UNICEF wydał puste oświadczenie. Nie przez pomyłkę. Ma to związek z nalotami na Gutę

Syria, 20 lutego 2018

Syria, 20 lutego 2018 (AP / oświadczenie ONZ)

Podczas nalotów na Wschodnią Gutę w Syrii dramatycznie rośnie liczba zabitych dzieci. Bezradny UNICEF opublikował oświadczenie, w którym zostawił pustą przestrzeń. - Brak nam słów - tłumaczy.

Od ubiegłego tygodnia trwają naloty syryjskich sił rządowych na Wschodnią Gutę. W pierwszy dzień ataku zginęło 250 osób, podczas poniedziałkowego śmierć poniosło 127 cywilów, w tym 20 dzieci.

"Sytuacja wymyka się spod kontroli"

Po ostatnich nalotach UNICEF opublikował poruszające oświadczenie. We wstępie napisano tylko jedno zdanie: Żadne słowa nie oddadzą sprawiedliwości zabitym dzieciom, ich matkom, ani ich ojcom. Dalsza część została pusta. 

Jednocześnie na stronie organizacji pojawiło się wyjaśnienie. - UNICEF publikuje to puste oświadczenie. Brak nam słów, aby opisać cierpienie dzieci i nasze oburzenie. Czy ci, którzy zadają cierpienie, wciąż znajdują słowa na usprawiedliwienie swoich barbarzyńskich czynów? - czytamy. 

Głos w sprawie ostatnich wydarzeń zabrała również Organizacja Narodów Zjednoczonych, która podkreśliła, że sytuacja "wymyka się spod kontroli" i zaapelowała do zawieszenia broni. Specjalny wysłannik ONZ Staffan de Mistura zwrócił również uwagę na to, że wszystko wskazuje na to, że region podzieli los zrównanego z ziemią Aleppo. 

- Sytuacja eskaluje z minuty na minutę – relacjonuje z kolei rzecznik Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Damaszku - Paweł Krzysiek w rozmowie z TOK FM. - Zmierzamy do kryzysu humanitarnego o niewiarygodnej skali. 

ONZ: Doszło do zbrodni wojennej 

Syryjska wojna domowa trwa od siedmiu lat. Szacuje się, że do tej pory zginęło co najmniej pół miliona osób. Natomiast 11 milionów wyemigrowało w inne rejony kraju,  głównie do Turcji, Libanu i Jordanii. Ostatnie tygodnie przyniosły największą od dawna eskalację bombardowań. Na początku lutego doszło do najbardziej krwawych wydarzeń syryjskiej wojny domowej. Według ONZ mogło dojść do czynów o znamionach zbrodni wojennych. Bombardowane były m.in. placówki medyczne.

Na miejscu brakuje jedzenia, szpitali i środków medycznych. Odcięte są również drogi, którymi przemycano do oblężonego regionu żywność i leki. W ubiegłym tygodniu do enklawy dotarł pierwszy od końca listopada konwój pomocowy. Na nagraniach widać, jak ratownicy wyciągają niemowlęta z gruzów zbombardowanych budynków. Natomiast we wrześniu było głośno o śmierci głodowej miesięcznej dziewczynki. Lokalny fotograf zrobił zdjęcia dziecka w szpitalu krótko przed tym, jak zmarło.

Ocenia się, że aktualnie na oblężonym terenie znajduje się około 400 tysięcy osób.To właśnie tu przeprowadzono w 2013 roku atak rakietowy z wykorzystaniem broni chemicznej. 

Pomóc ludziom w Syrii i uchodźcom można wspierając organizacje pomocy humanitarnej: Czerwony Krzyż, UNICEF, Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, Polska Misja Medyczna, Polska Akcja Humanitarna. W Warszawie uchodźców wspiera organizacja "Chlebem i solą". 

Przeczytaj także: O uchodźcach słyszymy kłamstwa i półprawdy. Obalamy krzywdzące mity punkt po punkcie

W Afryce nie ma wojen, Francja nie przyjęła uchodźców zgodnie z ustaleniami. Teorie posła Kukiz 15

Zobacz także
Skomentuj:
UNICEF wydał puste oświadczenie. Nie przez pomyłkę. Ma to związek z nalotami na Gutę
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Serwis informacyjny

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy