"Ma być ból", "co tak się trzęsiesz, naćpana jesteś?". Skandaliczna interwencja strażnika w Białowieży

Jakub Medek, TOK FM
14.09.2017 07:49
A A A
Ślady po duszeniu i ciosach w twarz, krwiak pod skronią - takie obrażenia spowodowali u jednego z aktywistów blokujących wycinki w Puszczy Białowieskiej funkcjonariusze Straży Leśnej.

Chociaż w poniedziałek minister Jan Szyszko zapewniał Trybunał Sprawiedliwości Unii
Europejskiej, że wyrębów w Puszczy Białowieskiej nie prowadzi, drwale pracują tam w najlepsze. W ostatnich tygodniach wycinają masowo drzewa w okolicach rzeki Łutowni, w środkowej części Puszczy Białowieskiej. To cenny, ponadstuletni las, w którym według nakazu Trybunału od miesiąca wolno wycinać wyłącznie drzewa zagrażające bezpieczeństwu publicznemu. Drwalom nieustannie towarzyszą aktywiści z Obozu dla Puszczy i Greenpeace. Stawiając bierny opór starają się, zazwyczaj dość skutecznie, opóźniać cięcia. Powtarzają, że w przeciwieństwie do leśników działają legalnie, egzekwując polecenie unijnego sądu.

"Co się tak trzęsiesz, naćpana jesteś?"

Nie inaczej było środę. W okolicach oddziału 338 grupa aktywistów próbowała zablokować kombajn zrębowy (harvester - red.). To maszyna, która może dziennie wyciąć kilkaset drzew. Waży kilkanaście ton, las po jej przejściu wygląda jak po huraganie. Kombajn zostawia za sobą głębokie koleiny, rozjeżdżone młode drzewka i pokaleczone wysięgnikiem duże, ponad stuletnie dęby.

Maszynę kordonem otacza kilkudziesięciu strażników leśnych. Jednemu z aktywistów udaje się ich ominąć i biegnie w stronę maszyny. Funkcjonariusze dopadają go jednak i rzucają między stertę przygotowanego do wywiezienia drewna. Jeden klęczy mu na plecach, drugi na głowie, kilku innych ciągnie za ręce i nogi.

- Zostawcie go! – krzyczą aktywiści, próbują napierać na kordon straży. Strażnicy ich
odpychają.

- Co ty, naćpana jesteś? Co się tak trzęsiesz? Tak to ty na studia nie zarobisz – pokrzykuje do jednej z aktywistek strażnik w średnim wieku, z dużym wąsem. Drugi, tuż obok, mocno odpycha innych aktywistów.

Zobacz też: Policja przeszukała obóz ekologów w Puszczy Białowieskiej. Dostali donos o narkotykach

"Ma być ból"

W tym czasie inni strażnicy nadal dociskają kolanami i nogami do ziemi zatrzymanego aktywistę. Próbują mu też odebrać "tubę" - stalową rurę, z pomocą której aktywiści przypinają się do kombajnów zrębowych. Gdy mężczyzna zaczyna krzyczeć, pozostali demonstrujący apelują, by go zostawić:

- Złamiecie mu rękę, zostawcie go, to jest ból...

- Ma być ból - odpowiada z szerokim uśmiechem wąsaty strażnik.
Po kilku minutach funkcjonariusze wynoszą na bok zatrzymanego mężczyznę. Nie rusza się. Po jakimś czasie go zwalniają. Jest w takim stanie, że aktywiści wzywają do niego karetkę. Trafia do szpitala. Lekarze stwierdzają otarcia twarzy i szyi, tomografia wykazuje niewielki krwiak pod skronią. Na szczęście obrażenia nie są poważne. Mężczyzna po otrzymaniu kroplówki i leków przeciwbólowych zostaje wypisany ze szpitala. Za kilka dni ma zgłosić się na kontrolę u chirurga i ortopedy.

Tymczasem blokada trwa nadal. Aktywiści wciąż wbiegają pod kombajn zrębowy i
pracujący z nim w parze forwarder - sześciokołową maszynę służącą do wywozu wyciętego drewna.

W efekcie po kilku godzinach, podczas których kombajn częściej stoi niż pracuje, leśnicy przerywają wycinkę. Maszyny wracają do bazy.

Walka o puszczę

Takie obrazki powtarzają się w Puszczy Białowieskiej niemal codziennie od czterech miesięcy. Wówczas to na polecenie ministra środowiska leśnicy zintensyfikowali wyręby, a aktywiści zaczęli je blokować.

Obie strony sporu twierdzą, że chodzi im o ocalenie jedynego w Polsce obszaru Światowego Dziedzictwa Przyrodniczego UNESCO. Zdaniem strony rządowej zagraża mu atakujący świerki chrząszcz kornik drukarz. Leśnicy uważają, że jedyną metodą jego zwalczenia jest wycinanie zarażonych drzew. Według aktywistów i zdecydowanej większości naukowców, takie postępowanie ma sens wyłącznie w lesie gospodarczym. W lesie naturalnym kornik jest natomiast częścią ekosystemu, a zabite przez niego świerki - ważnym elementem środowiska. Tymczasem pod topór idą jednak nie tylko świerki. Do tego drewno większości z nich jest wywożone z lasu i sprzedawane.

Podobnego zdania jest Komisja Europejska i UNESCO. Ta pierwsza pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Według Brukseli wycinki łamią przepisy dotyczące obszarów Natura 2000.

Nawet 250 tys. euro dziennie.

Miesiąc temu, na wniosek Komisji, Trybunał tymczasowo nakazał wstrzymanie cięć. To środek zabezpieczający przedmiot sporu. W ostatni poniedziałek Polska zabiegała przed Trybunałem o cofnięcie zakazu. Komisja natomiast, posługując się m.in. zdjęciami satelitarnymi, udowadniała, że zakaz jest nagminnie łamany. To pierwszy taki przypadek w historii trybunału.Bruksela wnioskowała też o nałożenie na Polskę kar okresowych, które miałyby wymusić egzekwowanie zakazu cięć. Decyzję w tej sprawie trybunał ma podjąć w najbliższych dniach. Jeśli się zgodzi, za każdy dzień nieuzasadnionych cięć Polska zapłaci karę. Może ona wynieść od kilku do ponad 250 tysięcy euro dziennie.

Chcesz wiedzieć więcej o Puszczy Białowieskiej? Sprawdź książkę Simony Kossak "Saga Puszczy Białowskieskiej" >>

Zobacz także
  • 1
Komentarze (408)
Zaloguj się
  • biesczad1

    Oceniono 92 razy 78

    Było ZOMO i ORMO, jest Straż Leśna - każdy reżim ma swoje bojówki!!!

  • inny_wolny_login

    Oceniono 90 razy 70

    Wąsate Janusz na folwarkach Szyszki, nieprzypadkowo takie zabytki PRL-u nazywa się "Leśnymi dziadkami".
    Mamy rząd "Leśnych Dziadków" to jesteśmy w ciemnym lesie...

  • louis_von_cypher

    Oceniono 71 razy 57

    straż leśna jak gestapo, tyle że ochraniana przez nowego dzierżyńskiego. Oto dobra zmiana.

  • jottsp

    Oceniono 61 razy 51

    na Pomorzu powalone przez wichure drzewa sprzataja miejscowi i wolonatriusze a straz lesna pilnuje wycinki Puszczy by Szyszko mogl zarobic na kolejny palacyk

  • Tomasz _mecz

    Oceniono 67 razy 45

    Raz jeden zgadzam sie z eko terrorystami. To atak komunistycznego rezimu reprezentowanego przez pis na polskie tereny panstwowe. Te lasy sa jednym z najwiekszych naszych skarbow a ci je niszcza. Gdy upadnie ten rzad, cele wiezienne zapelnia sie pisowcami.

  • homo_lupus

    Oceniono 57 razy 43

    250 tys. euro kary dla Polski rząd zapłaci z naszych... wolałbym 2,5 tys. euro kary dziennej płaconej osobiście przez Szyszkę

  • spluwa-orginal

    Oceniono 60 razy 42

    Milosierni sa ci straznicy , " tylko " sprawili bol , a mogli zabic .

  • skromne-zero

    Oceniono 54 razy 40

    Poraża bezdenna głupota pislamistów, poraża bezsilność struktur europejskich. Ekobandytom ze służb leśnych płacimy pensje my, podatnicy. Dlaczego???

  • janeklewandowski1957

    Oceniono 39 razy 33

    Do tej straży zatrudnili wieśniaków i bezdomnych osiłków niech ujawnią jakie są koszty zatrudnienia tej bandy zbirów ???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX