"Musimy mieć społeczny bat, żeby uderzyć władzę". Lider AGROunii zapowiada zaostrzenie protestu i poucza Karolinę Lewicką

- Przez ponad rok urządzaliśmy protesty, które nie powodowały utrudnień. I nic nie przyniosły - mówił w TOK FM Michał Kołodziejczak. Lider AGROunii przekonywał, że protest w Warszawie spotkał się z pozytywnym odzewem społeczeństwa. Zapowiedział, że rolnicy będą rozdawać jabłka.

Środowy protest rolników krytykowali politycy Prawa i Sprawiedliwości, z ministrami rolnictwa Krzysztofem Ardanowskim i spraw wewnętrznych Joachimem Brudzińskim na czele.

Sympatycy AGROunii zablokowali ruch w centrum Warszawy, palili opony, rozrzucili na jezdni jabłka. Karolina Lewicka cytowała Joachima Brudzińskiego, który nazwał rolników "chuliganerią". - Płonące opony są symbolem strajków w Europie i zapowiedzią jeszcze ciekawszych rzeczy niż widzieliśmy wczoraj. Będę chciał iść drogą, która będzie prowadziła do celu. Kiedy pani mówi o Andrzeju Lepperze, to przypomina mi się, że to pan minister Ardanowski z nim strajkował. Myślałem, że ten "chuligan" to było o nim z tamtych czasów - mówił Michał Kołodziejczak. 

Drastyczna forma, bo rząd ignoruje

Dziennikarka TOK FM zarzuciła liderowi AGROunii, że rozrzucanie na ulicy jabłek, to po prostu marnowanie żywności. Kołodziejczak odparł, że "środowisko Radia TOK FM i 'Gazety Wyborczej'" mocno krytykuje działania rolniczej organizacji. - Ale to nie my odpowiadamy za bezpieczeństwo publiczne na ulicach Warszawy - ripostowała Lewicka. 

- Bardzo pani wyprzedza i bardzo się zapędza. Przez to nasz wywiad nie będzie ciekawy. Ale pani wróci na odpowiednie tory i będzie ciekawie dla słuchaczy - mówił Kołodziejczak. 

Prowadząca audycję prosiła, by lider AGROunii jej nie pouczał. - Byłoby miło, gdyby pan nie wskazywał mi ścieżki i kursu, gdyż jako dziennikarz wiem, którą ścieżką i kursem trzeba podążać - opowiedziała. Kołodziejczak ocenił, że dziennikarka TOK FM "pewnie wie, którą ścieżką chce podążać, a nie którą powinna" - Ale to pani kwestia - dodał.

Kołodziejczak pytał, "gdzie w takim razie i w jakie formie ma protestować rolnicy". - Czekamy na propozycję pani środowiska. Pani uważa, że forma była nie taka? Kilka tysięcy ton kapusty pekińskiej było wyrzucone w województwie łódzkim i jakoś wtedy pani nie protestowała - odpowiadał Kołodziejczak. Jak dodawał, teraz rolnicy chcą przeprowadzić akcję rozdawania jabłek. - Poszukujemy wolontariuszy, którzy będą z nami te jabłka rozdawali w Warszawie. Ale nie będzie ukrywać tego, że w zaciszu naszych gospodarstw musimy wyrzucać wyprodukowaną żywność - mówił szef AGROunii.

Kołodziejczak narzekał, że rolnicy musieli zdecydować się na taką formę strajku, bo są ignorowani przez władzę. - Wiadomo, że forma była drastyczna. Prawie rok strajkowaliśmy w sposób, który nie powodował utrudnień w ruchu. Niestety władza jest tak oporna, że nic sobie z tego nie robiła. Będę się kierował skutecznością w swoich działaniach. Obrona polskiej racji stanu jest ważniejsza niż zachowanie przepisów - deklarował  gość Poranka Radia TOK FM.

Sankcje na Rosję dobijają polskie rolnictwo?

Lider rolników ma za złe rządowi, że przez sankcje gospodarcze na Rosję, nie można sprzedawać na wschód polskich produktów. - Sankcje nie przynoszą żadnego efektu. Bo co dały? Nic, Krym dalej jest rosyjski. Ja bym prowadził taką politykę jak rolnicy na wsi, czyli życie w zgodzie z sąsiadami. Dzisiejsze rozkładanie nóg przez Koalicję Europejską jest bardzo nietaktowne. PiS też rozkłada nogi w polityce w kierunku Ameryki. Nie szukamy porozumienia, tylko pojedynczych sojuszników. Takie działania uderzają ewidentnie w produkcję żywności w Polsce, bo my nie możemy sprzedawać tam, gdzie robiliśmy to od lat - mówił prezes AGROunii.

I dodał, że w czasie gdy polscy rolnicy liczą straty, to inne kraje zarabiają "duże pieniądze" na eksporcie żywności do Rosji. 

"AGROunia nie będzie partią polityczną"

Michał Kołodziejczak mówił, że jego AGROunia ma już "dziesiątki tysięcy sympatyków". - Na przełomie marca i kwietnia powiemy o tym, ilu mamy członków. Będziemy wtedy po pewnym etapie budowania struktur. Wczoraj wpisała się ogromna ilość osób z miasta, konsumentów - mówił prezes. 

Zapowiedział także, że AGROunia nie będzie partią polityczną. - Rozmawiały z nami trzy siły polityczne, które startują w wyborach do europarlamentu. Nie będziemy tego ujawniać. W Polsce nie ma odważnych polityków, którzy są w stanie podejmować dobre decyzje. Wybitnie słabym politykiem jest właśnie minister rolnictwa Ardanowski. Nas oszukali wszyscy, błędem i grzechem rolników jest wyjątkowa wiara w to, że ci, którzy przyjdą, to odmienią nasz los. Musimy mieć społeczny bat, żeby uderzyć tę władzę. Nazywanie nas chuliganerią motywuje nas do jeszcze ciekawszych działań - podkreślał Michał Kołodziejczak. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (117)
Michał Kołodziejczak z AGROunii w Poranku Radia TOK FM
Zaloguj się
  • japka_putina

    Oceniono 20 razy 14

    Trzymając się poetyki narracji nowego Leppera powiedziałbym, ze chęć dawania dupy Rosji za możliwość sprzedawania jabłek nie wydaje mi się górować moralnie nad rozkładaniem nóg w żadnym kierunku.

  • siwywaldi

    Oceniono 22 razy 14

    Zacznijmy od tego, że w Polsce jest NADPRODUKCJA żywności i NIKT nie wie co z tym fantem zrobić. Teoretycznie rolnikom miały pomóc unijne dopłaty, ale niewiele z tego wyszło, skoro można i hodować, i pobierać dopłaty, BEZ ograniczania nikomu niepotrzebnej produkcji :-)

    Po drugie, produkcja rolna w Polsce jest DALEKA od wolnorynkowej, bo znakomita większość rolników płaci symboliczne podatki "od hektara" a nie od przychodu oraz symboliczne ubezpieczenie społeczne i zdrowotne czyli jadący na niebotycznych dotacjach KRUS. Do tego jeszcze dochodzi symboliczne "jak żyć panie premierze", czyli PROPAGANDOWA pomoc Państwa w przypadku klęsk, bo SŁUSZNA próba sprowadzenia chłopów na ziemię poprzez: "a było się ubezpieczyć", skończyła się polityczną śmiercią Cimoszewicza....

    I tak kółko się zamyka i KONIA Z RZĘDEM temu, kto te problemy kiedykolwiek rozwiąże :-))

  • sprawazlewa

    Oceniono 12 razy 10

    Nareszcie znalazł się jeden prawdziwie patriotyczny polski rolnik który nie chce unijnych dopłat! PiS to załatwi, tylko muszą te wszystkie Beaty i eunuchy Prezesa wyjechać do Brukseli i wziąć trochę europejskiej kasy dla siebie. PiS jak mówi Prezes jest za tym żeby dopłat nie było (" i żeby niczego nie było"). Głosujta chłopy ( i kobity) na PiS!!!!

  • spinetta

    Oceniono 11 razy 9

    Jego sposób wypowiadania się świadczy o jego poziomie umysłowym. Kolejny koszmarny prymityw i prostak, któremu zamarzyła się waadza.

  • wujekdolf

    Oceniono 12 razy 8

    ten gość nadaje się do Sèvres jako wzorzec ćwoka :)

  • ri-pi

    Oceniono 16 razy 8

    Czemu tak promujecie buraka ?

  • klassa

    Oceniono 14 razy 8

    Musicie reklamować tego gnoja? Lepper też tak działał.

  • zdzichu_bhp

    Oceniono 8 razy 8

    Już myślałem, że następca Leppera się nie pojawi a jednak polityka nie lubi luk :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX