Końca kryzysu nie widać. Ale pieniądze zamiast na zdrowie idą na Obronę Terytorialną

Roch Kowalski TOK FM, As
07.01.2018 08:24
A A A
Minister zdrowia w rządzie PiS Konstanty Radziwiłł podczas kampanii na rzecz sieci szpitali w auli 1000 CKD. Łódź, 30 czerwca 2017

Minister zdrowia w rządzie PiS Konstanty Radziwiłł podczas kampanii na rzecz sieci szpitali w auli 1000 CKD. Łódź, 30 czerwca 2017 (Fot.Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta)

Choć lekarze rezydenci zmienili postulaty, obniżyli oczekiwania, szans na zakończenie kryzysu w służbie zdrowia nie widać. Około 5 tys. lekarzy wypowiedziało klauzulę opt-out, nie chcą pracować więcej niż 48 godzin tygodniowo.

Protestujący jak mantrę powtarzaj, że jedyną osobą, która może faktycznie rozwiązać kryzys jest premier. Lekarze, po ostatnich rozmowach z ministrami Konstantym Radziwiłłem i Markiem Suskim, ocenili że szef resortu zdrowia  był nieprzygotowany do negocjacji.

- Bez pana premiera, asygnacji środków i podjęcia tej kluczowej budżetowej decyzji te rozmowy nie mają sensu - mówił wiceszef Porozumienia Rezydentów Jarosław Biliński.

Minister Radziwiłł winą za brak porozumienia obarcza, oczywiście, lekarzy. I tak jak w czasie trwania ubiegłorocznego protestu głodowego, zarzuca rezydentom, że zależy im tylko na pieniądzach. - Proponowaliśmy szereg nowych rozwiązań, które  mogłyby być wspólną deklaracją, pokazaniem że to właśnie pacjenci są dla nas najważniejsi. Ale niestety do tej rozmowy nie mogło dojść, bo państwo rezydenci chcieli rozmawiać tylko o pieniądzach. To rozczarowuje.

A może zmienić negocjatora?

Lekarze rezydenci nieco złagodzili swoje postulaty. Do tej pory domagali się wzrostu nakładów na zdrowie w ciągu trzech lat do 6,8 proc. PKB. Teraz są gotowi zgodzić się na 6 proc. w ciągu pięciu lat.

Rząd przewiduje wzrost nakładów do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku.

Zdaniem byłego ministra finansów Marka Borowskiego, taka propozycja to "raczej kpina". Polityk uważa, że już teraz można zacząć zwiększać nakłady na służbę zdrowia, bo budżet jest w stosunkowo dobrej sytuacji.

Ale rządzący najwyraźniej mają inne priorytety.

- Czytamy o wydawaniu setek milionów, jeśli nie miliardów, czy to na IPN, czy to na Obronę Terytorialną, czy to szykują się potężne kontrakty zbrojeniowe. Relatywnie niski deficyt budżetowy się szykuje w tym roku. Uważam, że przy tak dobrej sytuacji budżetowej priorytetem powinna być nie Obrona Terytorialna, z dwoma mld złotych dla chłopców i dziewcząt, którzy biegają po lasach, tylko służba zdrowia.

Jak stwierdził Borowski w rozmowie z Karoliną Lewicką, żeby pacjenci odczuli poprawę wystarczyło by, "pieniądze kierować bardzo precyzyjnie". Kierować środki tam, gdzie pacjenci czekają w długich kolejkach na zabiegi, bo brakuje pieniędzy. - To choćby kwestia operacji stawu biodrowego, zaćmy. Tworzą się kolejki nie dlatego, że coś w systemie jest nieuszczelnione tylko dlatego, że nie ma pieniędzy na takie zabiegi.

"Jest super, więc, o co ci chodzi" - Kosiniak-Kamysz o podejściu Radziwiłła do protestu lekarzy

Ministerstwo zdrowia to jeden z resortów, którego dotyczy najwięcej kryzysów. Konstanty Radziwiłł typowany był do wymiany podczas spekulacji, na temat ostatniej rekonstrukcji rządu. W grudniu skończyło się na wymianie premiera. Teraz - według zapowiedzi - ma przyjść czas na zmiany w ministerstwach.

Zobacz także
  • 2
Komentarze (133)
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 28 razy 18

    Obrona Terytorialna, to eufemizm!

    To są regularne oddziały pisowskiego SA !

    Die Sturmabteilungen der PiS !

  • kali23

    Oceniono 29 razy 17

    Trzeba być idiotą aby wydawać kasę na nikomu niepotrzebne " zbrojenia" zamiast np. na
    służbę zdrowia.
    Kupno kilku helikopterów, DWA OKRĘTY PODWODNE / Boże widzisz i nie grzmisz/ i
    uzbrojenie 10 000 HARCERZY pomoże Polsce jak " umarłemu kadzidło".
    PS
    Proponuję zwrócić uwagę na to, że macierewicz wykonując rozkazy Prezesa UDAJE, że chce
    się zbroić. Kasa potrzebna jest na kolejne 500 + a nie na zbrojenia. Tylko to gwarantuje
    przywódcy KATO-BOLSZEWII wygranie kolejnych " wyborów" !

  • justas32

    Oceniono 28 razy 16

    Lekarzu - stosuj klauzulę sumienia !!! Nie lecz posłów ani wyborców PIS ...

  • kazek100

    Oceniono 17 razy 13

    Radziwiłł jest żenujący, a jego argumenty są po prostu głupie. Wiemy, panie pseudoministrze, lekarz ma nie myśleć o pieniądzach. Ma pracować dla waszego pisowskiego systemu za darmo. Za to partyjne funkcjonariuszki mogą dostawać 80 tysięcy miesięcznie. W końcu w stały z kolan i służą dobrej zmianie. Weź ty Radziwiłł nie obrażaj rozumu.

  • jan-ru

    Oceniono 16 razy 10

    Przecież wszyscy pisowcy mają jeden argument,każda obrona przed nimi jest polityczna.A jego ZOMO czyli Zakonspirowane Oddziały Macierewicza Obrony nazwał OT dla ciemnego pisiorego ludu,żeby kasą sypnął.

  • pollako

    Oceniono 17 razy 9

    Kiedy Referendum z pytaniem:
    Chcesz aby RP finansowała kościół katolicki czy dofinansowała z tych pieniędzy służbę zdrowia?
    Kiedy dotrze do rządzących że ogromna część Polaków nie chce utrzymywać Watykanu i kościoła katolickiego z podatków.

  • necherculesc

    Oceniono 19 razy 9

    Nie tylko na obronę terytorialną. N.p. watykańscy okupanci dostają każdego roku (nie licząc nadań w naturze i różnych "ulg") ok 15 mld zł.
    A do tego potrzeba na "ekspertów", na "doradców', na emerytury specjalne, na IPN, czy na odprawy dla wybranych po 7 mln zł !
    I tutaj POPiS działa zgodnie. Jak zawsze wtedy, gdy można okraść Polaków !

  • eddy_the_head

    Oceniono 14 razy 8

    Minister Radziwiłł i jego zachowanie to jest porażka tego rządu. Niechęć i nieumiejętność załagodzenia kryzysu w służbie zdrowia to w 90% jego wina. Jak można trwonić pieniądze na durną obronę terytorialną a na nasze zdrowia i życie brakuje. Skandal!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX