Samorządy chcą pozwać rząd. Chodzi o reformę min. Zalewskiej. Kwoty idą w miliony złotych

Samorządy chcą pozwać rząd i domagać się zwrotu kosztów, które poniosły w związku z reformą edukacji. Chodzi m.in. o miliony złotych wydane na likwidację gimnazjów i przekształcanie szkół.

Warszawa o tym, że będzie domagać się zwrotu kosztów reformy edukacji od rządu, mówi nie od dzisiaj. Ale stolica nie jest jedyna. - Rozmawiamy o tym również z innymi miastami z Unii Metropolii Polskich - zdradza prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

Jak dodaje, chcą przygotować wspólny pozew. - Te pieniądze są łatwe do wyliczenia - wyjaśnia prezydent. A kwoty, których domagają się samorząd idą w miliony. - Nasze szacunkowe wyliczenia mówią o 50 mln złotych, za samą deformę edukacji związaną z likwidacją gimnazjów - wylicza Trzaskowski. 

Do tego dojdą jeszcze choćby koszty dostosowania klas w szkołach średnich, które we wrześniu przyjmą dwa roczniki.

Wspólny pozew to większa szansa na odzyskanie środków?

Razem z największymi polskimi miastami m.in. z Warszawą, Gdańskiem, Wrocławiem i Krakowem władze Poznania zbiorowy pozew szykują przeciwko Skarbowi Państwa także władze Poznania. - Chcemy precyzyjnie określić zakres kosztów, których zwrotu będziemy się domagać. Mamy bowiem świadomość tego, że niektóre koszty mogą być podważane. Staramy się precyzyjnie to udokumentować - tłumaczył wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski.

Dodał, że cieszy się ze wspólnej inicjatywy miast. - Dlatego, że jest większa szansa na skuteczne ubieganie się o te środki na drodze sądowej. W ten sposób pokazujemy, że nie jest to problem jednego miasta, gdzie można zarzucić, że sobie z czymś nie poradziliśmy. 

Problemy w szkołach

To nie jedyny problem, dotyczący edukacji, z jakim musi się zmagać rząd. Do 4 marca nauczyciele mają podjąć decyzję o terminie strajku w oświacie. Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomir Broniarz mówił na początku lutego, że do tej pory nie ma żadnego przełomu w rozmowach z Ministerstwem Edukacji Narodowej. Związkowcy mają jeden postulat - wzrost wynagrodzeń dla nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami o tysiąc złotych.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Samorządy chcą pozwać rząd. Chodzi reformę edukacji
Zaloguj się
  • Zaczarowany Ołówek

    Oceniono 1 raz 1

    Co oni kombinują pieniądze wydane się nie wrócą nikt tego prywatnie nie opłacał tylko my to co mamy jeszcze teraz w podatkach zwrócić to co zostało wydane to są podwójne koszty poniesione przez nas

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 0

    zieeeeeeeeew......

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX