Najwcześniej za trzy lata pojedziemy superszybką Luxtorpedą - zapowiada PKP

'Torpeda podhalańska' (Luxtorpeda, prędkość maksymalna: 115 km/h) na dworcu kolejowym w Zakopanem w Polsce w 1936 r.

'Torpeda podhalańska' (Luxtorpeda, prędkość maksymalna: 115 km/h) na dworcu kolejowym w Zakopanem w Polsce w 1936 r. (Narodowe Archiwum Cyfrowe (Sygnatura: 1-G-2970))

PKP Intercity może wydać nawet 3, 7 mld zł na nowe składy. I chce, aby zostały wyprodukowane w Polsce. Dzisiaj podpisano umowę z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, który ma zająć się m.in. budową Luxtorpedy.

PKP Intercity rozpoczyna zapowiedzianą już wcześniej współpracę z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Program o nazwie Luxtorpeda 2.0 jest jednym z flagowych rządowych projektów tzw. Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR), przyjętej w 2017 roku przez Radę Ministrów. W wyniku prac zaplanowano opracowanie nowoczesnej lokomotywy elektrycznej, elektrycznego zespołu trakcyjnego (EZT) oraz składu typu push-pull. Pojazdy mają być przystosowane do prędkości 160 - 250 km/h. Na ten cel zaplanowano przeznaczenie około 3,7 mld.

Kształt: opływowy 

Jaka będzie nowa Luxtorpeda? Nie wiadomo czy będzie przypominała słynną przedwojenną maszynę, wiadomo jednak, jaki będzie miała kształt. 

- Jak najbardziej opływowy - mówi szef Narodowego Centrum Badań i Rozwoju prof. Maciej Chorowski, który dodaje, że przede wszystkim wyjątkową cechą nowego pociągu ma być jego prędkość - około 250 km/h.

Kiedy tak szybko pojedziemy? - Najpierw badania i testy. Mówimy o perspektywie 24 miesięcy - wyjaśnia prof. Chorowski, dodając, że szacuje się, że do nowego pociągu pasażerowie nie wejdą wcześniej niż za trzy lata. - Po podpisaniu listu intencyjnego powołujemy zespół projektowy, który rozpoczyna działania - dodaje Marek Chraniuk, prezes zarządu PKP Intercity. 

Legendarny polski pociąg

Przed wojną Luxtorpeda była dumą polskiej kolei. W 1936 roku ustanowiła rekord przejazdu na trasie Kraków-Zakopane: 2 godziny 18 minut. Pociąg szczycił się luksusowym charakterem - o czym świadczyły nie tylko wysokie ceny biletów, nowoczesny kształt i wyposażenie wagonów wyłącznie w miejsca pierwszej klasy, lecz także przeznaczenie jej przede wszystkim do obsługi połączeń z modnym wówczas Zakopanem. 

Do wybuchu II wojny światowej w Polsce funkcjonowało sześć pociągów i obsługiwały relację Kraków-Zakopane oraz Kraków-Katowice i Kraków-Krynica. Podczas bombardowań w 1939 roku zniszczone zostały cztery Luxtorpedy, a z dwóch kolejnych korzystali Niemcy (jeździły na trasach z Krakowa do Zakopanego lub do Krynicy). Obsługiwały również wycieczki specjalnych gości Generalnego Gubernatora.

Po wojnie, w 1945 roku, wagony zostały przejęte przez armię radziecką. Jeden z nich służył za magazyn części zamiennych, drugi dowoził pracowników do kopalni Siersza w Trzebini. Dziewięć lat później trafiły na złom.

Zobacz także: Luxtorpeda 2.0 - co dalej z rządowym projektem? Już w czwartek konferencja ministra Adamczyka

Zobacz także
Komentarze (116)
Najwcześniej za trzy lata pojedziemy superszybką Luxtorpedą - zapowiada PKP
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 20 razy 16

    3.7 miliarda na to żeby wymyślić coś co od 1980 roku już jeździ ze średnią prędkością 320 km na godzinę po torach Europy? A nie taniej by było kupić parę takich, już gotowych i sprawdzonych, no i oczywiście oplywowych składów???

  • cynnik2

    Oceniono 22 razy 16

    czytam ten bełkot, czytam... Polski samochód elektryczny, polski super pociąg... Czy ktoś sobie zdaje sprawę, co oznacza dla państwa nie mającego żadnego doświadczenia zaprojektowanie takich maszyn? Ile jest pułapek technologicznych, technicznych, konstrukcyjnych, ile trzeba lat prób, tworzenia prototypów?
    Przed wojną Luxtorpedy kupiono w Austrii, potem FABLOK robił lokomotywy, ale we współpracy z doświadczonymi producentami.
    Ale my już wiemy, jaki będzie miała kształt i że szybko pojedzie. Resztę zaadoptujemy z tramwaju.
    Polski samochód elektryczny też już ma kształt. Na papierze i z tektury.
    Piździelska propaganda i tyle.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 19 razy 15

    "PKP może wydać nawet 3, 7 mln zł na nowe składy."

    Ktoś przytuli trochę publicznej kasy za coś co będzie piękne w projekcie i niewykonalnie drogie w budowie. A potem kupimy od skośnych czy innych makaroniarzy coś czego i tak nie wykorzystamy na naszych pięknych, pełnych pijaczków, torach...

  • czechy11

    Oceniono 19 razy 15

    Kolejne slajdy w prezentacji komedianta zwanego premierem który gdzie swych krzywych ust nie otworzy to kompromitacja.

  • jck1234a

    Oceniono 14 razy 12

    Nie chcę być złośliwy, ale ten artykuł to straszny bełkot. Jednakże mam przedziwne wrażenie, że to akurat nie do końca wina autora artykułu - który co prawda jest typowym przykładem laika, który udaje, że coś wie, ale nie rozumie o czym pisze - ale wina naszych polityków, czy raczej bardziej "decydentów". Bo co oni chcą właściwie stworzyć ?

    1. "Opracowanie projektu nowoczesnej lokomotywy elektrycznej" - przecież już takie mamy, to są zupełnie nowe, bardzo nowoczesne lokomotywy elektryczne produkowane zarówno przez Pesę Bydgoszcz jak i Newag w Nowym Sączu. Obie firmy opracowały projekty nowoczesnych lokomotyw. One już mogą kursować z prędkościami 160 km/h. Po co wyższa prędkość ? Gdzie miałyby te lokomotywy kursować z prędkością 250 km/h... nie mamy takiej infrastruktury.

    2. "... opracowanie projektu nowoczesnego EZT-u" - a co to jest "nowoczesny EZT" ? Czy Pesa ELFII, czy Newag Impuls to nie są "nowoczesne" ezt-y ? Przecież to aktualnie są najnowocześniejsze jednostki w Europie ! One mogą z powodzeniem poruszać się z prędkością 160km/h... ale tego nie czynią, bo nie mają po czym. A jeśli nawet infrastruktura na to pozwala, to przystanki są zbyt gęsto ;)

    3. "opracowanie składu push & pull" - przecież PESA Bydgoszcz produkuje takie składy. Są bardzo nowoczesne i mają opływowe kształty.

    Reasumując. To jest bełkot, ale celowy, chodzi o wywalenie kasy w nie do końca jasne projekty. No, ale w "mętnej wodzie ryby biorą". Kasę wejzmą ci co powinni, a CBA uda, że tego nie widzi. Aczkolwiek jam znam życie, panowie bardzo się spieszą w te "narodowe projekty", bo czasu mają mało. I jak przyjdzie następna "dobra zmiana", to te projekty trafią do szuflady - ale kasa zdąży trafić na właściwe konta. No chyba, że się mylę ? ;)

  • caryca.suska

    Oceniono 12 razy 10

    jaja...
    przecież od co najmniej pół wieku wiadomo jest, że to nie szybki pociąg jest problemem tylko to po czym ewentualnie ma jeździć ...
    przypomnę, że Pendolino może jechać 250 km/h ...
    a czy jeżdzi?
    no właśnie ....
    vivat dojna zmiana! ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Serwis informacyjny

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy