Adwokaci chcieli pomóc Czeczenom na granicy. Nie dostali na to szansy. ''To przerosło moje najgorsze obawy''

Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM
17.03.2017 13:30
A A A
Prawnicy w Terespolu

Prawnicy w Terespolu (Fot. Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM)

14 adwokatów z Warszawy po 6 rano pojawiło się na kolejowym przejściu granicznym w Terespolu. Mieli pomóc czeczeńskim rodzinom, które od dłuższego czasu próbują złożyć na przejściu wniosek o nadanie statusu uchodźcy. Ale nic z tego nie wyszło.

Cała akcja miała zaskoczyć Straż Graniczną, była dokładnie zaplanowana. Codziennie, kilkanaście minut po 6 rano przyjeżdża pociąg z Brześcia, a w nim duże grupy Czeczenów. To w większości całe, wielodzietne rodziny z małymi dziećmi.

Adwokaci wiedzieli, że muszą być w Terespolu bardzo wcześnie rano, w momencie przyjazdu pociągu. Wytypowane czeczeńskie rodziny (takie, które próbowały wjechać nawet po kilkadziesiąt razy) miały pełnomocnictwa polskich prawników. Adwokaci wiedzieli, kto jest w pociągu, bo jechali nim też przedstawiciele jednej z organizacji pozarządowych z Białorusi. 

Problemy pojawiają się już na wstępie

Pogranicznicy nie chcą wpuścić prawników do budynku, w którym odbywają się odprawy cudzoziemców. W trakcie rozmowy przez domofon jeden z funkcjonariuszy mówi adwokatom, że swoje pełnomocnictwa muszą zawieść do komendanta, którego siedziba zajduje się 2 km dalej. Zapada błyskawiczna decyzja - "Jedziemy". Błyskawiczna, bo tu liczy się czas. Wiemy, że pociąg powrotny na Białoruś ma odjechać tuż po 11. Chodzi o to, by nie było w nim osób, które mają swoich prawników.

Nagle: "Przyjmują pełnomocnictwa. Jednak zmienili zdanie"

Dwie adwokatki razem ze mną wsiadają do samochodu, by jechać do komendanta. W tym momencie dostajemy telefon, że jechać nie musimy. "Przyjmują nasze pełnomocnictwa. Wracajcie".

Na miejscu okazuje się, że rzeczywiście przed budynkiem pojawia się jeden z wyższych rangą funkcjonariuszy. Odbiera pełnomocnictwa. Informuje nas, że trzeba zaczekać. Czekamy i marzniemy, bo jest bardzo zimno.

Czeczeni wierzą, że tym razem się uda. Wysyłają SMS-y

Widzimy przez szybę, jak dzieci bawią się w sali, w której przebywają. I starsi, i młodsi się do nas uśmiechają. Wierzą, że się uda; że tym razem będą mogli wjechać do Polski. To rodziny, które doświadczyły w Czeczenii prześladowań, tortur, agresji ze strony władzy. Nie mogą tam wrócić. Od miesięcy koczują w Brześciu.

Mijają kolejne minuty, nic się nie dzieje. Przed godz. 9 pojawia się informacja, że jednak trzeba pojechać do komendanta - zawieźć wnioski. Jedziemy, obsługa jest bardzo szybka. Jest 9.15 - wracamy.

Dwie adwokatki wchodzą do środka. Ale... tylko one

Po jakimś czasie pojawia się pogranicznik. Woła z nazwiska dwie adwokatki. Mogą wejść do środka, by reprezentować "swoje" rodziny. Wchodzi z nimi pani Maria - psycholog, a jednocześnie tłumacz. Prawniczki są w środku dość długo. Na bieżąco przez telefon relacjonują, co się dzieje. Wiemy więc, że nie jest dobrze; że Czeczeni dostają odmowy wjazdu. Czyli dzieje się tak, jak zwykle wcześniej.

W tym czasie do przedstawicieli organizacji pozarządowych przychodzą SMS-y od osób, które czekają na wjazd do Polski. "Straż Graniczna mówi, że to nie jest sąd. I że nie wpuszczą adwokata".   

W okolicach godz. 12 pociąg odjeżdża

Żaden z cudzoziemców, którzy mieli adwokatów, nie może wjechać do naszego kraju. Wszyscy po raz kolejny dostają odmowę wjazdu. Rekordzista - próbował już ponad 60 razy.

Wyjazd do Terespola zorganizowała Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie, wspólnie z Helsińską Fundacją Praw Człowieka i Stowarzyszeniem Interwencji Prawnej. Wszyscy adwokaci mieli pomagać Czeczenom pro bono. 

Dlaczego zdecydowali się na taką akcję?

Bo od wielu miesięcy organizacje pozarządowe, ale także Rzecznik Praw Obywatelskich alarmują, że na przejściu w Terespolu Straż Graniczna w bardzo wielu przypadkach - bezprawnie - odmawia wjazdu i przyjęcia wniosku o nadanie statusu uchodźcy. Potwierdziła to m.in. kontrola RPO.

Adwokaci przywieźli ze sobą m.in. drukarki, by na miejscu drukować np. odwołania od decyzji o odmowie wjazdu. Tyle tylko, że większość z nich decyzje dostała już po odjeździe pociągu na Białoruś. Czyli nie mieli szans wpłynąć na procedurę i na to, by cudzoziemcy nie zostali odesłani.

- Nie zostałam w ogóle dopuszczona do udziału w żadnej czynności z udziałem moich mocodawców, mimo świadomości funkcjonariuszy, że jesteśmy przy wejściu i czekamy. To pewien rodzaj gry na czas - mówi mecenas Marta Tomkiewicz.

Marta Górczyńska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka mówi nam, że to co wydarzyło się dziś na przejściu, nie jest dla niej zaskoczeniem, bo Straż Graniczna tak właśnie działa codziennie. - Jest wiele raportów, w których zwraca się uwagę na to, że na polskiej granicy jest łamane prawo, a mimo to, nie ma żadnej reakcji ze strony władz. Co więcej, mam wrażenie, że ta atmosfera jest podsycana przez wypowiedzi niektórych polityków - mówi Górczyńska. Choćby takich jak wpis na TT posła z PiS, Stanisława Pięty: "Żadnych ustępstw wobec prowokacji FSB i pożytecznych"mądrali"z lewackich fundacji. @MSWiA_GOV_PL PL wolna od terroryzmu".

"Nie sądziłam, że to będzie na taką skalę"

- To, co się tu dzisiaj wydarzyło, przerosło moje największe obawy, bo nie sądziłam, że to będzie na taką skalę. Jak wiemy, żadna z rodzin, które miały adwokatów, nie została dopuszczona do złożenia wniosku, mimo, że mamy wiele dowodów na to, że przynajmniej usiłowały deklarować wolę złożenia tego wniosku - mówi Aleksandra Chrzanowska ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej.

Co dalej? Adwokaci mają dokumenty, mają zdjęcia, mają dowody. Będą składać odwołania o decyzji o odmowie wjazdu. Jeśli trzeba, pójdą z tym do sądu. Tyle, że to trwa. A sytuacja na granicy się nie zmienia. - Na pewno dalsze kroki będą podejmowane, bo widzimy czarno na białym, że prawo jest tutaj łamane - mówi A.Chrzanowska.

  • 1
Komentarze (66)
Zaloguj się
  • avatar

    ziomekp.1

    Oceniono 7 razy 5

    Na Gazeta pl. artykuł w którym Erdogan nawołuje Turków do płodzenia minimum 5 dzieci, mądrze prawi -- muzułmanie "wygrali" z Serbami w ten sposób Kosowo, muzułmanie wszędzie wygrywają wojny "macicami swoich kobiet", komentarze wyłączone (pod tekstami o muzułmanach pojawiają się...................................................).
    A co do artykułu to parę cytatów z niemieckich gazet:
    "Cudzoziemcy trafiający do UE przez Polskę od lat traktują nas jako kraj jedynie tranzytowy- gdy tylko złożą wniosek, uciekają na Zachód. Niemcy już mają tego dość i coraz częściej odsyłają uchodźców z powrotem do Polski".
    "394 obcokrajowców, głównie obywateli Federacji Rosyjskiej, czyli de facto Czeczenów, Niemcy w tym roku już do Polski odesłali. A to tylko mała część tych, których u siebie zlokalizowali i w sprawie których zgłosili się do polskiej Straży Granicznej. Mała, bo łącznie takich wniosków do sierpnia było 3668".
    "O tym, że niemieckie władze zaostrzyły kurs szczególnie względem Czeczenów, przed kilkoma tygodniami pisał również niemiecki dziennik "Die Welt". Zaznaczał, że tamtejszy resort spraw wewnętrznych zaobserwował już w drugiej połowie zeszłego roku wzrost liczby migrantów z Rosji. Przy czym Federalny Urząd Migracji i Uchodźców (BAMF) odrzuca większość wniosków o azyl składanych przez obywateli Rosji. W tym roku jedynie 5,8 proc. podań zostało rozpatrzonych pozytywnie. W ogromnej części przepadają, bo jak podkreślają niemieckie władze, Czeczeni wjechali do Niemiec z bezpiecznego kraju UE, w tym przypadku z Polski, i powinni tam wystąpić o azyl."
    ODSYŁAMY ICH NA WNIOSEK NIEMCÓW I CHWAŁA IM ZA TO!!!!!!!!
    Tutaj macie całość --wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/528979,niemcy-maja-dosc-uchodzcow-zwlaszcza-tych-ktorzy-trafili-do-nich-z-polski.html

  • avatar

    eryn_7

    Oceniono 11 razy 5

    Pretensje do UE i Niemiec.
    Polska do niedawna wpuszczała uchodźców z Czeczenii i byłych republik radzieckich. Polacy im współczuli i traktowali z życzliwością.
    Uchodźcy zwykle nie chcieli siedzieć w polskich ośrodkach dla uchodźców i wyjeżdżali na zachód - mając tam lepsze warunki.
    UE i Niemcy przysłali ultimatum: albo będziecie wpuszczać nie więcej niż określoną niewielką kwotę dziennie, albo was wyrzucimy ze strefy Schengen i powrócą kontrole na granicach Polski z resztą UE.
    No to Polskie władze się w interesie polskich obywateli podporządkowały, podobnie jak Węgrzy, którzy budują dla uchodźców baraki a kontenerów dla robotników, na granicy z Serbią.
    BBC i inne stacje zachodnie krytykują ksenofobię Polaków i Węgrów, podczas gdy dzieje się to wszystko na wyraźne życzenie ich rządów w UE.

    Szczyty hipokryzji i nieuczciwości dziennikarskiej!

  • avatar

    hundehasser

    Oceniono 22 razy 4

    Uprzejmie dziękuję Straży Granicznej za rzetelną pracę i za nie wpuszczanie muzułmańskiego agresora do Polski.

  • avatar

    marudna.maruda

    Oceniono 20 razy 4

    Straż Graniczna działa tak, jak zalecają jej władze zwierzchnie. A władze zwierzchnie nie chcą muzułmanów, bo się episkopat obrazi, bo wszyscy muzułmanie, nawet te kilkuletnie dzieci płci obojga będa nasze polskie kobiety gwałcić i mordować... Taka polska, chrześcijańska wrażliwość.

  • avatar

    ciemny_lud

    Oceniono 3 razy 3

    Jasne; ochrzci się uliczne rondo nazwiskiem Dudajewa i problem "przyjaźni" z Czeczenią już mamy z głowy. Słowem, tradycyjna polska gościnność.

  • avatar

    cynnik2

    Oceniono 9 razy 3

    uchodźcy z Czeczenii? To w Czeczenii jest jakaś wojna? Bo jak im się morda szefa republiki nie podoba, to za mało. Mnie się też Kaczor nie podoba, ale nie dostanę z tego powodu azylu np. w Australii.
    Oni słyszeli, że w Europie można nic nie robić i luksusowo żyć za czyjąś pracę.
    Dlatego są "uchodźcami".

  • avatar

    jan_sobczak1

    Oceniono 13 razy 3

    Jak pomóc hordom barbarzyńców? Siłą trzeba im wyjaśnić ze nie są tu mile widziani.

  • avatar

    floryda77

    Oceniono 11 razy 3

    Na miejsce jednego wpuszczonego będzie 10 nowych chętnych. To są uchodźcy ekonomiczni, którzy tranzytem jadą do Niemiec. Nie ściemniajcie o setkach tysięcy prześladowanych przez Kadyrowa (ponad 100 tysięcy Czeczenów już przejechało przez Polskę ). Taki sam problem ale o większej skali mają Grecy i Włosi. Niemcy mówią już dość i nie chcą więcej imigrantów ekonomicznych. Czeczeni sprzedali wszystko i postawili na jedną kartę; wybrali wyższy standard życia i lepszy socjal. A jak się nie uda, zasilą przestępczą czeczeńską diasporę. Dziękujemy. Pomagajmy tym, którzy coś wniosą dla kraju; Ukraińców, Białorusinów.

  • avatar

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX