Tory pod Pruszkowem odblokowane. Podwykonawcy Astaldi pojechali na rozmowy z PKP

Firmy, którym Astaldi nie zapłaciło za pracę, zablokowali tory pod Pruszkowem

Firmy, którym Astaldi nie zapłaciło za pracę, zablokowali tory pod Pruszkowem (Źródło: Krzysztof Horwat Radio TOK FM/Twitter)

Ciężki sprzęt na torach i bardzo duże utrudnienia w ruchu pociągów w kierunku Grodziska Mazowieckiego, Łodzi, Katowic i Krakowa - tak wyglądał protest podwykonawców, którym za pracę nie zapłaciła włoska firma Astaldi.

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy!  Sprawdź szczegóły >>>

Podwykonawcy włoskiej firmy Astaldi, która nie zapłaciła im za wykonaną pracę, zaplanowali na dziś blokadę torów. Domagają się od PKP PLK zapłaty za prace wykonane m.in. przy modernizacji trasy kolejowej Warszawa-Lublin. Zaległości dla podwykonawców to ponad 100 mln złotych.

Blokada torów w Parzniewie koło Pruszkowa zaczęła się przed południem. Po około 2 godzina strajk zawieszono. 

- Do protestujących przyjechał dyrektor z PKP PLK Krzysztof Pietras, który postawił warunek. Zarząd PKP PLK przystąpi do rozmów tylko wtedy, gdy protestujący odblokują przejazd. Ci się zgodzili, ale zastrzegają, że nie kończą protestu. Jeśli zajdzie taka potrzeba, powtórzą akcję - relacjonuje Krzysztof Horwat, reporter TOK FM.

Strajk spowodował duże utrudnienia dla podróżujących pociągami z i do Warszawy m.in. do Krakowa i Katowic. Kłopoty mieli też pasażerowi kolei podmiejskich. 

Zamieszanie z protestem

Blokada miała zacząć się już rano, jednak protestujący zmieniali plany. 

- Tam,gdzie mieliśmy blokować, policja przyjechała i protest będzie utrudniony. Ale mamy jeszcze dwa miejsca: w stronę Białegostoku i w stronę Gdańska. PKP PLK musi to odczuć (akcję protestacyjną - red.) - mówił, w rozmowie z Krzysztofem Horwatem, jeden z przedstawicieli protestujących.

Astaldi rezygnuje. Zostaje 100 milionów złotych do zapłaty

Po tym, jak włoska firma Astaldi, będąca w tarapatach finansowych, w październiku zeszła z placów budowy, podwykonawcy zostali z niezapłaconymi fakturami, na łączną kwotę ponad 100 milionów złotych.

Kwestię uregulowania zobowiązań wzięły na siebie PKP Polskie Linie Kolejowe. Ale, jak twierdzą podwykonawcy, PLK nie wywiązuje się z obietnic. I wiele osób do dziś nie zobaczyło obiecanych pieniędzy.

We wczorajszym liście do władz spółki, który trafił też do premiera Morawieckiego, zarzucają PLK bałagan w dokumentacji.

- Wydawało się nam, że traktują nas poważnie. Mieliśmy donieść dokumenty, najpierw jedne, potem kolejne. Myśleliśmy, że idzie to w dobrą stronę. Natomiast po poniedziałkowym spotkaniu okazało się, że to wszystko jest niepotrzebne, bo oni i tak mają swoje zdanie na ten temat - mówił kilka dni temu  pan Andrzej, przedstawiciel firmy, która domaga się wypłaty prawie 7 milionów złotych.

Blokada ronda i strajk głodowy 

To nie pierwszy protest organizowany przez podwykonawców Astaldi. 18 października przedsiębiorcy zablokowali rondo w Żyrzynie na drodze z Lublina do Warszawy. Zastawili je maszynami i ciężarówkami, przez co kierowcy czekali w kilometrowych korkach.

Doszło też do strajku głodowego. Na tę formę protestu zdecydował się Artur Sudnik, właściciel firmy, która prowadzi prace wysokościowe, a także związane z ochroną środowiska. Mężczyzna ramach ochrony żab kosił trawy na odcinku ponad 25 km przy budowie linii kolejowej Lublin-Warszawa. 

 - Astaldi jest nam winne ponad 80 tysięcy złotych. Dla nas to jest bardzo dużo - tłumaczył w rozmowie z reporterką TOK FM Anną Gmiterek-Zabłocką. 

Protest podwykonawców Astaldi. Ciężarówki blokują DK17







Zobacz także
  • Budowa nowej zakopianki. Firma Astaldi drąży tunel pod Małym Luboniem. "I tak nie mam co jeść". Jeden z podwykonawców Astaldi rozpoczął głodówkę. Inni też zapowiadają protesty
  • Min. Marek Gróbarczyk, Jarosław Kaczyński i kandydat PiS na prezydenta Elbląga Jerzy Wilk podczas uroczystości na plaży w Katach Rybackich Wielka uroczystość na Mierzei Wiślanej. W roli głównej prezes PiS. Dziennikarze dowiezieni traktorem
  • Budowa zakopianki. Okolice Skomielnej Białej. Firma budująca tunel na Zakopiance, metro i warszawską obwodnicę ma kłopoty. Co dalej z inwestycjami?
Komentarze (10)
Podwykonawcy Astaldi zapowiadają protest. Zablokują najważniejszą linię kolejową w kraju
Zaloguj się
  • patrycja212121

    Oceniono 3 razy 3

    Wykonawcy powinni zablokować siedzibę Asyaldi albo prowadzone przez nie roboty.

  • tepege

    Oceniono 7 razy 3

    Dlaczego PKP bierze na siebie obowiązek płacenia podwykonawcom firmy Astaldi? Niech blokują we Włoszech tę firmę.

  • drdr2

    Oceniono 7 razy 3

    W kolejnych przetargach każda firma z Włoch powinna mieć minusowe punkty

  • maruda.marudna

    Oceniono 8 razy 2

    Maszyniści! Nie zwalniajcie! Jedźcie, jakby nikogo nie było na torach.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 5 razy 1

    Placenie podwojnie, wyglada na to iz prosciej i taniej byloby wykonywac te prace przez firmy panstwowe.

  • safelogica

    Oceniono 5 razy 1

    Fahofcy z PIS demonstruja swoje umiejętności. Krytykować to każdy potrafi, budowlanka jak miała problemy tak bedzie je miała a PISowcy mysleli, że rządzenie to sam likier i wystarczy nawet wsiowa baba z Brzeszczy czy Sycowa

  • 0

    Ja ich rozumiem, bo żeby od 4 miesięcy wypłaty nie dostać to jest skandal. Nie mniej jednak PKP powinni coś z tym zrobić skoro się zobowiązali, gdyż cierpią na tym nie tylko podwykonawcy, ale i podróżni.

  • smurfmadrala

    Oceniono 6 razy -2

    Czy Komitet Centralny Związku Socjalistycznych Republik Europejskich
    podjął jakieś kroki interwencyjne ?
    Czy sa zajęci pisaniem setnego tomu dyrektywy o krzywiźnie ogórka?
    Czy pojawił się wrzask medialny słuszne oburzenie UE-dziennikarzy ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy