36 uczniów w jednej klasie, zajęcia po siedemnastej. Po zmianach PiS szkoły muszą przyjąć podwójne roczniki

Klasy pękające w szwach i zajęcia do wieczora - tak od 1 września będzie wyglądała rzeczywistość w niektórych warszawskich szkołach średnich.

Stołeczny ratusz podliczył miejsca w szkołach, które w związku z reformą edukacji PiS muszą pomieścić podwójny rocznik - absolwentów gimnazjów i podstawówek. 

W pierwszych klasach szkół średnich Warszawa przygotowała 43 tys. miejsc. To ponad dwa razy więcej niż jest teraz. Nie wszędzie jednak uda się utworzyć podwójną liczbę oddziałów - wyjaśnia wiceprezydentka stolicy Renata Kaznowska.

- Bardzo wiele szkół, tych znakomitych, z pierwszej dwudziestki, nie ma warunków lokalowych, które pozwoliłyby na to, by zdublować liczbę oddziałów - powiedziała Kaznowska.

I to do nich trudniej będzie się dostać. Niektóre szkoły - żeby przyjąć więcej uczniów - utworzą klasy 36-osobowe, w części z nich nauka będzie trwała do wieczora.

- Od ósmej do minimum godziny siedemnastej. Wszelkie zajęcia dodatkowe będą się mogły odbywać po godzinie siedemnastej lub przed ósmą - podkreśla wiceprezydentka Warszawy.

Resort edukacji uspokaja, że wszystko jest policzone i uczniowie powinni się zmieścić. Przypomina też, że samorządy miały wystarczająco dużo czasu na przygotowanie sieci szkół na podwójny rocznik.

W Warszawie jest 161 szkół średnich: 95 liceów ogólnokształcących, 45 techników i 21 szkół branżowych.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (155)
Podwójne roczniki w szkołach. 36 uczniów w klasie, zajęcia po 17:00. Po zmianach PiS szkoły będą pękać w szwach
Zaloguj się
  • stanislawperkoz

    Oceniono 17 razy -11

    POwska Warszawa będzie sabotować reformę, biadolą i jęczą, zamiast wziąć się do roboty, a czaskowski na tęczowo tylko by malował...

  • iksis

    Oceniono 15 razy -9

    Nie ma żadnego podwójnego rocznika. Jest po prostu 8 roczników w szkołach podstawowych i 4 roczniki w szkołach średnich tak jak w latach 90-tych. I wtedy nie było problemów.

  • wlodzimierz.il

    Oceniono 8 razy -6

    "Bardzo wiele szkół, tych znakomitych, z pierwszej dwudziestki, nie ma warunków lokalowych, które pozwoliłyby na to, by zdublować liczbę oddziałów - powiedziała Kaznowska."

    Doprawdy?
    A co pani Kaznowska zrobiła z budynkami po gimnazjach?
    Wyparowały?

  • tomek.tw30

    Oceniono 8 razy -6

    Weźcie wszystko podłóżcie pod nos temu wyrobowi pogimnazjalnemu. A później nie potrafią sobie sami sznurowadeł zawiązać.

  • cafecrem

    Oceniono 7 razy -5

    Nie rozumiem skąd to bicie na alarm o lekcji do 17 dla licealistów. Dzieci w łódzkich podstawówkach mają tak od 5 lat. I nikogo to nie obeszło.

  • tornemorgren

    Oceniono 7 razy -5

    Teraz katastrofa, a jak z wdziękiem robiono rewolucję sześciolatkom to cieszyliście się głąby że rodzice dostali wybór, co doprowadziło do chaosu i różnicy czasem półtorarocznej w wieku dzieci.
    No ale dla was wtedy było wszystko ok.

  • wujek_waldek

    Oceniono 7 razy -5

    Takie same jęki były jak wprowadzali gimnazja, czyli fabrykę patoli. Najlepiej chodzić na rękach bo Kaczyński na nogach. Dom wariatów.

  • wenge1

    Oceniono 10 razy -4

    Podwójny rocznik jest wyzwaniem. Tworzenie jednak atmosfery tragedii to sianie paniki na wyrost. Jeden rocznik więcej to wzrost stanu osobowego w szkołach średnich o 20-25% ogólnej liczby uczniów. Równolegle szkoły miały dwa lata na przygotowanie się do tej operacji zmniejszając sukcesywnie przyjęcia. Będzie trudno, ale trzeba to przejść jak grypę, innego wyjścia nie ma.

  • iksis

    Oceniono 7 razy -3

    Absolwenci gimnazjów są o rok starsi od absolwentów podstawówek. Samorządy na bazie gimnazjów miały utworzyć dodatkowe klasy w szkołach średnich dla absolwentów podstawówek. Ot i cała reforma.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX