A A
Protest studentów Uniwersytetu Warszawskiego przeciw planowanemu spotkaniu z działaczką pro-life Rebeccą Kiessling

Protest studentów Uniwersytetu Warszawskiego przeciw planowanemu spotkaniu z działaczką pro-life Rebeccą Kiessling (ADAM STĘPIEŃ)

W Sejmie wystąpiła Rebecca Kiessling, działaczka pro-life z USA, której spotkań odmówiły m.in. UW i UJ. Mówiła, że aborcja powinna być zakazana we wszystkich przypadkach, także w sytuacji ciąży będącej wynikiem gwałtu.

W poniedziałek w Sejmie odbyło się spotkanie z działaczką pro-life Rebeccą Kiessling. W Polsce spędzi tydzień, w tym czasie zaplanowano szereg jej wystąpień m.in. na uniwersytetach. Po protestach studentów zgodę na spotkanie w zaproponowanej formule wycofał jednak m.in. Uniwersytet Warszawski.

Kiessling przemawiała na posiedzeniu parlamentarnego zespołu na rzecz polityki i kultury prorodzinnej. W zapowiedzi spotkania działaczkę przedstawiono jako "poczętą w wyniku gwałtu i uratowaną ze względu na ówczesny zakaz aborcji amerykańską prawniczkę i mówczynię pro-life, prezes organizacji Save the 1".

"Po gwałcie kobieta przez wiele miesięcy nie może dojść do siebie"

Podczas wystąpienia w Sejmie Kiessling próbowała przekonać, że aborcja powinna być zakazana we wszystkich przypadkach, także w sytuacji ciąży będącej wynikiem gwałtu. Wyrażała opinię, że duża liczba kobiet nie zdecydowałoby się na aborcję, gdyby nie była ona legalna. - Wiele kobiet w naszej organizacji, które przeszły aborcję, mówi, że aborcja była trudniejszym doświadczeniem niż gwałt, bardziej brutalnym - powiedziała.

Przewodniczący zespołu parlamentarnego Piotr Uściński (PiS) stwierdził, że w efekcie obecnie obowiązującego prawa w Polsce zgwałcone kobiety muszą w określonym czasie podjąć decyzję o aborcji lub o urodzeniu dziecka. Ocenił, że takim momencie kobiety "nie są w pełni świadome podejmowanej decyzji". - Wiemy, że po gwałcie kobieta - ja rozmawiałem z lekarzami, psychiatrami, psychologiami - przez wiele miesięcy nie może dojść do siebie, przez wiele miesięcy jej emocje są w takim stanie, w którym podejmowanie świadomej i w pełni wolnej decyzji - której nigdy nie będzie się żałowało w życiu - jest niemożliwe - podkreślił poseł.

Uniwersytety odmawiają

Na Uniwersytecie Warszawskim spotkanie z Kiessling chciało zorganizować studenckie Koło Nauk o Państwie i Prawie "Pro Patria", którego opiekunem jest prof. Aleksander Stępkowski, będący także prezesem Ordo Iuris. W odpowiedzi na zapowiedź spotkania, w internecie zamieszczono petycję "Nie dla Ordo Iuris na Uniwersytecie Warszawskim!". Jej autorzy wskazują, że rolą kół naukowych jest m.in. organizacja spotkań naukowych. "Kryteriów dyskursu naukowego nie spełnia jednak wystąpienie jednej osoby prezentującej światopogląd godzący w prawa innych osób, ufundowany nie na wiedzy naukowej, ale na osobistych doświadczeniach i przekonaniach religijnych" - czytamy w petycji.

Ostatecznie biuro prasowe UW poinformowało, że poniedziałkowe spotkanie z Kiessling nie odbędzie się, gdyż w zaproponowanej formule "miałoby formę promowania określonego stanowiska światopoglądowego, a nie dyskusji akademickiej". Jednocześnie uczelnia zaznaczyła, że wydarzenie to będzie się mogło odbyć w późniejszym terminie, jeśli organizatorzy zaproponują zmiany w programie, tak by spotkanie nie było jednostronne. Ordo Iuris w wydanym komunikacie uznało, że "odwołanie zgody na organizację wydarzenia bez podania jasnej przyczyny jest jawną dyskryminacją". "Liczymy że po przedstawieniu nowej propozycji - spotkanie rzeczywiście się odbędzie" - napisali. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

„Nie zgadzamy się, by w murach uczelni sankcjonowano szarlatanerię i funda-mentalizm, nie zgadzamy się na szarganie idei Uniwersytetu” - uznali tymczasem studenci najstarszej uczelni w Polsce. Na Uniwersytecie Jagiellońskim Kiessling miała wystąpić w środę, władze tej uczelni również na to się nie zgodziły. Ordo Iuris żądało usunięcia petycji studentów, groziło im wytoczeniem procesu cywilnego. CZYTAJ WIECEJ >>>

Zobacz także
Komentarze (220)
Zaloguj się
  • avatar

    werner53

    Oceniono 51 razy 49

    Bardzo was prosze, nie powtarzajcie tych przez idiotow wymyslonych bzdur na tematy gwaltu i aborcji. Gwalt jest aktem barbarzynskiej przemocy, bez jakichkolwiek usprawiedliwien, aktem zezwierzecenia. Aborcja jast zabiegiem medycznym latwiejszym i prosciejszym niz np. wstawienie implantow czy resekcja korzenia zebowego. Z powodu prostoty tago zabiegu KK sprowakowalo zabronienie aborcji. Karygodne jest legitymizacja gwaltu wobec kobiety. KK zapomnial, ze milosc zycia, milosc blizniego to rowniez oznacza MILOSC DO KOBIET.

  • avatar

    puzonik48

    Oceniono 39 razy 37

    W parlamencie przyjmuje się nawiedzoną kobiecinę ,która nie może się poszczycić ani wiedzą naukowa ,ani badaniami ,tylko własnymi przeżyciami ?Kobieta decydująca się na zabieg jest świadoma i odpowiedzialna za swoją decyzję ,i ma prawo do tej decyzji !

  • avatar

    radon13

    Oceniono 36 razy 36

    ABORCJA w odróżnieniu od gwałtu nie jest wykonywana siłą ! Jak kobieta nie chce to nie wolno jej zmuszać i vice versa nie wolno zmuszać do posiadania dziecka . Jeśli ktoś tego nie pojmuje jest po prostu niepełnosprawny umysłowo.

  • avatar

    maura4

    Oceniono 32 razy 32

    Zgwałcona kobieta w Polsce jeszcze może zażyć tabletkę po i nie zastanawiać się czy zaszła w ciążę, czy nie. Właśnie zgwałcona, bo jeżeli lekarz nie da jej tabletki, to zanim ona pomyśli, zostanie jej tylko aborcja.
    Nie wyobrażam sobie, aby świadoma decyzja o aborcji, która w cywilizowanych krajach jest zabiegiem krótkim, bezbolesnym była gorsza od gwałtu.
    Organizacje pro life wmawiają kobietom, że powinny przeżywać traumę po aborcji i niektóre łapią się na to.Widziałam w tv program o tym, jak przekonuje się kobiety do tego, że powinny cierpieć. Sądzę, że tylko kobiety, które zostały zmuszone do aborcji, nie chciały jej, mogą rzeczywiście przeżywać trudne chwile.

  • avatar

    jurek1959339

    Oceniono 29 razy 29

    Co ma udowadniać ekshibicjonizm tej pani, opowiadającej całemu światu o swoim dramatycznym poczęciu? Czy chce gloryfikować gwałciciela, który, w jej mniemaniu, zrobił takie cudowne dziecko? Moim zdaniem, to dziecko jest wyjątkowo głupiutkie, bez krzty empatii, ponieważ każde jej wystąpienie za każdym razem na nowo gwałci matkę. A może tylko chce się zemścić na własnej matce, która nie wytrzymała traumy gwałtu i po urodzeniu oddała ją do adopcji? Jak dla mnie ta kobieta jest działaczką proaborcyjną, udowadniającą konieczność aborcji dziecka gwałciciela, aby nie być gwałconą, przez takie dziecko do końca życia.

  • avatar

    rumpa

    Oceniono 28 razy 28

    Po raz kolejny - w tym kraju obywatele mają zagwarantowane prawo do decydowania o swoim ciele. Masz prawo odmówić oddania fragmentu wątroby czy nerki nie tylko obcej osobie ale również swojemu dziecku, żonie czy matce, ojcu czy bratu. NIKT nie ma prawa cię do tego zmusić. Co więcej nikt nie ma prawa cię zmusić do oddania nawet strzykawki szpiku, aby uniknąć twierdzeń o hardkorze operacji i ryzykowaniu życiem. I nie ma znaczenia, że bez tego ktoś - osobna jednostka, z własnym DNA, do tego gramotna umysłowo - umrze, świadomie i w mękach. NIKT NIE MA PRAWA RUSZYĆ NAWET KAWAŁKA TWOJEGO CIAŁA - BEZ TWOJEJ ZGODY.
    Koniec kropka.
    Z jakiś powodów pojawiają się pomysły, że spod tej ochrony wyjąć kobiety. Chyba was pogięło. Nie macie prawa żądać ani kawałka naszego życia i ciała. Możecie sobie gardzić wyborem, jak zapewne gardzilibyście człowiekiem, który wycofał się z oddania szpiku dla umierającego na białaczkę dziecka, ale trudno. Jak chcecie , to se łapcie te zarodki/płody i je próbujcie hodować. Naprawdę, super sprawa, jak wam się uda. Niech sobie żyją, byle nie w kobiecie, która sobie tego nie życzy.

  • avatar

    drakaina

    Oceniono 26 razy 26

    Trauma jest indywidualną sprawą każdego przeżywającego ją człowieka i w związku z tym nie wolno nikomu narzucać, co jest traumą większą, a co mniejszą. Liberalizacja prawa aborcyjnego nie oznacza nakazu przerywania ciąży pochodzącej z gwałtu, więc przy liberalnym prawie decyzja należy do kobiety, która ma prawo ocenić, co dla niej jest większą traumą.

  • avatar

    jael53

    Oceniono 28 razy 26

    Podoba mi się "argument", z którego wynika, że dla tej pani gwałt może być delikatny. Nie wiem, gdzie ona się udzielała i czy coś jej wiadomo o tym, jak często zgwałcone kobiety podejmują próby samobójcze. To tak przez tę "delikatność"?

  • avatar

    rumpa

    Oceniono 22 razy 20

    to nie ta z gwałtu poczęta?
    co dostała postnatalnej traumy że jej cennej osoby mogłoby nie być?
    chyba cierpi kobita na słoniowaty przerost ego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane