Wujec o zatrzymaniu Frasyniuka: "Żal mi Władka.Takich postępowań jest w Polsce mnóstwo"

14.02.2018 15:40
Gościem Macieja Zakrockiego w TOK był Henryk Wujec, działacz anykomunistyczny czasów PRL. Skomentował poranne zatrzymanie Władysława Frasyniuka przez policję, która przewiozła go do prokuratury w Oleśnicy. Opozycjonista odmówił składania zeznań i został wypuszczony.

Relacja z rozmowy z Henrykiem Wujcem była transmitowana na żywo na Facebooku na stronie Radia TOK FM. Tam na gorąco komentowali ją internauci.

- Jak pan patrzy na to zdarzenie? - rozpoczął rozmowę Maciej Zakrocki.

- Żal mi tego Władka - odpowiedział Henryk Wujec. - Nie każdy to przeżywał, że o 6 rano przychodzi grupa umundurowanych lub cywilów, która budzi i zabiera człowieka. To straszny stres. Nawet jeśli ktoś już ma tamte doświadczenia, to jednak jest bolesne - powiedział Wujec.

Instrukcja Jana Olszewskiego

- W tamtych czasach, czasach KOR-owskich, byłem często zatrzymywany, tylko my mieliśmy specjalną instrukcję [Komitet Obrony Robotników - red.].

Jan Olszewski napisał książeczkę "Obywatel a Służba Bezpieczeństwa" - obowiązkowo trzeba ją było przeczytać i się nauczyć jakie są uprawnienia obywatela, między innymi kiedy może odmówić pójścia, zatrzymania itd., więc tym się kierowaliśmy - opowiadał Wujec.

- Teraz jest nowa praktyka, system zmierzający do coraz bardziej autorytarnego, ale jeszcze nie napisano takiej książeczki, która mówi jak się zachowywać - powiedział.

Frasyniuk "protestował przeciwko złamaniu Konstytucji"

Znany opozycjonista czasów PRL przypomniał, od czego zaczęły się zarzuty prokuratury wobec Frasyniuka.

On protestował przeciwko złamaniu Konstytucji, bo nowa ustawa o zgromadzeniach to jest złamanie Konstytucji. To jest podstawowe prawo: mogę demonstrować, mogę się sprzeciwiać.

Według Wujca niekonstytucyjne prawo odzwierciedla pragnienia jednej osoby.

- Żeby zaspokoić potrzeby jednego człowieka w Polsce zrobiono tak, że są cykliczne manifestacje. Tego nigdzie nie było. A jak jest cykliczna, to innym już nie wolno demonstrować - mówił na antenie TOK FM.

"Czy coś się komuś stało?"

 - On przeciwko temu zaprotestował i w rezultacie został wyniesiony, jak pokazują teraz telewizje. Przy takim wynoszeniu wiadomo że jest jakaś szarpanina, może być jakiś kontakt fizyczny, ale czy coś się komuś stało? - pytał Wujec. 

Czy jakiś policjant został poszkodowany? Nie! Więc wyciągnięcie tej sprawy to jest rodzaj nękania, represji, tak samo było za PRL-u.

Wujec nie zgadza się z rzecznikiem prokuratury który twierdzi, że Frasyniuk naruszył nietykalność funkcjonariuszy. - Rzecznik prokuratury podlega decyzjom politycznym PiS-u. Minister Ziobro jest prokuratorem generalnym, więc wiadomo co rzecznik ma powiedzieć. Tak samo było w PRL-u. Tak samo prokurator podlegał ministrowi. Wiadomo że prokurator mówi to tak, jakby mówiło PZPR, tak samo teraz PiS - podkreślił Wujec.

Jego zdaniem prokuratura, która wiedziała że Frasyniuk odmawia składania zeznań, mogła mu wysłać zarzuty pocztą. Nie zrobiła tego, bo jego zdaniem chciała przeprowadzić akcję pokazową na polityczne zamówienie PiS.

Takich postępowań jest mnóstwo w kraju. Chodzi o zastraszenie.

Jak to jest mieć ręce skute z tyłu kajdankami

Wujec wytłumaczył też jak czuje się człowiek, który ma ręce skute kajdankami z tyłu, jak dziś Frasyniuk, a nie z przodu. - Byłem wielokrotnie zatrzymywany, zdarzało się, że miałem ręce skute z tyłu. To jest szczególna represja - powiedział Wujec.

Jak się ręce skuje z tyłu, to następuje samozaciskanie się kajdanek. Jak milicjant pociągnie za te kajdanki, bo musi trzymać, to następuje takie zaciśnięcie, że ja np. mam przez to uszkodzony nerw w lewej ręce. 

Henryk Wujec przypomniał także, że PZPR zawsze ścigała opozycjonistów powołując się na pretekst kryminalny, by nie przyznawać, że represjonuje ich za działalność polityczną.

- Putin robi tak samo: zatrzymuje, nęka... - zauważył Wujec. - Wiadomo, że nieposłuszeństwo obywatelskie rodzi konsekwencje - powiedział. - Te represje są zgodne z tym systemem, ale niezgodne z zasadami praworządności i praw człowieka, bo on nic złego nie zrobił. Był na jezdni tam, gdzie miał prawo być. To jego wyniesienie [przez policję - red.] było bezprawiem - skonkludował Wujec.

Zobacz także
Komentarze (85)
Wujec o zatrzymaniu Frasyniuka. "Takich postępowań jest mnóstwo w całym kraju"
Zaloguj się
  • Ewa Malon

    Oceniono 18 razy 14

    Jeden siedział w więzieniu za Polskę, drugi u mamy pod pierzyną. Teraz ten spod pierzyny zamyka tamtego jeszcze raz. Deja vu?

  • cozano

    Oceniono 20 razy 14

    PiS po prostu testuje reakcje na fizyczną rozprawę z opozycją. Jeśli reakcje będą po myśli Jarka, to rozpocznie się na większą skalę represje i zastraszanie. Zelazny elektorat łyknie to z zachwytem, zobaczymy jak reszta.

  • elenem

    Oceniono 19 razy 13

    Dokładnie tak. Chodzi i zastraszanie społeczeństwa. Na zasadzie - "patrzcie wszyscy...po was tez możemy przyjść." Ale jesli PIS wydaje sie ze będzie u władzy wiecznie, to grubo się mylą ! A wtedy... to oni bedą się bać. I maja czego się bać, bo podstawy są.

  • wujojano

    Oceniono 26 razy 12

    To jasne, że zarówno wezwania do prokuratury (w Warszawie, mieszkańca Wrocławia), jak i forma doprowadzenia (kajdanki na plecach - jak wspomina, nie traktowano go tak nawet w stanie wojennym), nie mają nic wspólnego z egzekwowaniem prawa, lecz stanowią formę nękania. No cóż, PiS-owska władza będzie miała taki wizerunek, na jaki sobie zapracuje.

  • pysio62

    Oceniono 21 razy 11

    W przyszlosci Kaczynski, wielu PIS-owcow i PIS-o podobnych, jak i ich kolaboranci, wyladuja, za lamanie Konstytucji i prawa, na wiele, wiele lat w wiezieniu, i to duzo szybciej niz wielu mysli.

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 11 razy 7

    Po następnych wyborach o 6-stej rano wyprowadzi się skutego kurdupla z Żoliborza.

  • kocurimysza

    Oceniono 11 razy 5

    PRAWDA PIS HANBI POLSKE NIE PRZESTRZEGA KONSTYTUCJI !!!!!!!!.

  • 55kris

    Oceniono 15 razy 5

    strasznie tu wali kaczym gównem, towarzysze pislamiści

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Serwis informacyjny

Polecamy