Aktywiści Greenpeace zakończyli protest w porcie. Działacze oddali się w ręce policji

Dziesięcioro aktywistów Greenpeace spędziło noc na dźwigach w terminalu węglowym w gdańskim porcie. To część protestu, który ma zwrócić uwagę na problemy zmian klimatycznych oraz konieczność odejścia od energetyki opartej na węglu.

Aktywiści zaapelowali również o dalszą mobilizację i dołączenie do strajków dla klimatu, które odbędą się 20 września.

W środę rano blisko 30 działaczy Greenpeace wspięło się na dźwigi w terminalu węglowym portu w Gdańsku i zatrzymało ich pracę. Tego samego dnia wieczorem 18 spośród nich zeszło z dźwigów i oddało się w ręce policji, zaś 10 pozostałych kontynuowało protest przez całą noc ze środy na czwartek.

Akcja to kolejna odsłona protestu. Najpierw, w poniedziałkową noc (9 września), aktywiści zablokowali wejście do portu statku przewożącego węgiel z Mozambiku. Na jego burcie namalowali napis "Węgiel stop". Na pokład należącego do organizacji Greenpeace żaglowca Rainbow Warrior weszli wówczas siłą funkcjonariusze straży granicznej. 18 osób zostało przesłuchanych, a dwie zatrzymane. 

Aktywiści zwracają uwagę, że ubiegłoroczny import węgla do Polski był rekordowy - wyniósł 20 mln ton. "Statki takie jak ten (z Mozambiku, zablokowany przez aktywistów w poniedziałek - red.), którego rozładunek powstrzymują aktywiści, docierają do gdańskiego portu niemal bez przerwy. Węgiel z zagranicy wykorzystywany jest w polskich elektrowniach, elektrociepłowniach, domach i przemyśle. Protest zwraca uwagę na konieczność pilnej i sprawiedliwej transformacji polskiego systemu energetycznego i odejścia od spalania węgla"- powiedział Paweł Szypulski, dyrektor programowy Greenpeace Polska.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (10)
Aktywiści Greenpeace spędzili noc na dźwigach. To czwarty dzień protestu
Zaloguj się
  • Oceniono 10 razy 4

    Napiszę tak mnie to wisi czy węgiel jest Polski czy z Mozambiku ewentualnie Kongo, Idzie zima a ja oraz moja rodzina chcę mieć ciepło. Ci aktywiści Greenpeace zejdą z dźwigów jakim się zapas żywności skończy, A jak są tacy bohaterowie to nie chodzą w majtkach w styczniu po ulicach i protestują

  • M.M. K.

    Oceniono 3 razy 3

    Mogli tam siedzieć do pierwszych mrozów...

  • bafloski

    Oceniono 3 razy 3

    no to elektorat PiS wzrośnie, typ musiał zrobić sobie selfie ..kij mu w oko pseudo-ekolog pod krawatem na profilu

  • 2bxornot2b

    Oceniono 4 razy 2

    Wolny rynek, oczekiwalem od ekologow kapieli w ujsciu Wisly.

  • quaga

    Oceniono 4 razy 2

    Planuję odciąć prąd, zakręcić grzejniki w moim mieszkaniu i całą zimę spędzić w ciemnościach pod pierzyną. Proszę tylko szanownych ekologów o potwierdzenie że dzięki temu ocalę naszą planetę.

  • axermann

    Oceniono 3 razy 1

    Szkoda, liczyłem ze któryś z tych zielonych psycholi spadnie i szlag go trafi

  • zorro318

    Oceniono 5 razy 1

    A jednak panstwo teoretyczne, kazdy sobie moze wejsc na teren obiektu chronionego o strategicznym znaczeniu dla panstwa , zablokowac zegluge, rozladunek, wlezc na urzadzenia portowe a sluzby odpowiedzialne tylko sie przygladaja. Zablokowanie czesci portu i rozladunku to opoznienia za ktore operator portu bedzie musial zaplacic armatorowi, brokerom, odbiorcom i transportowi ladowemu, w sumie moze to byc kilkadziesiat tysiecy dolarow za kazda godzine. A w przyszlosci nikt nie powinien byc zaskoczony, jesli "ekolodzy" lub terrysci udajacy ekologow cos w takim porcie uszkodza, wysadza w powietrze lub przy okazji przemyca pare ton czy chociaz by kilogramow
    zakazanych substancji.Sluzby zareaguje, tyle, ze po fakcie.

  • Piotrek Zabora

    Oceniono 5 razy 1

    A niech tam siedzą tyle aż Polska z węgla nie zrezygnuje. I tak jak zgłodnieją i zmarzną to zejdą

  • tomaselli

    Oceniono 2 razy 0

    Plynie g..pIynie po polskiej krainie, ale to Green Picu juz nie interesuje...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX