"Nie będzie trzęsienia ziemi w Nowoczesnej". Rok po pokonaniu Petru, Lubnauer ma poważne kłopoty

Klub Nowoczesnej dyskutuje o personalnych kłopotach ugrupowania. Spora grupa posłów, niezadowolonych z rządów Katarzyny Lubnauer, grozi odejściem.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej.  Sprawdź szczegóły >>>

Podczas dyskusji ma pojawić się propozycja połączenia klubów Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej. Sprzeciwia się temu część polityków Nowoczesnej. 

Katarzyna Lubnauer zapewniła, że w ugrupowaniu nie dojdzie dziś do "trzęsienia ziemi".

- Nie będzie to nawet tąpnięcie na miarę szkód kopalnianych - mówiła przed rozpoczęciem posiedzenia klubu.

Klub Nowoczesnej ma też rozmawiać o zachowaniu posła Piotra Misiły, który w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" ocenił, że Katarzynie Lubnauer zabrakło doświadczenia w zarządzaniu ugrupowaniem. Po tej wypowiedzi Misiło został zawieszony w prawach członka Nowoczesnej.

Przewodnicząca, przed rozpoczęciem posiedzenia klubu parlamentarnego, mówiła dziennikarzom, że posłowi "zbierało się od dłuższego czasu". A "ostatnie jego działania przelały czarę goryczy". 

Choć Lubnauer zapewniała, że  rozpadu klubu nie będzie, to musi się liczyć z poważnymi kłopotami. Około 40 byłych działaczy Nowoczesnej z województwa zachodniopomorskiego zasili szeregi nowego ugrupowania Joanny Scheuring-Wielgus i Ryszarda Petru - Teraz!.

To, co dzieje się obecnie w Nowoczesnej, może być największym wyzwaniem dla szefowej ugrupowania. Katarzyna Lubnauer, przypomnijmy, szefuje Nowoczesnej od roku. 25 listopada 2017 pokonała w wyborach założyciela ugrupowania - Ryszarda Petru.

"Lawiny nie będzie"

Ostatnie zachowanie posła Piotra Misiło skomentowała także w Poranku Radia TOK FM rzeczniczka Nowoczesnej. 

- Ten sposób komunikacji jest nie do akceptowania - przyznała Paulina Hening-Kloska. -Jeżeli byliśmy umówieni na strategiczny klub, to oczekiwałabym od kolegi, aby najpierw wewnętrznie sprawy omawiać, a nie biegać po mediach. Piotr po raz kolejny pokazuje, że nie potrafi współpracować - oceniła, dodając, że zachowanie partyjnego kolegi jest szkodliwe dla Koalicji Obywatelskiej. 

A Nowoczesna - jak mówiła - w ramach KO "dała dużo świeżości i jest strażnikiem wartości liberalnych".

Rzeczniczka Nowoczesnej odniosła się również do medialnych doniesień, że w partii możliwe są spore roszady. Według "Onetu", jeśli Katarzyna Lubnauer nie przychyli się do ultimatum dotyczącego połączenia się Nowoczesnej z PO, część parlamentarzystów może opuścić partię.

- Nie spodziewałabym się lawiny. Myślę, że co najwyżej płatków śniegu - tłumaczyła, argumentując, że nie wie czemu, miałoby służyć połączenie klubów poselskich.

- Robienie dzisiaj czegoś na siłę nie ma sensu. Sam fakt, że mielibyśmy mniej możliwości dyskusji i debaty w Sejmie i wyrażania odrębnych kwestii nie byłoby dobre dla debaty publicznej - skomentowała. 

- A kto w Nowoczesnej uderzy się w pierś w sprawie Wojciecha Kałuży? - zapytała prowadząca Karolina Lewicka, zwracając uwagę na to, że jedynką na śląskiej liście Koalicji Obywatelskiej miał być Bartłomiej Gabryś. Został "zdjęty" z listy 40 minut przed jej zatwierdzeniem i zastąpiony Wojciechem Kałużą. 

- To był człowiek, który tworzył z nami Nowoczesną od początku. Był takim samym przeciwnikiem Prawa i Sprawiedliwości jak my. Po prostu okazał się nieprzyzwoitym człowiekiem - oceniła Hening-Kloska.

Przypomnijmy. Kałuża dostał się do sejmiku woj. śląskiego, ale w ostatniej chwili zmienił barwy partyjne i przeszedł z Nowoczesnej do Prawa i Sprawiedliwości. Decyzja Kałuży dała PiS większość w sejmiku.

Czy w związku z tym Adam Szłapka, sekretarz generalny Nowoczesnej, powinien ponieść za to odpowiedzialność? Tego chce m.in. poseł Misiło.

- Decyzję w tej sprawie będzie podejmować odpowiedni organ partii. Jestem za demokratyzacją partii politycznej. Do takich granic, że trzymamy się pewnych ustalonych zasad zapisanych w statucie - dodała.

- A będą państwo oceniać 12 miesięcy Katarzyny Lubnauer jako szefowej partii? - dopytywała Karolina Lewicka.

- Oceniać panią przewodniczącą będziemy pod koniec jej kadencji - odpowiedziała rzeczniczka partii, tłumacząc, że podczas rady krajowej ugrupowania, która odbędzie się 8 grudnia, podsumowane zostaną wyniki wyborów samorządowych.

- Przygotowanie Nowoczesnej i wynik w wyborach samorządowych jest bardzo dobry. Biorąc pod uwagę, że Kukiz' 15 nie wprowadził żadnego radnego w sejmikach wojewódzkich, a SLD - 14, Nowoczesna - 31, to odnieśliśmy ogromny sukces. Mimo że w sondażach mieliśmy wynik najgorszy. Mamy i wiceburmistrzów i burmistrzów i starostę - mówiła.

Chcesz dowiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (7)
"Nie będzie trzęsienia ziemi w Nowoczesnej". Rok po pokonaniu Petru, Lubnauer ma poważne kłopoty
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 1 raz 1

    Nowoczesna jest juz czescia PO i da to ok. 30% w wyborach, pozostaja dwie niewiadome SLD i ZSL oraz ile zbierze z rynku partia buntu Kukiz.

  • masofrev

    Oceniono 1 raz 1

    > Oceniać panią przewodniczącą będziemy pod koniec jej kadencji
    Pod koniec jej kadencji to już Nowoczesnej nie będzie...

  • kozlowski.jozefvp.pl

    0

    p."oborowa" z nowoczesnej swoimi gierkami rozlozyla partie razem z p. o nieustajacej cieczce pichowicz! niema sie czemu dziwic ze "to" przestanie istniec! a drugi oborowy schetyna sie z tego cieszy niewiedzac ze on bedzie nastepny!

  • ubrana_prawda

    Oceniono 2 razy 0

    Przykro mi to pisać Panie i Panowie z N., bo na was głosowałem, ale jesteście już politycznym trupem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX