"Tu jest anarchia. Spałem z nożem kuchennym". Polak z Sint Maarten na antenie TOK FM prosi o pomoc

- Boimy się, że w pewnym momencie zostaniemy tu po prostu sami - mówi w rozmowie z Radiem TOK FM Tomasz Wierzchowski, który od kilku dni próbuje wraz z żoną wydostać się z wyspy Sint Maarten, zniszczonej przez huragan Irma.

O problemach państwa Wierzchowskich pisaliśmy wczoraj w portalu Gazeta.pl. W niedzielę w rozmowie z radiem TOK FM pan Tomasz zaznaczył jednak, że nie są oni jedynymi Polakami, którzy utknęli w holenderskiej części wyspy. - Jesteśmy tutaj jeszcze z drugą parą z Warszawy, która też jest w trakcie podróży poślubnej - mówił.

Jak relacjonował, wraz z żoną Sylwią cudem przeżyli przejście huraganu Irma. - Pokój obok nas jest całkowicie zniszczony. Nad nami i pod nami też - opisywał. Od momentu uderzenia oboje pozostają w hotelu, bo jak tłumaczył, miejscowe schroniska i szpitale są po prostu przepełnione.

"Tu są bandy, które plądrują wszystko"

W ogóle nie czujemy się tu bezpiecznie. To, czego nie zniszczył huragan, zniszczy człowiek. Potworzyły się bandy, które plądrują wszystko. Byłem w szoku: policja jakaś jest, ale niczego nie kontroluje. Ja dzisiaj spałem z nożem kuchennym

- powiedział pan Tomasz. Dodał, że nie otrzymują oni żadnej pomocy ze strony polskiego MSZ. Jedyną formą wsparcia są, jak mówił, wysyłane im "nieprzydatne" i "bezsensowne" SMS-y z adresami wspomnianych schronisk czy placówek medycznych. Tymczasem państwo Wierzchowscy proszą o ewakuację, bo na miejscu zaczyna brakować wody i jedzenia. - W hotelu powiedziano nam, że jeszcze dwa dni przetrwamy i że później to już będzie tragedia  - tłumaczył.

Boimy się, że w pewnym momencie to się skończy tak, że po Francuzów i Holendrów przyjedzie wojsko, a my po prostu zostaniem sami. A tu jest anarchia, chaos. Skończyło się państwo, ludzie się zabijają

- relacjonował rozmówca TOK FM.

MSZ: To sprawa priorytetowa dla służb

Polski MSZ w wydanym dzisiaj komunikacie powtarza, że "stale monitoruje sytuację obywateli polskich przebywających na wyspach dotkniętych huraganem". Resort ponownie zapewnia, że sprawa Polaków znajdujących się na terenach zniszczonych przez huragan jest dla urzędników ministerstwa "priorytetowa".

Konsulowie przekazali władzom holenderskim, francuskim i brytyjskim dane obywateli polskich wymagających pomocy. Dokładają oni starań, aby Polacy byli objęci niezbędną pomocą (w tym ewakuacją, jeżeli taka stanie się możliwa), na takich samych warunkach jak obywatele wspomnianych państw

- przekazało Gazecie.pl biuro prasowe MSZ.

Huragan Irma. Ogromne zniszczenia na Karaibach

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (206)
Polacy utknęli na Sint Maarten po przejściu huraganu Irma
Zaloguj się
  • mr.creosote

    Oceniono 52 razy 20

    Naiwni. Rząd palcem nie kiwnął, żeby pomóc ofiarom huraganu w Borach Tucholskich, a ci liczą że im pomogą?

  • serenita123

    Oceniono 38 razy 16

    jeśli dobrze kojarzę, to na kilka dni przed nadejściem huraganu - OSTRZEGANO O NIM.
    Jeśli ktoś nie chciał stracić wykupionych dób i nie ewakuował się wtedy, gdy jeszcze był na to czas, bo liczył na "przygodę życia", to ma co chciał.
    Wczoraj widziałem w TV kolejne setki głodnych przygody, którzy choć mogli zrezygnować, to jednak lecieli wylecieli tam wypoczywać.
    Wśród ruin, głodnych i pozbawionych domów ludzi...
    ot, Janusze na wypasie

  • jakobhorner

    Oceniono 21 razy 15

    Dzięki temu że są obywatelami UE - Francuzi czy Holendrzy mają obowiązek pomóc im na takich samych zasadach jak swoim rodakom. To bardzo proste, nie siejcie zamętu. I dziękujcie mądry ludziom którzy do Unii nas wprowadzili

  • thegosc

    Oceniono 16 razy 12

    Rządowe samoloty są zajęte wożeniem Kapciowej na spotkania z wyznawcami i Szyszki do kurzych ferm na "polowanie na bażanty". Ludzkie Pany.

  • kmwsm

    Oceniono 16 razy 12

    Niech sie zwroca do swierzokoronowanego krola Polski. A MSW niech ma honor i nie zwraca sie do swoich wrogow o pomoc. Mam tu na mysli Francje i Holandie.

  • zwyklaosoba

    Oceniono 24 razy 12

    Państwo powinno zadziałać i pomóc swoim obywatelom. Niemniej jest rzeczą powszechnie wiadomą, że okres od lipca do października jest okresem huraganów na Karaibach i jest tam po prostu niebezpiecznie. Pewnie skusiła ich 'super oferta cenowa' w tym czasie.

  • patriot.wr

    Oceniono 22 razy 10

    Nie jest tak źle z Polakami, skoro na 35 mln tylko jedna para wybrała się na wycieczkę do Sint Maarten w okresie występowania huraganów!

  • asperamanka

    Oceniono 35 razy 9

    Po pierwsze, tym ludziom nic nie grozi, prócz tego że trzy dni nic nie zjedzą. Od tego się nie umiera, i poza tym w takiej samej sytuacji są tam dziś dziesiątki tysięcy stałych mieszkańców wyspy. Holendzry dostarczą co trzeba, tylko to musi potrwać, bo statek z zaopatrzeniem się nie teleportuje.

    Po drugie, konsulaty są od pomagania gdy polskiego obywatela zamkną w pudle albo pobiją, a nie od ewakuowania na koszt podatnika lekkomyślnych turystów. Lekkomyślnych, bo nie jeździ się do tropików w sezonie huraganów, albo w porze monsunów - we wrześniu to i na południu Europy jest ciepło, i już w miarę pusto.

    Po trzecie, kogo ci ludzie znają że ich drugi dzień w mediach Agory na siłę lansujecie?

  • owca888

    Oceniono 31 razy 9

    Proszę państwa,
    z komunikatu MSZ wynika, że was Francuzi lub Holendrzy zabiorą, jak będą ewakuować swoich. Rozumiem, że to zostało uzgodnione. Po co ten raban? Żeby zaistnieć medialnie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX