Wyższe nagrody dla pracowników sądów, którzy nie protestowali? Sąd odpowiada wymijająco

Protest pracowników sądów. Protokolanci i pracownicy administracyjni chcą przejść na L4

Protest pracowników sądów. Protokolanci i pracownicy administracyjni chcą przejść na L4 (fot. Dominik Sadowski / AG)

- 5 tysięcy zł nagrody dostali kierownicy sądowych sekretariatów, którzy nie poszli na zwolnienia lekarskie - to informacja, którą reporterka TOK FM usłyszała od pracowników Sądu Rejonowego Lublin Zachód. Sąd nie potwierdza, ale też nie zaprzecza.

Chodzi o nagrody półroczne, które zostały wypłacone prawie wszystkim pracownikom w sądach w całej Polsce. Część została sfinansowana z sądowych oszczędności, część z pieniędzy z resortu sprawiedliwości.

W Sądzie Okręgowym w Lublinie, mimo że absencja chorobowa w ostatnich dniach była wysoka (ponad 70 procent pracowników wzięło L4 walcząc o podwyżkę płac) dyrekcja zdecydowała, że wszyscy dostaną jednakową kwotę. Nie było mowy o zróżnicowaniu nagród w zależności od tego, czy ktoś się rozchorował, czy też do tej formy "protestu" się nie przyłączył.

W Sądzie Rejonowym Lublin Zachód sytuacja wyglądała jednak inaczej. Pracownicy, w tym sędziowie, przekazali nam, że kierownicy sekretariatów, którzy nie byli na L4, dostali po 5 tysięcy zł, a asystenci sędziów po 4 tysiące zł. - Wyszło na to, że jak nas nie było, bo walczyliśmy o wyższe pensje, to wygrali na tym ci, którzy zostali w pracy. Bo dostali o wiele wyższe nagrody. To nie jest w porządku, ktoś ewidentnie chce skłócić środowisko - mówi nam jedna z protokolantek.

Nagrody otrzymało 98 procent urzędników

O odpowiedź w sprawie nagród i zasady ich podziału poprosiliśmy dyrektor Sądu Lublin Zachód, ale Wiesława Zwierz odesłała nas do rzeczniczki Sądu Okręgowego. Chociaż zapytaliśmy, jakie konkretnie kwoty dostali kierownicy sekretariatów, na to pytanie nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Podano nam kwotę uśrednioną. 

- Przyznano nagrody w średniej wysokości około 3900 zł na etat. Nagrody otrzymało 98 procent urzędników - przekazała nam sędzia Barbara Markowska. W grupie nagrodzonych 78 procent pracowników dostało kwoty do 3500 zł, a pozostali do około 7500 zł. - W jednym przypadku nagroda była nieznacznie wyższa. Natomiast jeśli chodzi o asystentów sędziego, to średnia wysokość nagrody wyniosła około 4600 zł na etat - poinformowała nas rzeczniczka Sądu Okręgowego.

Nie była w stanie potwierdzić, czy kierownicy rzeczywiście dostali po 5 tys. zł, a ci którzy byli na zwolnieniach - po niespełna 2 tys. zł.

- Poinformowano mnie, że nikt nie był nagradzany za tydzień pracy, ale za okres od 1 czerwca do 20 grudnia 2018 roku. Jeśli chodzi o kryteria przydziału nagród, poinformowano mnie, że nagroda jest przyznawana za szczególne osiągnięcia z uwzględnieniem zaangażowania w wykonywanie obowiązków, pracę ponad ramy wyznaczone zakresem czynności, dyspozycyjność, frekwencję, odpowiedzialność i charakter obowiązków na zajmowanym stanowisku - przekazała nam Markowska.

"Nie żałuję" 

 - To nie jest w porządku, że w ten sposób traktuje się pracowników. Ciężko pracowaliśmy przecież przez cały rok. Teraz wracamy i musimy nadrabiać zaległości. A tu na koniec roku taka przykra wiadomość. Nie żałuję, że byłam na zwolnieniu, że chorowałam. To jest walka o naszą godność - mówi nam jedna z pracownic sądu.

Informacja o tym, że część pracowników Sądu Rejonowego mogła dostać nagrody o wiele wyższe niż pozostali, dotarła też do lubelskiej apelacji. - Słyszałam o tym, pracownicy między sobą o tym mówią, choć ja nie mam w tym zakresie żadnych potwierdzonych informacji. Wiem, że atmosfera w sądzie nie jest dobra, a tak być nie powinno - mówi rzecznik Sądu Apelacyjnego w Lublinie, Barbara du Chateau.

W związku z brakiem konkretnej informacji ze strony sądu wystąpiliśmy z wnioskiem o dostęp do informacji publicznej. Czekamy na odpowiedź.

Jak z kolei napisała do nas anonimowa internautka w Sądzie Rejonowym w Olsztynie osoby, które nie poszły na zwolnienia dostały do wypłaty 405 zł brutto więcej. - Ot takie podziękowanie dla nas strajkujących. Czujemy się z tym bardzo źle, wręcz zawiedzeni... Dostaliśmy nauczkę! - napisała do redakcji TOK FM. 

***

Z autorką tekstu można się kontaktować się pod adresem: problem@tok.fm

Protest pracowników szczecińskiego sądu. Domagają się podwyżek

Zobacz także
  • Rozprawa sądowa Pracownicy sądów rozpoczęli protest. W wielu miastach odwołano dziesiątki rozpraw
  • Protest przed Sądem Najwyższym Protest przed Sądem Najwyższym. Uczestnicy czekali na nowo powołanych sędziów. "Obywatele czuwają"
  • Mecenas Michał Wawrykiewicz w TOK FM Mec. Wawrykiewicz z Inicjatywy Wolne Sądy: Jest już przesądzone, kto trafi do Sądu Najwyższego
Komentarze (12)
Wyższe nagrody dla pracowników sądów, którzy nie protestowali? Sąd odpowiada wymijająco
Zaloguj się
  • cezar85

    Oceniono 3 razy 1

    a w niedzielę przyprowadźcie dzieci i przynieście masełko... z góry Bóg zapłać

    to powiedziałem ja, prosty ksiądz

  • eldemon

    Oceniono 10 razy 0

    Brawo Sąd Lublin, tak powinno być w całej Polsce, a nawet powinno sie zamrozić podwyżki dla tych "chorowitych" na 5 lat!

  • indan

    Oceniono 1 raz -1

    PiS-mendoweszki, teraz protokolanci będą zapisywać wszystko dokładnie i dwa razy wolniej, jaka płaca taka praca.

  • eda010

    Oceniono 3 razy -1

    Po 7500 dostała zapewne rodzina za szczególne osiągnięcia......

  • eda010

    Oceniono 2 razy -2

    Po 7500 dostała zapewne rodzina...... za szczególne osiągnięcia.......

  • kopandopol

    Oceniono 9 razy -3

    Jako pracodawca tak bym zrobił, nagrodził pracowników zaangażowanych i odpowiedzialnych, a obiboków najchętniej wywalił. Związki zawodowe, zakałę w zakładach pracy - jako pierwsze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy