Nastolatek z autyzmem apeluje o szkołę bez dzwonków. "Pierwszego dnia nauki poczułem ból"

Wiele dzieci ze spektrum autyzmu ma nadwrażliwość słuchową, za sprawą której bardzo źle znoszą głośne dźwięki . 12-letni Janek postanowił im pomóc. - Kocham swoją szkołę i zrobię dla niej ciszę - pisze.

Jan Gawroński chce być samorzecznikiem osób z autyzmem. Dlatego razem z kolegą Frankiem - też z autyzmem - podjął walkę z dzwonkami w szkole.

Wcześniej napisał do PKP z interwencją w sprawie braku możliwości zakupu ulgowych biletów przez Internet; brał też udział w proteście rodziców osób niepełnosprawnych przed sejmem, gdzie przez mikrofon poprosił zebranych, by nie bili braw. Kilkaset zgromadzonych osób... kręciło nad głowami podniesionymi dłońmi tak, jakby wkręcały żarówki. Wszystko na prośbę chłopca, by wybrać taką formułę zamiast okrzyków i klaskania.

Czytaj też:  Depresja główną przyczyną niezdolności do pracy. Tak może być w Polsce już za kilka lat

Trzeba bowiem wiedzieć, że coś, co u nas, "normalsów”, nie budzi sprzeciwu, u dzieci z autyzmem niejednokrotnie już tak. Często w szkole w czasie lekcji systematycznie patrzą na zegarek, by tuż przed godziną, kiedy ma się zacząć przerwa, schować się w łazience czy założyć specjalne wyciszające słuchawki. Niektóre na odgłos dzwonka - z przerażenia i bólu - zaczynają krzyczeć. 

12-latek na swoim profilu na Facebooku oznajmił [zachowano oryg. pisownię]:

We Wrześniu 2017,roku pierwszego dnia szkoły poczułem ból dzwonkaw mojej  GŁOWIE. Założyłem na uszy słuchawki, by moje myśli były spokojne. Chcę powiedzieć, że szkoła  jest za trudna dla mnie i moich kolegów. A kocham  swoją szkołę i zrobię dla niej ciszę. Dzwonki  pójdą na Złom lub do Muzeum starości!

Agnieszka Kossowska, autorka opisującej świat z perspektywy niepełnosprawnych dzieci książki "Duże sprawy w małych głowach” i bloga „Dzielny Franek”, poświęconego koledze Janka, tłumaczy:

- Dla zdecydowanej większości dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi już samo oczekiwanie na dźwięk dzwonka jest koszmarnym przeżyciem - może wywoływać tiki na tle nerwowym lub sprawić, że  dziecko nie jest w stanie pracować, oczekując w napięciu na dźwięk, który sprawia ból -pisze autorka bloga.

- To nie są moje wymysły, to opinie dzieci, z którymi rozmawiałam. Także Franka. Wiecie, ze dźwięk dzwonka może wywołać napad padaczkowy, tzw. padaczkę audiogenną? - pisze mama Franka.

Co w zamian, gdy zlikwidujemy dzwonki?

W części szkół integracyjnych, właśnie ze względu na dzieci autystyczne, z dzwonków zrezygnowano - jednak w większości szkół wciąż są. Agnieszka Kossowska, mama Franka pyta:

A gdyby zamiast dźwięku dzwonka w szkołach zaświecały się i gasły światła jak w szkłach dla uczniów G/głuchych? A gdyby tak wymienić dzwonki mechaniczne na elektroniczne - cichsze gongi na niskich częstotliwościach?

W samorzecznictwie pomaga Jankowi mama, Sylwia Mądra. Jak mówi, „ciche brawa” już chwyciły i niosą się świat, teraz czas na dzwonki. - Jeśli nie zaczniemy budować od podstaw, o edukacji włączającej możemy sobie tylko pomarzyć. Ewentualnie poczytać o niej w mądrych książkach - mówi. 

Oto jak myśli autystyczne dziecko

Jan Gawroński ma specyficzną składnię, o której warto w tym miejscu wspomnieć. Jego teksty są poruszające, trafiające do wyobraźni i niezwykle obrazowe, dlatego postanowiliśmy zacytować kilka z nich. Pokazują, co mogą odczuwać i myśleć osoby ze spektrum autyzmu. To ważne zdania i jak mówi Janek, trzeba je wysyłać w świat.

Historia 1

- Zgubiłem uśmiech do ludzi mama. Czuję w brzuchu łzy. Gardło mam ciasne i smutne.
- Co się stało, Jaśku ?
- Lubię inaczej, a ludzie nie chcą jak lubię inaczej.

 

Historia 2

- Mama, czy mój autyzm będzie stary za 100 lat?

Pytanie Janka zatrzymało serce mamy na dwie chwile.

- Tak Janku, kiedyś będziesz stary. Tak jak dziadek.
- Będę skurczony z liniami na buzi. A autyzm? Zostanie ze mną?
- Zostanie Janku, będzie z Tobą już zawsze.
- Zesmuciłem się, że odejdzie na stary mój wiek. Na starości swoje,  mam w planie nową zaletę  Będę wesoły Jan z autyzmem w starości.

Historia 3

- Buczysz jak szympans, młody człowieku! - rykła starsza pani do Janka, który kilka kroków przed mamą, lekko podekscytowany wizją pysznej kolacji, poszukiwał ulubionego makaronu w supermarkecie.

Mama przyspieszyła kroku. I nagle: Janek staje, opuszcza trzepoczące ręce, układa je starannie wzdłuż ciała, największym wysiłkiem nawiązuje kontakt wzrokowy z panią i tonem nieznoszącym sprzeciwu mówi:
- Trudna jest pani dla mnie. Buczę jak Janek z autyzmem. Nie jestem szympansem. Radość mam z makaronu na kolację.

Odwrócił się do mamy, uśmiechnął , bardzo spokojnie uniósł ręce, zatrzepotał, bucznął i powiedział:
- Dałem radę ze złością w człowieku, mama!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (136)
Nastolatek z autyzmem apeluje o szkołę bez dzwonków. "Pierwszego dnia nauki poczułem ból"
Zaloguj się
  • 0

    Sama jestem matką dziecka z autyzmem i jeszcze dodatkowo szeregiem innych chorób neurologicznych między innymi padaczką. Moje dziecko nigdy nie pójdzie do normalnej szkoły, ale nie dlatego, że się do niej nie nadaje ,tylko dlatego , że brak jest w niej akceptacji i tolerancji . Czytając większość komentarzy zastanawiam się co z Wami ludźmi jest nie tak. Czy naprawdę tak Wam przeszkadza zlikwidowanie dzwonków w szkołach, od których czasem można dostać zawału, bo są tak głośne . Czy dla Waszych dzieci taki hałas wpływa pozytywnie na słuch itp. Może warto spojrzeć na to z innej strony, a nie hejtować najsłabszy odłam społeczeństwa. Ciekawe jakby było gdyby Wasze dzieci były chore i musiały walczyć tak jak Janek to robi na codzień . Janek robisz dobrą robotę, podziwiam Cię za to , że pomimo ograniczeń stajesz i walczysz o innych. Bardzo Cię i Twoją Mamę za to szanuję, bo nie każdy ma tyle w sobie odwagi. Brawo Janek . Jesteś niesamowity .

  • Janusz Dubiel

    Oceniono 2 razy 0

    Ale jazda głupich ludzi. Pewne rzeczy się zestarzały o innych wiemy coś więcej niż w średniowieczu np. znamy związek między podcieraniem dupy a zarazkami. DZWonki w szkole to wynalazek ery industrialnej dla wychowania karnej, niewykwalifikowanej armii robotników. Dziś denerwujący przeżytek. Jak już macie chorego dzieciaka w dupie to chociaż pomyślcie o swoich...

  • Janusz Dubiel

    Oceniono 2 razy 0

    Ludzie, ludzie... głupia gadacie. Pewne rzeczy sie zmieniają np. znamy związek pomiędzy podcieraniem tyłka a zarazkami.. Dzwonek to przeżytek ery industrialnej służący do wychowania niewykwalifikowanej, karnej armii robotników. Już dawno został w swiecie zapomniany. Służy co najwyżej co celów alarmowych lub w czasie świat edukacji.

  • Oceniono 3 razy 1

    Jestem pod wielkim wrażeniem tego małego chłopca i jego mamy. Brawo! Mimo trudności dużo w życiu osiągnie, jestem przekonana. A hejterzy tu obecni do końca będą taplać się w g.. Nie mając nic prócz nienawiści.

  • vfib

    Oceniono 2 razy -2

    A w sumie to czemu nie? Wystarczy przecież zegar na ścianie. Dla małych dzieci, które są jeszcze na bakier z zegarem może jakieś melodyjki. Rzecz do zrobienia, pomysł niegłupi.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 1 raz 1

    Przy okazji powszechnego autyzmu europejskich spoleczenstw, dla ludzi ktorym nie jest obojetna przyszlosc naszego kontynentu, prosba o wsparcie Sir Stephena Christophera Yaxleya-Lennona, znanego jako Tommyego Robinsona.
    Strona umozliwiajaca wysylanie listow wsparcia do brytyjskich wiezien www.emailaprisoner.com
    nr wieznia A2084CG
    wiezienie Onley
    Sadze iz kazdy mail w tym momencie jest dla czlowieka ktory juz duzo poswiecil w walce z soft autocracy tzw. demokracji liberalnej bedzie bezcenny.
    Przy otwarciu konta nalezy przelac minimum 5 funtow, koszt listu 40p

  • hidromiel

    Oceniono 7 razy 3

    Dobry pomysł. I zegar zamiast krzyżyka.

  • sepia1111

    Oceniono 3 razy 1

    W mojej starej szkole , w warszawie , na Bielanach od lat zamiast dzwonków były melodyjki. Różne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX