Jedyna gmina w Polsce bez szkół samorządowych. Choć założenie reformy było inne

Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM
14.11.2017 15:09
A A A

MARCIN STĘPIEŃ

- Nie chcemy zmian. Klasy są malutkie, nauczyciele bardzo dobrze znają dzieci - mówi TOK FM pani Ewa*, jedna z mam, która ma nadzieję, że reforma edukacji nie dotknie jej gminy. Przynajmniej jeśli chodzi o siedziby szkół.

Każda gmina ma mieć co najmniej jedną samorządową szkołę – takie było założenie reformy edukacji. Tyle, że gmina Hanna na Lubelszczyźnie dalej pozostaje jedyną gminą w Polsce, która ani jednej takiej szkoły nie ma – wszystkie są prowadzone przez stowarzyszenia. Radni co prawda – wbrew woli wójta - chcieli, by gmina szkoły przejęła, ale ich uchwała została unieważniona.

Wójt gminy Hanna, Grażyna Kowalik nie kryje radości, że nie musiała przejmować szkół. Dzięki temu – jak mówi – ma pieniądze na inwestycje. Bo utrzymanie małej, wiejskiej szkoły – to dla samorządu duży wydatek. Sama subwencja nie wystarcza, trzeba dokładać. A jeśli dołoży się do oświaty, to na coś innego zabraknie.

Dlatego, jak tłumaczy G. Kowalik, może realizować takie inwestycje jak chociażby remont oczyszczalni ścieków, remont zabytkowego kościoła i dzwonnicy (zabytek klasy zerowej - kościół z XVII wieku), postawienie na panele słoneczne i ekologię w gminie. W rankingu wydatków inwestycyjnych samorządów za lata 2014-2016, który można znaleźć na stronie wspolnota.org, na 1560 gmin wiejskich w Polsce – Hanna zajęła 53 pozycję, a to duży sukces.

Pani wójt poczeka. Do 2022 roku na ewentualne zmiany

Pani wójt już kilka miesięcy temu przekonywała nas, że nie chce przejmować szkół, bo to spowoduje, że będzie musiała ogromne kwoty dokładać do oświaty. – Jeśli są to małe szkoły, a nasze są małe, to niestety trzeba byłoby bardzo dużo dokładać do płac nauczycielskich, płacąc z Karty Nauczyciela – tłumaczyła.

W jej ocenie, samorządu nie byłoby stać na utrzymywanie kilku małych szkół. – A tak szkoły są, dzieci mają do nich blisko. I mamy cztery zakłady pracy, nauczyciele mają zatrudnienie – tłumaczy dziś Grażyna Kowalik.

W przepisach nowej ustawy oświatowej jest co prawda zapis, że gmina powinna mieć co najmniej jedną szkołę samorządową, ale… Ustawodawca dał okres przejściowy, do 2022 roku. Wójt Hanny, Grażyna Kowalik zamierza ten czas wykorzystać.

Rodzice? Byli za pozostawieniem szkół tak, jak wcześniej

Na sesji Rady Gminy przed wakacjami sala była wypełniona po brzegi. - Nie chcemy zmian. Przecież teraz dzieci mają szkoły niemal obok domu. Klasy są malutkie, nauczyciele bardzo dobrze znają dzieci, praca jest niemal indywidualna. Po co to zmieniać? - pytała pani Ewa*, jedna z mam. - Mój syn chodzi do tej małej szkoły. Jako rodzice jesteśmy niemal jak rodzina. Jak coś trzeba w szkole zrobić, coś pomalować albo naprawić, nie ma z tym żadnego problemu - mówił pan Wojciech.

Rodzice argumentowali, że jeśli gmina zostałaby zmuszona przez radnych do przejęcia szkoły w Hannie - odbiłoby się to na innych szkołach. - Boimy się, że wtedy doprowadziłaby to do likwidacji naszej małej szkoły w Zaświatychczach albo w Dołhobrodach. Bo gmina wolałaby mieć jedną dużą szkołę i dowozić do niej dzieci. A my tego absolutnie nie chcemy – mówiła w rozmowie z nami pani Agnieszka, mama trójki dzieci.

Miało być nie po myśli pani wójt, ale…

Pani wójt nie ma w Radzie Gminy większości, dlatego radni przegłosowali zmianę zasad funkcjonowania szkół. Uznali, że samorząd powinien mieć szkoły pod sobą. – Ta uchwała ma wady prawne i na pewno będzie uchylona – mówiła już kilka miesięcy temu G. Kowalik. By umowę z prowadzącym szkołę stowarzyszeniem rozwiązać, stowarzyszenie musiałoby dopuścić się rażących uchybień, a tak nie było. Ostatecznie wojewoda uchwałę radnych uchylił i wszystko zostało po staremu.

„To odpowiedzialność strony samorządowej”

Nie cieszy to lubelskiej kurator oświaty, Teresy Misiuk – jak mówi, można mieć zastrzeżenia do warunków pracy nauczycieli, bo w szkołach stowarzyszeniowych z reguły nie obowiązuje Karta Nauczyciela. Nauczyciel nie ma wtedy ferii, długich wakacji czy 18-godzinnego tygodnia pracy. Bywa, że jest w szkole sekretarką, ale bywa też, że grabi liście. Z drugiej strony jednak – ma pracę. I niejednokrotnie bardzo się z tego cieszy. – To jest odpowiedzialność strony samorządowej za podjętą decyzję.

Wielokrotnie mówiłam, że szkoła nie jest dla kuratora czy ministra oświaty. Każda szkoła jest dla tej konkretnej społeczności – mówi kurator, Teresa Misiuk.
Poprzednia minister edukacji, Joanna Kluzik-Rostkowska pisała swego czasu na Twitterze: "Gdyby wójt gminy Hanna nie przekazała szkół stowarzyszeniu, 37 nauczycieli z 55 zatrudnionych straciłoby pracę".

Zobacz także
Komentarze (9)
Zaloguj się
  • zsm-5

    Oceniono 5 razy 5

    Przyjmę każdą szkołę z całym dobrodziejstwem inwentarza pod warunkiem finansowania jej w 100% przez PiS - z dotacji partyjnych.

  • lewaczka_z_fejsbuczka

    Oceniono 5 razy 3

    :"remont zabytkowego kościoła" - ależ bidne te kieckowe, na "własne świuntynie nie majo" i muszą doić od samorządu... kosztem edukacji Dzieci... Jakie to typowe u kieckowych....

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 2 razy 2

    Nie jest to piękne że kraj nie ma zamorskich wysp ale wyspy samorządowe, które żyją swoim życiem. Ludzie znają się jak łyse konie i to wystarcza.

  • obserwator_z_davos

    Oceniono 3 razy 1

    Jak to więc możliwe, że samorządowi nie opłaca się prowadzić szkoły, a stowarzyszeniu się opłaca? Jak to możliwe, że oszczędności są takie duże? Gdzie jest haczyk? No tak, "..w szkołach stowarzyszeniowych z reguły nie obowiązuje Karta Nauczyciela. Nauczyciel nie ma wtedy ferii, długich wakacji czy 18-godzinnego tygodnia pracy. Bywa, że jest w szkole sekretarką, ale bywa też, że grabi liście". Czyli jednak się da, tylko że kilku leni musi nauczyć się uczciwej pracy? To ja poproszę o to, żeby zrobić tak samo w pozostałych 2477 gminach w Polsce.

  • zydzia

    Oceniono 1 raz 1

    Powinni ten artykuł codziennie czytać ci, którzy twierdzą, że gdyby pewne rzeczy nie były państwowe (ze szczebla centralnego), to by ich wcale nie było.

  • agak23

    0

    55 nauczycieli na 4 szkoły? Po 14 w jednej szkole?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX