"Złe duchy przypalają im tyłek". Dotarliśmy do instrukcji walki z polityką równości w Gdańsku

Parada Równości 2018

Parada Równości 2018 (Sylwia Olszewska / East News)

Przeciwnicy wprowadzenia w Gdańsku projektu wspierającego m.in. osoby LGBTQ, zachęcają do współpracy z biskupami. Doradzają też modlitwy, przed którymi "demony bezradnie czmychają".

W Gdańsku trwają konsultacje nad Modelem na rzecz Równego Traktowania. Prace nad dokumentem zainaugurował w ubiegłym roku prezydent Paweł Adamowicz. Projekt liczy 178 rekomendacji i zakłada m.in. walkę z dyskryminacją oraz przeszkolenie służb miejskich w zakresie identyfikowania mowy nienawiści. Podczas prac urzędników wspierali eksperci z organizacji pozarządowych. Łącznie ponad sto osób.

Aktualnie projekt opiniują radni z komisji spraw społecznych i ochrony zdrowia. Fakt, że miasto zajmuje się problemami osób LGBTQ (lesbijek, gejów, bi, trans i queer) wywołuje krytykę ze strony konserwatywnych środowisk, związanych z organizacjami takimi jak Kongres Nowej Prawicy czy Fundacja Mamy i Taty, a także gdańską radną Anną Kołakowską - znaną m.in. z blokowania marszów równości i mówienia o "homoterrorze".

Jak pisze "Gazeta Wyborcza" podczas ostatniej rady miasta doszło do ostrej wymiany zdań. Burzę wśród osób biorących udział w spotkaniu wywołały m.in. rekomendacje dotyczące prowadzenia w szkołach rzetelnych zajęć na temat osób LGBT+. - Nikt za nami nie stoi, nie należymy do żadnej partii politycznej. Połączyli nas urzędnicy, którzy w sposób bezprecedensowy chcą nam narzucić swoją wolę i prezentują brak poszanowania dla naszych postulatów - mówił Marek Skiba, jeden z protestujących.

"Z Bożą pomocą dacie radę"

Portal tokfm.pl dotarł do instrukcji, według której powinni działać przeciwnicy projektu. Dokument zatytułowany “Motywowanie nas” zawiera fragmenty korespondencji pomiędzy osobami zaangażowanymi w protest, w tym obszerną instrukcję dotyczącą samoorganizacji grup protestujących. Jej autor, podpisujący się jako nauczyciel akademicki Paweł*, zaczyna od ostrzeżenia:

“Przypuśćmy, że ma Pani córkę, która bez Pani wiedzy jest w szkole instruowana i indagowana w sprawach różnorodności i antydyskryminacji. I pewnego dnia córka wraca ze szkoły i o oświadcza: Mamo zdecydowałam się i jestem lesbijką!” [zachowano oryginalną pisownię]. Jak pisze Paweł*, “wyciągnięcie nastolatka z ruchu LGBTQ jest bardzo trudne”, a nawet “jeśli nastolatek zostanie wciągnięty, to skaza-skłonność zostaje na całe życie”.

Instrukcja zachęca do bliskiej współpracy z Kościołem i prawicowymi samorządowcami. Jeden z punktów radzi wizytę “u lokalnego, decydującego biskupa [...] z prośbą o błogosławieństwo na prowadzenie prelekcji przy parafiach, uzyskanie od biskupa pisma do proboszczów ze zgodą [na nie]”.

“Z Bożą pomocą dacie radę zdobyć najpierw przychylność biskupów, później wolontariuszy, dalej przeszkolicie tysiące rodziców, umieścicie swoich radnych w miejskich organach władzy. A może nawet zdobędziecie fotel prezydenta miasta?” - pisze autor instrukcji.

Cytowany przez Pawła* inny członek organizacji pisze z kolei, że skutkiem działań grupy “po przeszkoleniu około 3,5 tys. rodziców była wyprowadzka deprawatorów z Wrocławia do Opola”.

"Złe duchy nieustannie przypalają im tyłek" 

Chociaż instrukcja odradza używanie “pejoratywnych określeń w stylu lewactwo, sodomici [czy] zboczeńcy”, zamiast tego sugerując “[odnoszenie] się z szacunkiem do ich [osób LGBTQ] częściowo zachowanej godności ludzkiej”, to sam dokument posługuje się dehumanizującym językiem:

“Niemała część społeczności LGBTQ jest bardzo aktywna, nerwowa i nienawistna [...]. Złe duchy nieustannie przypalają im tyłek płomieniem niepokoju i żądzy cielesnej, chęci dominowania oraz chęci zaszczepienia deprawujących myśli u wszystkich na około. Szczególnie ulgę im daje deprawowanie dzieci i młodzieży choćby w formie dyskretnej prowokacji homoseksualnej” - pisze Grzegorz i radzi, by “każde spotkanie w kręgu organizatorów [zaczynać] modlitwą szczególnie do Matki Bożej, przed którą demony bezradnie czmychają”.

Dzwonimy na numer podany w instrukcji, by zadać Pawłowi* kilka pytań na temat instrukcji i protestu. Nie chce wypowiadać się w imieniu organizacji, lecz odsyła nas do Grzegorza Strzemeckiego, dziennikarza publikującego m.in. we “Frondzie”, “Gazecie Polskiej” czy portalu Niezależna.pl.

Protest wspiera prawicowy dziennikarz

Strzemecki, który nie nazywa siebie rzecznikiem protestu, a jedynie “obrońcą praw dzieci i rodziny”, wyjaśnia, że reprezentuje Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych oraz działającą nieformalnie przy nim Obywatelską Inicjatywę Rodzin. Nazwa stowarzyszenia pojawia się również w ujawnionym przez sympatyków dokumencie. Jak mówi aktywista, instrukcja nie była z nim konsultowana, natomiast zestaw zaleceń najprawdopodobniej jest autentyczny.

Deklarując się jako racjonalista i nawrócony katolik, Strzemecki unosi się zapytany o związki tematyki LGBTQ z demonami, jednak po chwili dodaje: - To, że ludzie mogą wierzyć coś takiego, jak ideologia gender, to jest pośrednio dowód na istnienie diabła.

- To, co się nazywa “równością”, żadną równością nie jest. To jest domaganie się przywilejów. Nasze działania są działaniami ściśle obronnymi. Bronimy naszych dzieci przed zagrożeniem - tłumaczy, powołując się na prace teoretyków queer i gender studies, Judith Butler czy Jacka Kochanowskiego, którzy według niego dążą do niszczenia tożsamości. - Jeśli ktoś ma zaburzoną seksualność to jego prawo, ale nie można narzucać tego typu edukacji - dodaje.

Czytaj też: "Tego nie da się zmienić". Ekspertka krytykuje "leczenie" ludzi z ich orientacji seksualnej jako niemoralne

Jego zdaniem działanie takie jak wprowadzanie równościowego Modelu otwierają drogę do nadużyć, takich jak to, że rodzice dzieci, które nie będą chciały uczestniczyć w zajęciach “edukujących w gejowskim czy lesbijskim seksie” mogą trafić do więzienia.

Strzemecki podaje tu przykład Niemiec, gdzie edukacja seksualna jest obowiązkowa od 1968 r. Odnosi się do sprawy małżeństwa, które za odmowę uczestnictwa dziecka w lekcjach z powodów religijnych zostało obciążone grzywną w wys. 80 euro, z czasem kwota ta urosła do ponad 2 tys. W związku z długiem oboje małżonkowie spędzili po kilka tygodni pozbawieni wolności.

Aktywista podkreśla również, że homoseksualizm może się wiązać ze skłonnościami do przestępstw seksualnych czy przyzwoleniem na pedofilię, wskazując na przykłady w literaturze, takie jak książka “Córki Jeftego”, w której zebrano świadectwa osób wychowanych przez małżeństwa jednopłciowe.

Urzędnik: nie wykraczamy poza rządowe zalecenia

- Nie spodziewałem się, że Model będzie budził tyle emocji - mówi w rozmowie z Tokfm.pl Piotr Olech, zastępca dyrektora gdańskiego wydziału rozwoju społecznego, który koordynuje prace nad projektem.

- Grupa ok. 150 przeciwników rozwiązania kompletnie rozbiła konsultacje. To środowisko bezpośrednio dyskryminuje i stosuje mowę nienawiści wobec osób LGBTQ, które uczestniczą w konsulatacjach. Jedna z pań powiedziała, że osoby LGBTQ nie stanowią żadnej wartości dla miasta. A w Modelu zapisaliśmy, że każdy człowiek ma równą wartość - opowiada. Padają słowa o dewiacji, patologii, pedofilii.

- Według tych środowisk cały model jest koniem trojańskim, którym chcemy wprowadzić “ideologię gender” tylnymi drzwiami i “seksualizować” czy “deprawować” dzieci - mówi Olech. - My, w sukurs Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), największym towarzystwom seksuologicznym, psychologicznym i psychiatrycznym mówimy, że orientacja to nie jest coś, czym się można zarazić czy przejąć. A oni, że to zaburzenie psychiczne, choroba, coś co wymaga terapii - dodaje.

Urzędnik podkreśla również, że Model nie wykracza poza zalecenia, dostępne na stronie Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania. - Nie mówimy nic nowego. Chcemy wdrożyć rządową politykę na poziomie lokalnym - twierdzi, dodając, że w zapisach dokumentu tylko 12 punktów oddzielnie wskazuje osoby LGBTQ jako specjalną grupę, a np. ponad 60 dotyczy osób z niepełnosprawnościami, inne dotyczą kolejnych przesłanek a łącznie jest ich 178.

Czy rodzice mają się czego bać?

Olech ma żal do przeciwników Modelu, że nie chcą oni wpływać na politykę w pozytywny sposób. - Środowisko to mówi, że rodziny wielodzietne są dyskryminowane i wiemy, że ta grupa jest szczególnie zagrożona. Ale oni nie zgłaszają własnych postulatów, a oczekują, byśmy wykreślili z Modelu przesłankę orientacji seksualnej i równość ze względu na płeć, co jest sprzeczne z ustawą o równym traktowaniu - ubolewa.

Współautor Modelu uspokaja również rodziców, którzy obawiają się o dobro swoich dzieci. - Wszystkie zajęcia dotyczące edukacji seksualnej muszą się odbywać za zgodą rodziców, ich program akceptuje dyrekcja i rada rodziców. Wyraźnie mówimy, że jeśli rodzice chcą prowadzić edukację seksualną wyłącznie w domu, mają taką możliwość - zapewnia.

Zobacz także
  • Hanna Zielińska Nagość, bliskość, dotyk. Współczesne wychowanie seksualne. "Dorosłe dzieci"
  • Waldemar Żurek Sędzia Żurek: Prezydent kumuluje naruszenia konstytucji, a teraz też wyroków sądu
  • Kalendarz w telefonie RODO nie pomogło - telemarketerzy wciąż dzwonią. Broń się! Tylko koniecznie zapisz ich numer
Komentarze (145)
Dotarliśmy do instrukcji walki z polityką równości dla osób LGBTQ w Gdańsku
Zaloguj się
  • pietrix79

    Oceniono 36 razy 28

    Tak to jest jak KK ma za dużo władzy w państwie. Będą teraz nakłaniać naiwnych i niedouczonych do działań w imię zagrożeń, których nie ma... Mafia kościelna to zaraza i dzieli nam społeczeństwo. Czekam na akcję prawdziwych wierzących. Im się takie praktyki powinny wydać złe, niechrześcijańskie. Jedynie ortodoksi mogą wspierać takie bzdurne inicjatywy... A że wszyscy ortodoksi są groźni w swych działaniach, każdy może łatwo sprawdzić. W każdej religii są i robią jej wilczą przysługę. Brak reakcji normalnych wierzących potwierdza jak słaby jest Kościół katolicki w Polsce. Jak jest wypaczony i oddalony od swoich korzeni...

  • tegepe

    Oceniono 31 razy 21

    Dlaczego ukryliście nazwiska i telefony tych oszołomów? Takich katolskich dewiantów powinno się nieustannie nękać i przed nimi ostrzegać.

  • uszatek_2

    Oceniono 22 razy 16

    .... pamiętajcie jednak WROGOWIE LGBTQ , że i wam, mimo modlitwy, może przydarzyć się urodzenie i posiadanie potomstwa zaliczanego do tej grupy ... I co wtedy...? Wyrzekniecie się swoich dzieci...? Będziecie im utrudniać życie, tak jak to robicie teraz w stosunku do tych, którzy niczego złego NIKOMU nie czynią........? Tu chodzi jedynie o TOLEROWANIE LUDZI , którzy nie mieli żadnego wpływu na swoje preferencje dotyczące własnej seksualności. TYM NIE MOŻNA SIĘ ZARAZIĆ !!!!!!!!!!!!!! Wasze zapóźnienie intelektualne w tej (choćby) kwestii JEST PORAŻAJĄCE , a wzywanie na pomoc , do walki ze środowiskami LGBTQ kościoła katolickiego , gdzie jest bardzo wysoki odsetek np.osób homoseksualnych , odbiera wam całkowicie legitymację do prowadzenia tej haniebnej walki i wyrażania nie uprawnionych w żaden sposób "poglądów" na ten temat.... Oczywiście , modlić się zawsze możecie - nikt wam tego nie zabrania... - nawet ludzie z grupy LGBTQ ......

  • miw.d

    Oceniono 16 razy 12

    Czy kościelne prawactwo nie jest w stanie ZROZUMIEĆ I PRZYJĄĆ DO AKCEPTUJĄCEJ WIADOMOŚCI, że to Bóg stworzył lesbijki, gejów, bi, trans i queer, że wszyscy jesteśmy dziećmi
    Boga? Niech pytają Boga, PO CO ICH STWORZYŁ, niech u Niego szukają odpowiedzi. Może Bóg
    "znienawidzonych odmieńców" po to, żeby przekonać się, jak wielki jest Kościół, jak ogarnia wszystkich, bez wyjątku, ludzi których On powołał do życia. Myślę, że w Jego oczach polski
    kościół jest mizerny, prostacki i prymitywny. I co z tym można zrobić?

  • sir.fred

    Oceniono 19 razy 11

    Racjonalista wierzący w demony i duchy przypalające tyłek... Takie rzeczy tylko na polskiej prawicy :)

  • iguassu

    Oceniono 16 razy 10

    "Mamo zdecydowałam się i jestem lesbijką!" ??? Co za kuriozalne bzdury!!!!!!!!!!!!!!

  • szats69

    Oceniono 18 razy 10

    Czy Pan Paweł, "nauczyciel akademicki" naprawdę uważa, że uczestniczenie w edukacji seksualnej nt. LGBT może u kogoś wywołać zmianę orientacji? Nie wiem co Pan Paweł wykłada, ale na pewno nie jest to seksuologii, ani psychologia, więc dlaczego Pan nauczyciel akademicki wypowiada się o materii, o której nie ma pojęcia?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy