"Brak kompetencji jest znakiem firmowym ekipy, która przejęła MON"

red. As
18.05.2017 14:18
A A A
Minister obrony w rządzie PiS Antoni Macierewicz i premier Beata Szydło podczas wizyty w zakladach PZL Mielec produkujących śmigłowce Black Hawk, 10 październik 2016

Minister obrony w rządzie PiS Antoni Macierewicz i premier Beata Szydło podczas wizyty w zakladach PZL Mielec produkujących śmigłowce Black Hawk, 10 październik 2016 (Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta)

"Bylejakość sięga najwyższych stanowisk. Kurs generalski można zrobić zaocznie" - mówi gen. Mieczysław Cieniuch w rozmowie z "Rz". B. szef Sztabu Generalnego alarmuje, że odpowiedzią Polski na rosnące zagrożenie jest "obniżenie potencjału obronnego".

Mieczysław Cieniuch był żołnierzem przez ponad 40 lat. Szefem Sztabu Generalnego został w 2010 roku, po katastrofie smoleńskiej. Z armii odszedł trzy lata później.

Generał nie kryje zaniepokojenia tym, co dzieje się w wojsku za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości.

"Kadra jest pod silną presją polityczną. Odbywa się niezrozumiała czystka wśród najlepszych oficerów. Proces modernizacji  jest właściwie zatrzymany. Osłabia się potencjał  wojsk operacyjnych, kosztem których budowana jest Obrona Terytorialna" - ocenia w rozmowie z Juliuszem Ćwieluchem, w najnowszym numerze tygodnika "Polityka".

Zdaniem gen. Cieniucha, za plus można byłoby uznać podwyżki dla wojska. Ale także w tej sprawie są wątpliwości. Bo jak tłumaczy były wojskowy, już teraz ponad połowę budżetu MON wydaje się na wynagrodzenia i emerytury.

"Jeśli dodatkowo zwiększamy armię, to te kwoty również wzrosną. Co negatywnie odbije się na budżecie na modernizację" - przekonuje Mieczysław Cieniuch.

Znakiem firmowym jest brak kompetencji

Jak ocenia generał, podwyżki uśpiły czujność żołnierzy. Tak samo jak "obniżenie wymagań". "Trzeba mniej umieć, mniej robić. I ta bylejakość sięga nawet najwyższych stanowisk. Kurs generalski można zrobić zaocznie. A nawet nie trzeba go kończyć, a już dostaje się gwiazdkę" - mówi w rozmowie z "Polityką".

"Brak kompetencji jest znakiem firmowym ekipy, która przejęła MON" - ocenia. I krytykuje decyzje resortu dotyczące modernizacji armii. Chodzi nie tylko o słynny przetarg na śmigłowce dla wojska.

"Rząd nie chce Caracali, woli Black Hawki. Co mówili Macierewicz, Szydło, Airbus. I jak się mają do tego fakty?" [KALENDARIUM]

Zdaniem gen. Cieniucha, złe świadectwo kierownictwo MON wystawia też m.in. pomysł budowy w Polsce okrętów podwodnych.

"Fakty są takie, że okręt nawodny, czyli konstrukcję o niebo mniej skomplikowaną od okrętu podwodnego, budujemy 16 lat i końca nie widać. Ludziom można robić wodę z mózgów, obiecując gruszki na wierzbie, ale każdy, kto choć trochę zna się na realiach  polskiego przemysłu zbrojeniowego, wie, że to czysta mrzonka" - ocenia były szef sztabu generalnego w rozmowie z "Polityką".

"Nie jesteśmy Afganistanem", czyli po co nam OT''

Gen. Mieczysław Cieniuch przyznaje, że nie jest przeciwnikiem pomysłu tworzenia Obrony Terytorialnej, z którego min. Antoni Macierewicz uczynił jeden ze swoich priorytetów. Ale co do szczegółów, zgłasza uwagi.

''To, że Macierewicz ciągle jest ministrem pokazuje, jak bardzo malowanym premierem jest Szydło''

"Osłabienie regularnej armii i jej kosztem budowanie weekendowego wojska racjonalne nie jest. Nie jesteśmy górzystym i pozbawionym dróg Afganistanem, żeby bronić się za pomocą partyzantki. Regularne wojsko potrzebuje wsparcia, tylko że nie można go budować kosztem armii" - uważa były szef sztabu generalnego.

"Zaczyna robić się groźnie" - Siemoniak w "armii Macierewicza"

Według zapowiedzi Antoniego Macierewicza, do 2019 roku OT będzie liczyć ponad 53 tys. żołnierzy. na ich uzbrojenie MON wyda ponad 3,5 mld zł. Dowódcą Wojsk Obrony Terytorialnej jest płk Wiesław Kukuła.

"Ocena dla szefa MON? Zero. Wysyłanie na specnaz amatorów to recepta na rzeź">>>

Zobacz także
Komentarze (107)
Zaloguj się
  • remo29

    Oceniono 39 razy 31

    Podobno na Kremlu wprowadzili prohibicję, bo od opijania sytuacji w polskim MON wątroby padały jak muchy.

  • Edwin Drood

    Oceniono 38 razy 28

    Obrona Terytorialna nie jest żadnym wojskiem, tylko regularnymi bojówkami PiS, które w swoim czasie zostaną wysłane przeciwko "drugiemu sortowi" i "zdrajcom". Nawet Stevie Wonder to widzi.

  • spam_box

    Oceniono 35 razy 27

    Najważniejsze, aby kapelanów było pod dostatkiem i politycznych wciskających piardy o żołnierzach wypriedolniętych.

  • milorex10

    Oceniono 30 razy 22

    Na czele MON stoi minister, który jest jednocześnie głównym twórcą kłamstwa smoleńskiego. Te sztuczne mgły, hel, magnesy, informacja o trzech którzy przeżyli, trotyl, jakaś bomba. potem bomba baryczna to wszystko zmyślone opowiastki serwowane przez Pana Macierewicza i jego kompanów od produkcji kłamstw, fałszu i obłudy. Pan Macierewicz głosił światu i z tego się nie wycofał, że można wypasiony okręt wojenny kupić za 1 EURO. Ten facet forsował na wysokie stanowiska państwowe swego pupila po szkole średniej Misiewicza. Szkoda że Polska upadła tak nisko, by tolerować polityczną błazenadę w wykonaniu PiS.

  • blechtrommel

    Oceniono 27 razy 19

    To co jest w tym wszystkim smutne, to że Polacy dają sobie wciskać tę pseudo-patriotyczną tandetę jako oznakę siły i sprawności państwa, że część społeczeństwa uważa ten beznadziejny rząd błaznów i marionetek za najlepszy w historii. Jak to świadczy o nas, Polakach?

    I jeszcze takie pytanie się nasuwa: czy Polska zasługuje na dobrą przyszłość będąc tak głupim narodem? Bo może nie? Może zawsze będziemy skazani na peryferie cywilizacji skoro nie potrafimy rozumnie wybierać?

  • def11

    Oceniono 25 razy 17

    " Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera .."

    witamy w PRL bis

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 20 razy 14

    czy oczywiste i wielokrotnie udowodnione "obniżenie potencjału obronnego" 40 milionowego, bądź co bądź kraju, nie kwalifikuje się do odpowiedzialności przed trybunałem stanu?

  • sector23

    Oceniono 18 razy 12

    PiS to partia Obciachu. Jej członkinie i członkowie poza tym, ze są członkami to PiSdeusze.

  • pan.szklanka

    Oceniono 18 razy 12

    Dajmy szansę "dobrej zmianie". Znikną drogi, pojawią się pagórki jako cokoły pod pomniki "sami-wiecie-kogo". Katotalibów już mamy. Będziemy więc górzystym i pozbawionym dróg krajem. Bliżej nam do Afganistanu, niż się Panu Generałowie wydaje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX