"Czy Macierewicz przełknie krzywdę swojego złotego chłopca? Zapowiada się wojna na górze"

red. As
19.04.2017 07:11
A A A
Bartłomiej Misiewicz i jego mocodawca, obecny minister obrony w rządzie PiS Antoni Macierewicz

Bartłomiej Misiewicz i jego mocodawca, obecny minister obrony w rządzie PiS Antoni Macierewicz (FRANCISZEK MAZUR)

Jerzy Baczyński uważa, że rozgrywka, która zaowocowała rozwodem Bartłomieja Misiewicza z PiS, jeszcze się nie skończyła. "Towarzystwo biorące udział w niej udział wielokrotnie demonstrowało swoją pamiętliwość i mściwość" - ocenia redaktor naczelny "Polityki".

Na razie mieliśmy partyjną komisję, "wilczy bilet" dla Misiewicza i złożenie partyjnej legitymacji przez współpracownika Antoniego Macierewicza.

Ale Jerzy Baczyński jest zdania, przedświąteczna rozgrywka nie kończy sprawy.

Według szefa "Polityki", przed nami "wojna na górze". "Macierewicz, drwiąc tyle czasu z połajanek Kaczyńskiego, albo wiedział, co robi, i był gotów na konfrontację z partyjnymi rywalami (a nawet z samym prezesem), albo jest nieobliczalnym politycznym amatorem i zadufakiem. W obu przypadkach będzie ciąg dalszy kryzysu" - uważa Baczyński.

Bo, jak pisze w najnowszym numerze tygodnika "Polityka", znając Antoniego Macierewicza  trudno spodziewać się, że "przełknie krzywdę swojego  złotego chłopca, rozpad budowanego z nadęciem autorytetu „naczelnego wodza”, podszczypywania ze strony Andrzeja Dudy i inne publiczne upokorzenia". 

Główni gracze rozgrywki w PiS w przeszłości wielokrotnie demonstrowali "swoją pamiętliwość i mściwość". "Więc gra się raczej musi rozegrać. W każdym razie coś już pękło, coś się skończyło: naruszona została główna oś partii, Kaczyński - Macierewicz" - ocenia Jerzy Baczyński.

Rollercoaster

Redaktor naczelny 'Polityki" rządy Prawa i Sprawiedliwości porównuje do jazdy na rollercoasterze. Na kolejce, jak zauważa, jeździmy już niemal półtora roku.

"W górę i w dół, od grozy do histerycznego śmiechu. Część pasażerów wciąż ma frajdę, ale większości robi się niedobrze. Zwłaszcza że wygląda, jakby kolejka przyspieszała. Niestety, proszę państwa, wysiąść nie można, bo bilet został wykupiony na cztery lata" - przypomina Jerzy Baczyński.

"Panoszący się Misiewicz to symbol arogancji PiS. Zapłacił za to cenę" - ocenia polityk PO

Zobacz także
Komentarze (175)
Zaloguj się
  • avatar

    dante_waw

    Oceniono 40 razy 38

    Przestancie sie tym zajmowac Misiewicz ma 26 lat i jest dla ministra ON juz starym pudlem... czas na zmiane kochanka na kogos mlodszego....

  • avatar

    wichura

    Oceniono 36 razy 34

    Złotego? Raczej brązowego ;)
    Chyba, że "złoty deszczyk" też był grany ;)

  • avatar

    elbertson

    Oceniono 39 razy 29

    Antoni - zdradzisz swojego przyjaciela - znaczy możesz zdradzić każdego.
    Tobie Wodzu zdrada - nie wypada.
    Jesteś Ostoją Narodu, Piersią Chrześcijaństwa, Krynicą Prawości i Wzorem Godności.

  • avatar

    lukasz_patrykus

    Oceniono 48 razy 14

    Dewiza "pamiętliwość i msciwoś" powinna być wyszyta na wszystkich pisowskich sztandarach bo to jest jedyny powód do życia ich małego, szczerbatego wodzunia...
    Jak dla mnie to mogą się spokojnie pozagryzac, wszystkim to tylko wyjdzie na dobre

  • avatar

    nietyp

    Oceniono 43 razy 11

    Misiewicz to pikuś... Antek musi się Dudzie odwinąć!!! Kto to słyszał, aby jakaś kukiełka powołana do bytu dla bieżących potrzeb obsadzenia funkcji prezydenta, donosiła na niego, do drugiej kukiełki pełniącej rolę premiera!!! Tak nie może być!!!

  • avatar

    banzai123

    Oceniono 10 razy 10

    To, czy Macierewicz zapomni, łatwo wydedukować z kryteriów diagnostycznych osobowości paranoicznej:

    - wrażliwość na niepowodzenia i odrzucenie
    - tendencja długotrwałego przeżywania przykrości
    - podejrzliwość, ujmowanie obojętnych działań otoczenia jako wrogich lub pogardliwych
    - sztywne poczucie własnych praw
    - podejrzenia dotyczące wierności (partnerów i przyjaciół)
    - przecenianie własnego znaczenia
    - pochłonięcie wyjaśnieniami wydarzeń

  • avatar

    getz54

    Oceniono 17 razy 9

    Kaczyński to zły człowiek jest. Psychopata. W PC znęcał się nad Dornem, bawił go
    ten jego wewnętrzny spokój i gotowośc do znoszenia upokorzeń. W 4RP znęcał się nad Lepperem. Zrobił go wicepremierem, zeby pózniej wygenerowac przeciwko niemu seksaferę, aferę korupcyjną i spokojnie patrzec na jego konanie. Ten sam los
    przypadł teraz Macierewiczowi. Byc moze Kamiński juz montuje wobec Antoniego jakąs aferę, która uczyni z Macierewicza agenta KGB, albo łapówkarza, który zarobił miliony euro na kontrakcie z Boeningiem. Kaczyński nie zawahał się posłac do więzienia kolegi z PC pana Zalewskiego. Uczynił go jedynym winnym afery spółki ,,Telegraf,, bracia znowu okazali się niewinni. Nie wiadomo do końca jakie impulsy rządzą tym psychopatą. Pełnia księzyca ? upał ? zapach kwitnących traw ? A moze
    kompleks małego członka ? Jak zabrakło wokół niego ofiary do znęcania się, sięgnął po panią Blidę. Wspaniałomyślnie uzgodnili z bratem, zeby kajdanek jej nie zakładac, zabic ją mozna jak się okazało, ale dano jej przeciez mozliwośc obrony.....
    A Antoni ? Jego przyjaciel Ted Rydzyk ogłosi z Torunia akcję Santo Subito don Antonio, poprą go Dziwisz, Głódz, Jędraszewski, Hoser............... Zdarza się.

  • avatar

    azteci

    Oceniono 10 razy 8

    Jeden w obstawie stu żandarmów, drugi chroniony tłumem byłych specjalsów prowadza wojenki na poziomie bardziej niż żenującym o pomocnika aptekarza.
    Żeby bylo bardziej groteskowo, naczelnik "dźga" Antoniego prywatnym długopisem.
    Cóż, jaki wuc taka wojna

  • avatar

    corey999

    Oceniono 8 razy 8

    Złotego chlopca..... hm inaczej to nazywają.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane