Onyszkiewicz o początkach drogi Polski do NATO. "W 1990 r. tylko jeden generał znał angielski"

Choć oficjalnie nikt tego nie powie, to w NATO jest niepokój, jeśli chodzi o kondycję polskiej armii - mówił w TOK FM Janusz Onyszkiewicz, były minister obrony narodowej.

Mija 20 lat odkąd Polska wstąpiła do NATO. Jak wspominał w TOK FM były minister obrony narodowej w rządzie Jerzego Buzka, najtrudniejszą sztukę było doprowadzić do decyzji zapraszającej Polskę do Paktu Północnoatlantyckiego – do tego doszło w lipcu 1997 roku. - Przez długi czas w NATO były wątpliwości, czy naprawdę taki kraj jak Polska może być członkiem sojuszu. Mówiono, że przecież nie można drażnić Rosji. Poważne instytucje amerykańskie przedstawiały alarmistyczne raporty, że rozszerzenie NATO będzie kosztowało każdy kraj członkowski kilkadziesiąt miliardów dolarów – mówił Janusz Onyszkiewicz.

Finalnie jednak sojusz udało się przekonać. Polska miała poważnych protektorów szczególnie w Stanach Zjednoczonych. - Jan Nowak-Jeziorański mobilizował Polonię, z kolei Zbigniew Brzeziński mógł wpłynąć na polityczne elity w Stanach – dodawał Onyszkiewicz.

Polskie wojsko w NATO. Problematyczny angielski

Jak w samym wojsku zapatrywano się na integrację z NATO? - Nawet w czasach Układu Warszawskiego była fascynacja NATO. Nie było oporów do przyjmowania zachodnich standardów. Czasem pojawiało się u starszych generałów myślenie, że "my wiemy lepiej", ale to powodowało właśnie, że szybko kończyli kariery – opowiadał były minister obrony.

Czytaj także: 20 lat Polski w NATO. Jerzy Buzek: Ciągnęliśmy resztę Europy Środkowej

Wspominał także, że sporą barierą był brak znajomości języków obcych. - Pamiętam, że kiedy w 1990 roku próbowaliśmy oswajać się z NATO, to zorganizowałem jako wiceminister obrony seminarium, przyjechali generałowie z USA. Okazało się, że tylko jeden polski generał mówił po angielsku. To pokazywało pewną przepaść. Jednak już wtedy było widać, że obie strony obwąchiwały się, ale z pewną sympatią – przekonywał Onyszkiewicz.  Już po wejściu do NATO, nadal polskie wojsko musiało się przestawiać na zachodnie standardy rozumienia armii. - Kiedy Amerykanie mówią "control", to nie oznacza to samo, co kontrola w Polsce. Tu chodzi o to, że np: wieża kontrolna na lotnisku nie zadowala się tylko wiedzą o tym co się dzieje, ale także zawiaduje. Nasi wojskowi mówili: no to dobrze, to nas kontrolujcie, ale my będzie sami się rządzić. Otóż nie, wojsko jest tylko instrumentem rządu i to on je zadaniuje i sprawdza, co się w nim dzieje – wyjaśniał były minister obrony narodowej.

"Polska mniej bezpieczna niż 5 lat temu"

W 20 rocznicę wstąpienia Polski do NATO Janusz Onyszkiewicz ocenił, że nasz kraj jest mniej bezpieczny niż 5 czy 10 lat temu. - Nie dlatego, że NATO się pogorszyło, ale ze względu na neoimperialną politykę Rosji – stwierdził Onyszkiewicz. Były szef resortu obrony krytykował też politykę obronną rządu PiS. - Martwi mnie kadra dowódcza. Mieliśmy generałów z doświadczeniami misji w Iraku, Afganistanie, którzy mieli osobiste kontakty i szacunek w NATO. Po bezprecedensowej czystce Antoniego Macierewicza oni wszyscy odeszli. Ci nowi muszą się jeszcze wiele nauczyć – ocenił Onyszkiewicz. W jego opinii, strategia resortu jest "rozchwiana i nie wiadomo, czy to się będzie spinać". - Do modernizacji też można mieć wiele zastrzeżeń. Ogromne pieniądze miały służyć do wzmocnienia naszego przemysłu zbrojeniowego, a nie służą - mówił dalej. 

Onyszkiewicz przypomniał, że choć oficjalnie nikt tego nie powie, to "NATO jest zaniepokojone stanem polskiej armii". - My jesteśmy krajem granicznym, żeby nie powiedzieć frontowym. Kondycja polskiej armii jest niezwykle istotna dla całego sojuszu – podsumowywał były minister obrony.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (14)
20 lat Polski w NATO. Onyszkiewicz wspomina negocjacje
Zaloguj się
  • verdura2763

    Oceniono 4 razy 2

    Zbok Antoni kase na Smoleńsk i OT wydał, sprzedawczyk Putlera , tylko pytanie czy zdąży uciec do Rosji, jak się ruch zacznie?

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 0

    Z polskich lotnikow w Anglii 1940 zaden nie mowil po angielsku, ze niw spomne Bonapartego. Typowe dla tepych czerskich cepow niezorientowanych chocby w tym do czego jest general.

  • borsuk07

    Oceniono 2 razy 0

    no tak przez 2 lata PIS miał zrobić to co przez 25 lat nie zrobiły poprzednie rządy ze wszystkimi wielkimi tego okresu.

  • alfalfa

    Oceniono 2 razy 0

    No proszę. PO się jednak uczy od PiS ale cokolwiek wtórnie. Akcja "armia w ruinie" raczej nie przejdzie podobnie jak bunt nauczycieli i inne próby eskalacji konfliktów.
    A.

  • kl001

    Oceniono 3 razy -1

    dlaczego Onyszkiewicz rozpuszcza w NATO kłamstwa o polskiej armii? ruski kret?

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 1 raz -1

    Błaszczak "kupuje" somoloty wyborcze 5 generacji z dostawą najwcześniej za 10 lat (bo taka kolejka), tak jak "kupił" Patrioty, zamiast kupić kolejne 50 F16.

    Amerykanie nie mają ochoty pozbyć się swoich. Cały czas będą je trzymali w służbie, jako uzupełnienie dla maszyn stealh, czyli samolot cały czas dobry.

    Ale Błaszczak musi koniecznie "kupić" uzbrojenie "wyborcze".

  • nietyp

    Oceniono 3 razy -1

    Tylko jeden? No dobrze, ale po rosyjsku, to mówili wszyscy generałowie... Wiec jeśli w NATO, po rosyjsku mówił tylko jeden generał..., to średnia wychodzi przyzwoita.

  • pavise

    Oceniono 3 razy -1

    Rozumiem, ze Bundeswehra ma sie dobrze ze swoja niesprawna liczba czolgow oraz helikopterow.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX