"Nie można zmuszać ofiary, żeby łożyła na swojego kata" - prawniczka o alimentach dla rodziców-sprawców przemocy domowej

As
12.03.2017 09:56
A A A
Sala plenarna sejmu podczas debaty o ustawie o reformie OFE

Sala plenarna sejmu podczas debaty o ustawie o reformie OFE (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Coraz więcej rodziców domaga się alimentów do swoich dorosłych dzieci. Wśród nich są też tacy, o których dzieci chciałby zapomnieć - sprawcy przemocy fizycznej i psychicznej. A jak ocenia prawniczka Iwona Ramus, polskie prawo staje po stronie katów.

Jeszcze w 2010 roku pozwów rodziców w sprawie alimentów do dorosłych dzieci było niewiele ponad 700. W ubiegłym roku - jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna" - 2610.

Nie tylko sami rodzice mogą składać pozwy o alimenty. Pieniędzy domagać się też mogą placówki opieki społecznej, w których mieszka rodzic. I w ten sposób zdobyć pieniądze na pokrycie kosztów pobytu w domu opieki.

W poprzedniej kadencji Sejmu  próbę zmiany tych przepisów podjęła Magdalena Kochan z PO. "Próbowano wprowadzić przepis, który miał wyeliminować możliwość obciążania dorosłych dzieci kosztami pobytu w DPS ich rodziców, którzy zostali pozbawieni praw rodzicielskich. Ale nawet ta propozycja przepadła" - mówi w rozmowie z "Polityką" prawniczka Iwona Ramus.

Politycy nie widzą problemu

Zmian w prawie nie będzie dopóki posłowie nie zmienią swojego nastawienia. A politycy  nie mają dla ofiar przemocy zrozumienia.

"Spotkałam się nawet z opinią, że to okrutne pozbawić rodzica wsparcia  na starość. Zadawano mi też pytanie: A co z przebaczeniem? Odpowiedź jest prosta: nie ma czegoś takiego, jak przymusowe przebaczenie, ono zawsze musi być  musi mieć charakter dobrowolny. Natomiast nie można zmuszać ofiary, żeby łożyła na swojego kata" - ocenia Ramus.

I podkreśla, że dla wielu dzieci prześladowanych przez rodziców trauma trwa przez całe życie. "Kiedy taka ofiara (...)  ma stawić się na rozprawie jako pozwana, powołać się na zarzut nadużycia prawa do alimentacji i udowodnić, to przechodzi piekło. Jeśli u kresu sił swojego kata musi podtrzymywać jego życie swoim kosztem, znów jest tym, kim była w dzieciństwie: bezsilną, poniżona ofiarą" - przekonuje Iwona Ramus.

Marginalizowany problem

Nie tylko batalia o zmianę przepisów dot. alimentów dla rodziców pokazuje, że w Polsce  wielu polityków stara się bagatelizować i marginalizować problem przemocy domowej.

Debata wokół ratyfikacji konwencji antyprzemocowej trwała miesiącami. Politycy prawicy jeszcze przed wyborami sugerowali, że jak wygrają wybory, to  Polska wypowie konwencję. Zbigniew Ziobro w czasie kampanii prezydenckiej w 2015 roku zapowiedział, że Andrzej Duda rozwiąże problem niewygodnego dokumentu.

Niedawno prezydent Duda zasugerował, że... przepisów konwencji nie trzeba przestrzegać.

Konkretne decyzje ministerstw pokazują, że PiS nie ma zamiaru zajmować się problemem przemocy w rodzinach. Np. ministerialnych dotacji nie dostało Centrum Praw Kobiet, organizacja która od lat pomaga ofiarom przemocy domowej.

Jak pomóc?

Zdaniem prawniczki Iwony Ramus, w sprawie alimentów dla rodziców, najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzeniu "instytucji niegodności alimentacji".  Dotyczyło by to osób, których postępowanie wobec dzieci "było rażąco sprzeczne z zasadami współżycia społecznego".

Obecnie obowiązujące rozwiązanie uzależnia wszystko od decyzji sądu.

"Nawet przekonanie sądu, że domagający się alimentów nie wywiązywał się ze swoich obowiązków nie gwarantuje sukcesu. Spotkałam się z orzeczeniami, w których co prawda sędzia zgadzał się, że domagający się świadczeń alimentacyjnych zachował się w sposób niegodny w stosunku do swoich dzieci w przeszłości, uznawał jednak, że zasady współżycia społecznego wymagają, by ten człowiek dostał wsparcie od swoich dzieci, bo jest przewlekle chory" - stwierdziła Iwona Ramus w rozmowie z tygodnikiem "Polityka".

Rząd wycofa się konwencji antyprzemocowej? "Niech kobieta w uświęconej rodzinie obrywa po głowie za drzwiami, w zaciszu domowego ogniska"

TokFm >  Polska
Zobacz także
  • 3
Komentarze (73)
Zaloguj się
  • avatar

    drugiepietro

    Oceniono 25 razy 23

    Skoro rodzic ma prawo wydziedziczyć swoje niegodne dziedziczenia dziecko, to - na zasadzie równości - dziecko powinno mieć prawo odmówić otoczenia opieką rodzica, który wobec niego postępował niegodnie.

  • Józef Babij

    Oceniono 27 razy 23

    Nikt kto nie wychowywał lub nie łożył na wychowanie swojego dziecka nie powinien mieć prawa żądać od niego alimentów.
    Obciążanie alimentami dzieci którym rodzic zafundował piekło zamiast dzieciństwa jest barbarzyństwem.

  • avatar

    pom

    Oceniono 19 razy 17

    A ja wywalczyłam w sądzie, że nie muszę płacić na swoich rodziców alimentów. Wyraźnie sąd stwierdził, że byłoby to "niezgodne z zasadami współżycia społecznego". Nie było łatwo, psychicznie zniosłam to mocno ale dziś mam prawomocny wyrok i poczucie swoistego zadośćuczynienia.
    Dlatego będę każdego namawiać, żeby taką walkę podjął.

  • avatar

    mirarob

    Oceniono 18 razy 16

    45 lat ojciec miał dzieci w d... żyły w niedostatku i smutku.Facet nie zna wnuków ani prawnuków.A teraz śmie upominać się o pieniądze, bo mu się znacząco pogorszyło? i w majestacie prawa ma je dostać?????

  • avatar

    kaziuniek-is-one

    Oceniono 17 razy 15

    Albo dzieci płacą na emerytury rodziców poprzez ZUS, albo sami utrzymują rodziców - dwa obciążenia na raz to jawne złodziejstwo naszego państwa.

  • avatar

    bosman64

    Oceniono 19 razy 15

    Niestety w ten sposób państwo zamiata pod dywan niewydolność systemu emerytalnego, przekładając obciążenie na potomstwo. W najbliższych latach należy się spodziewać że zjawisko to będzie narastać lawinowo, dlatego politycy nic w tej materii nie zrobią.

  • avatar

    kato-rznik

    Oceniono 16 razy 14

    Najgłupsze jest, kiedy niektórzy idioci mówią: "Rodziców trzeba szanować". A co wtedy, kiedy rodzice to zwyrodniali kretyni? Głupcy powinni sią dwa razy zastanowić kiedy p.lą bzdury.

  • avatar

    ar.co

    Oceniono 24 razy 14

    Widać pisiory wolą mieć pewność, że ich dzieci będą ich (pod przymusem) utrzymywały na starość. A co będą kręcić bat na własne tyłki!

  • avatar

    frup33

    Oceniono 15 razy 11

    Teraz 500+ musi się liczyć z alimentami na rodziców co to z roboty się zwalniają a na starość torba i kij.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane