"Teoria zamachu wpisuje się w polską mitologię bohaterstwa i cierpień za ojczyznę"

"Wielu władców próbowało wyznaczać swoja pozycję aktualizując mity. Bowiem mity pomagają porządkować świat, nadają upragniony sens absurdalnym wydarzeniom. Z czasem jednak, kiedy brakowało podtrzymujących je rytuałów, wraz z twórcami gasły" - pisze w "Tygodniku Powszechnym" ks. Adam Boniecki.

W trwającej od lat publicznej debacie na temat katastrofy smoleńskiej, znacznie więcej od fachowców mają do powiedzenia politycy. Wydarzenia z 10 kwietnia 2010 roku szybko stały się orężem do walki politycznej. I raczej szybko się to nie zmieni.

Bo rządzący szli do władzy z hasłami o ujawnieniu "prawdy" na sztandarach i chętnie  "rozliczają" poprzedników za to, co katastrofy dotyczy.

"Macierewicz: Jest doniesienie do prokuratury ws. Tuska - 'zawarł z Putinem nielegalną umowę'"

Polska scena polityczna dzieli się na tych, dla których katastrofa to wypadek i tych, którzy wierzą w zamach.

Sondaż IBRIS dla "Rzeczpospolitej" pokazał, że w teorię zamachu wierzy 14,2 procent Polaków. Jeszcze dwa lata temu było to 15,6 proc.

Jaki los czeka  mit smoleński?

"Teoria zamachu wpisuje się w polska mitologię bohaterstwa i cierpień za ojczyznę" - ocenia ks. Adam Boniecki, redaktor senior 'Tygodnika Powszechnego".

Mit smoleński utrzymywanych jest przez konkretne rytuały. "Kolejne  miesięcznice,  imiona ofiar w apelach poległych, (...) krypta wawelska i inne obrzędy służą budowaniu narodowego mitu, który ma zjednoczyć Polaków tak, jak byli oni zjednoczeni, w żałobie pierwszych dni po katastrofie" - pisze ks. Boniecki w najnowszym wydaniu tygodnika.

"PiS nie pokazuje dowodów, a rzuca najgorsze oskarżenia. By tlił się mit smoleński" - ocenia Paweł Zalewski

Zdaniem długoletniego szefa "TP", budowanie smoleńskiego mitu nie zjednoczyło a "tragicznie podzieliło" Polaków.

"Wielu władców próbowało wyznaczać swoja pozycję aktualizując mity, nie bez rezultatów. Mity bowiem pomagają porządkować świat, nadają upragniony sens  absurdalnym wydarzeniom. (...) Wydaje się, że dziś los mitu smoleńskiego  jest w rękach ekspertów od katastrof lotniczych., nigdy jednak racjonalne ekspertyzy nie stały się początkiem mitów. Jaki będzie los mitu, który tak szybko i tak głęboko nas podzielił?" - pyta ks. Boniecki w przededniu siódmej rocznicy katastrofy smoleńskiej.

"Chcę wreszcie usłyszeć od rządzących, że nie ma dowodu na zamach"

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (77)
"Teoria zamachu wpisuje się w polską mitologię bohaterstwa i cierpień za ojczyznę"
Zaloguj się
  • westgreg

    Oceniono 13 razy 11

    Ks prof truizmami leci, ale skoro już pyta "Jaki będzie los mitu, który tak szybko i tak głęboko nas podzielił?" Jak się wyczerpie jako paliwo wyborcze, to skończy jak większość mitów. Jaki będzie sens jego kontynuowania?

  • eski57

    Oceniono 29 razy 7

    Otoczenie katastrofy smoleńskiej TO największa prywata J. Kaczyńskiego . Jedynym JEGO celem na tle tej katastrofy jest utrwalenie - nawet kultu - w historii Polski nazwiska - jedynej ofiary ; Lecha Kaczyńskiego - brata Jarosława Kaczyńskiego .
    To widać po liczbie stawianych pomników , tablic … , ON nie ma żadnych zahamowań bez względu na jakość .... Przecież nie jest ON nieświadomy faktu , że brat NIE ma zasług na miarę przypisywanych i powinien mieć świadomość , o niekoniecznej trwałości utrzymania się symboli Lecha ….

  • wlomat1

    Oceniono 12 razy 6

    Gdyby nie smoleńskie świrowanie, to PIS miałby teraz ze 40% poparcia.
    Oni jednak wolą świrować.
    I pewnie tak musi być - bo w tym się przejawia ich gen samozagłady, który jest silniejszy od nich >!>!>

  • krynolinka

    Oceniono 37 razy 5

    To jest największe oszustwo dwudziestego pierwszego wieku.Dowodów nie ma.Jest tylko bujda.Bujda służąca do przejęcia władzy.A dziś do utrzymania rządów.Sam wielki Antoni w te bujdy nie wierzy.Powinno się to całe towarzystwo pociągnąć do odpowiedzialności za celowe wprowadzanie opinii publicznej w błąd.Mistrale za dolara ale w większym wydaniu.

  • kotmiki

    Oceniono 3 razy 3

    coraz mniej pisowców przekonuje skrzek prezesa nawet drabinka nie pomaga ,Kaczyński jako przywódca współczesnej Targowicy stanie przed sądem karnym ;łamanie obowiązującej Konstytucji RP jest przestępstwem z KK.
    Żadna władza nie jest wieczna !!!

  • Ser Dell

    Oceniono 7 razy 3

    Normalnych ludzi już dawno odrzuca smoleńska maskarada! Tak pisiory czczą pamięć że za jakiś czas wszyscy o Smoleńsku zapomną jak o czymś wstydliwym i żenującym...

  • K S.

    Oceniono 9 razy 3

    Zamach?
    Zwolennikom teorii zamachu proponuję zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że prowadzi pojazd z prędkością około 60km/ h w gęstej mgle z widocznością ok. 20m. Pojazd nafaszerowany jest czujnikami zbliżeniowymi i nagle czujniki ostrzegają o zbliżającej się przeszkodzie. Pytanie. Co robisz?.Tak, tak. Reagujesz. W takim razie dlaczego piloci tupolewa nie reagowali? Co było powodem braku natychmiastowej reakcji? Mnie nie bardzo chce się wierzyć w szaleństwo pilotów.

  • getz54

    Oceniono 27 razy 3

    Niestety sekwencja zdarzeń przeczy tej opinii. Od pierwszego świtu po tej katastrofie kierownictwo PiS-u robi wszystko, zeby zdjąc z siebie i swojego prezesa odpowiedzialnośc za ten wypadek. Na takiej samej zasadzie, jak to, ze w Brukseli ponieśliśmy wspaniały sukces. Kluczową postacią w tej katastrofie, pomijając całe dziadostwo IV RP, jest pan Błasik. Za jego szefowania wojskami lotniczymi doszło do tragicznego wypadku Casy i ,,burdelu,, w 36 spec.pułku lotnictwa. Lech K. nie posłuchał ministra Klicha i nie wywalił tego pana z armii, wyhodował w ten sposób sobie Brutusa. Panowie Stasiak i Sasin, ministrowie w kancelarii prezydenta, zapakowali do samolotu wszystkie najwazniejsze osoby w państwie, zapomnieli o prymasie tylko i o zapasowym lotnisku. Zresztą lista skazanych na śmierc ulegała ciągłym modyfikacjom, do samego końca. Lech Kaczyński nie potrafił sam podjąc decyzji o nie lądowaniu na łące pod Smoleńskiem, nie posłuchał błagalnej prośby pilotów. Moze nie powiedział mu o tym Kazana, bojąc się wybuchu złości Lecha K. Jest niemal pewne, ze Jarosław zabronił mu zawracac, bo bał się tryumfu Tuska, ze znowu im nie wyszło, jak z 4RP. Tym samym Jarosław Kaczyński wydał ostateczny wyrok śmierci na brata i jego 95 towarzyszy podrózy. To co stało się zaraz po wypadku, to jak mówi stare indiańskie przysłowie ,,jak trwoga to do Boga,, Wawel, wszyscy biskupi, msze św. w intencji, dymy i kadzidła, pochopnie przyniesiony krzyz przez harcerzy. Ta katolicka celebra nie mogła się skończyc zwyczajnie, jak święta, urlop, czy spektakl w teatrze. Zaraz nawiedzeni, wstrząśnięci tym wydarzeniem Polacy dorobili dalszą historię na wzór tej, której zostali nauczeni przez naszych wieszczów. Świeczki zgasły, zapach parafiny wywiał wiatr, zal było skończyc tak wspaniale zaczęte igrzyska. Więc wymyślono zamach, spisek, odszukano natychmiast winnych, tych samych od kilku lat. Jarosław Kaczyński zatarł z radości swoje zakrwawione łapki, ............bo pycha ludzka rzecz, i jak kazdy brak umiaru gotowa przyprawic o szaleństwo, jak napisał pan Potoroczyn.

  • cezar85

    Oceniono 29 razy 3

    KAINczyński to nie ojczyzna

    tylko tchórz, całe życie kryjący się za plecami bohaterów

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX