Adam Bodnar o poprawkach w ustawach sądowniczych: Nie wiem, co zrobi Bruksela. To tylko polityka

- To nie będą zmiany, które spowodują przywrócenie niezależności sądownictwa - tak Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar skomentował w Poranku TOK FM zapowiadane przez PiS ustępstwa w zmianach w sądownictwie.

Prawo i Sprawiedliwość jeszcze przed Wielkanocą zaproponowało m.in. opublikowanie trzech zaległych wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Potem zaczęto wycofywać się z przymusowego przejścia na emeryturę sędziów Sądu Najwyższego w wieku 65 lat. Obecnie, aby sędzia mógł pełnić swoją funkcję po przekroczeniu wspomnianej granicy wieku, musi prosić prezydenta o zgodę. Najnowsze poprawki wprowadzają możliwość złożenia przez sędziego oświadczenia prezydentowi o dalszej możliwości pełnienia swojej funkcji. Prezydent będzie mógł złożyć sprzeciw, ale będzie miał również prawo zasięgnąć wcześniej opinii Krajowej Rady Sądownictwa.

W opinii Adama Bodnara nie zmienia to wiele: i tak duża część sędziów SN będzie musiała odejść. 

Działania pozorne

Zapowiedziane modyfikacje mają być gestem Warszawy w stronę Brukseli. Przypomnijmy. W związku ze zmianami w sądownictwie Komisja Europejska uruchomiła wobec Polski artykuł siódmy unijnego traktatu.

Jak podkreślał w TOK FM Adam Bodnar, zapowiedziane przez PiS modyfikacje nie rozwiązują istoty problemu.

Mają znaczenie pozorne, są one przeprowadzane w taki sposób, żeby dać argument komisji europejskiej, że coś naprawiliśmy, coś zostało zmienione pod wpływem nacisku

- mówił Adam Bodnar.

Rzecznik Praw Obywatelskich dodawał, że zmiany mają charakter pozorny i nie odnoszą się do istoty rzeczy.

Istota rzeczy w tym sporze to jest pełna niezależność Sądu Najwyższego, niezależność Krajowej Rady Sądownictwa jako organu konstytucyjnego, który ma stać na straży praworządności, także niezależność Trybunału Konstytucyjnego

KE da się nabrać? 

Rzecznik Praw Obywatelskich podkreślił, że Frans Timmermans nie jest osobą, która "dopiero teraz dowiaduje się o sposobie funkcjonowania polskiego wymiaru sprawiedliwości". 

On doskonale wie, na czym polega niezaprzysiężenie sędziów przez prezydenta, na czym polegają zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa, dlaczego członkowie KRS są wybierani przez sejm. Natomiast powstaje pytanie o politykę i tutaj nie mam wiedzy na temat tego, jak ta polityka wygląda. Zarówno na szczeblu Bruksela-Warszawa, jak i w samej Brukseli

- wyjaśnił. 

Bodnar przewiduje, że zgłoszone do ustaw poprawki zostaną przez parlamentarzystów przyjęte, co będzie oznaczać umożliwienie uruchomienia KRS, a  także dokonywanie zmian personalnych w Sądzie Najwyższym. 

W poniedziałek z Adamem Bodnarem spotkał się wiceszef Komisji Europejskiej, Frans Timmermans. Rozmawiał też z premierem Mateuszem Morawieckim i szefem dyplomacji Jackiem Czaputowiczem.

Po wizycie w Warszawie Frans Timmermans wyraził zadowolenie z zapowiedzianych przez PiS zmian, ale podkreślił, że Bruksela czeka na większe ustępstwa.

Zobacz także
  • Pierwsza Prezes Sądu najwyższego Małgorzata Gersdorf podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego. Warszawa, 14 czerwca 2016 Sędziowie jak drzewa w Puszczy? Sposób na zatrzymania wysłania sędziów SN na emeryturę
  • Jacek Czaputowicz, Frans Timmermans Czy za spór z KE zapłacimy utratą unijnych pieniędzy? Ekspertka nie pozostawia wątpliwości
Komentarze (3)
Adam Bodnar o poprawkach w ustawach sądowniczych: Nie wiem, co zrobi Bruksela. To tylko polityka
Zaloguj się
  • kowalska-kowalska

    Oceniono 5 razy 3

    Mam nadzieję, że Frans Timmermans zdaje sobie sprawę z żałosnych kaczystowskich manewrów.
    Jeśli orzeczenia TK zostaną opublikowane, to w gruncie rzeczy sędziowie wybrani zgodnie z prawem powinni być przez Dudę powołani do TK, a dublerzy, którzy weszli do TK dzięki złamaniu przez Dudę Konstytucji Rzeczypospolitej, powinni być wycofani.
    Uchwalanie przez sejm jakiegoś prawnego numerku "zezwalającego" na opublikowanie orzeczeń TK, to kolejny badziewny numerek kaczystowski.
    Sejm ewentualnie może tylko "doradzić" w jaki sposób ukarać Beatę Szydło za złamanie prawa i Dudę za złamanie prawa i złamanie konstytucji.

    Profesor Bronisław Łagowski w tygodniku „Przegląd” oceniając brytyjską akcję dot. otrucia szpiega Skripala napisał, że jest to „czymś tak bezwstydnym i głupim, że w końcu niezrozumiałym.”.

    Jest to znakomita fraza. Pasuje jak ulał do zdecydowanej większości działań politycznych i partyjnych nakazywanych przez Jarosława Kaczyńskiego.
    Jest to „czymś tak bezwstydnym i głupim, że w końcu niezrozumiałym.”.

  • tlen69

    Oceniono 1 raz 1

    Rozróby z KRS to jakby "zielone ludziki" na Krymie ? Skandal, pogania skandal, którego sędziowie nie będą legitymizować znają konstytucję i ..? Po co na 1,5 roku "wywalać praworządność i zniszczyć SN ? PiS NIE WYGRA...?  Po co ponowny zapis o kadencji prezesa SN  6-letniej ?  Jeżeli wyniki wyborów nie będą fałszowane, to dzisiaj nie wiadomo, które partie wygrają wybory i zdobędą zaufanie  wyborców.
    30 kwietnia 2014 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, zgodnie z konstytucją RP  powołał prof. Gersdorf na sześcioletnią kadencję spośród sędziów Sądu Najwyższego (SN) w stanie czynnym, czyli do 2020 r.
    Dzisiejsza nowelizacja "gwałci  w/w powołanie " na prezesa SN - skraca kadencje Prezes SN. Wszystko dla potrzeb propagandowych, politycznych i "widzimisię" władz PiS ? Wskazano, że  "postępowania w przedmiocie wyboru, przedstawienia Prezydentowi RP kandydatów na stanowisko I Prezesa SN lub Prezesa SN oraz powołania na te stanowiska wszczęte i niezakończone" przed wejściem w życie nowelizacji podlegają umorzeniu .?! PRAWO NIE DZIAŁA WSTECZ.
    Przepis ten jest wprowadzony "w celu zagwarantowania", obsadzenia stanowisk prezesów SN nastąpi w trybie nowej ustawy.  CZY PIS uważa, że KE i nas Polaków można oszukać i dokonać rebelii w samym środku EUROPY ?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Polecamy