Niepełnosprawny intelektualnie odsiaduje wyrok za zabójstwo dwóch kobiet. Choć wątpliwości jest więcej niż dowodów

Piotr Mikołajczyk odsiaduje wyrok 25 lat więzienia za podwójne brutalne zabójstwo. Skazano go, ponieważ przyznał się do winy. Ale na miejscu zbrodni nie znaleziono żadnych śladów, które byłyby jednoznacznym dowodem, że to on dopuścił się zbrodni.

Piotr Mikołajczyk urodził się w 1988 roku. Jest niepełnosprawny intelektualnie. Jak wynika z opinii psychologów ma IQ 62, znacznie poniżej normy, deficyty poznawcze, jest podatny na sugestie. Został skazany za zamordowanie dwóch kobiet. Sprawa od początku budziła wiele wątpliwości. Do dziś nie zostały one rozwiane.

- W wyniku analiz wszystkich dowodów, które były w tym postępowaniu, doszliśmy do wniosku, że nie ma najmniejszych wątpliwości, że w przypadku pana Piotra Mikołajczyka mówimy o niesłusznym skazaniu. Jedynym dowodem, który potwierdzał popełnienie podwójnej zbrodni zabójstwa, było jego przyznanie się do winy wobec dwójki policjantów, którzy przesłuchiwali go w warunkach najprawdopodobniej wyłączających swobodę wypowiedzi - mówi w TOK FM prof. Ewa Gruza z katedry kryminalistyki Wydziału Prawa i Administracji UW.

Sprawą zainteresowała się dwa lata temu. Razem ze studentami analizowała dokumenty, dowody, przebieg postępowania. Wszystko w ramach projektu "Klinika niewinności", który stworzyła Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Z każdym przesłuchaniem nowa wersja

Do zbrodni, za którą skazany został Piotr Mikołajczyk, doszło 3 listopada 2010 roku w Tłokini Wielkiej koło Kalisza. Zamordowane zostały matka i córka:  78-letnia Bronisława i 44-letnia Monika.

Piotr Mikołajczyk został zatrzymany dziewięć miesięcy później, na podstawie donosu.

Jak wyglądało przesłuchanie Piotra Mikołajczyka? - Nie był badany na obecność alkoholu we krwi, ale z opisu jego zachowania - słabo kontaktował, pił bardzo dużo wody - i reakcji wynikało, że albo jest jeszcze pod wpływem albo był na potężnym kacu. Pomimo tego policjanci zdecydowali na pierwsze przesłuchanie, poprzedzone godzinną nieprotokołowaną rozmową - opisała prof. Gruza. To w jego trakcie Piotr Mikołajczyk przyznał się do winy. Natomiast nie potrafił podać faktów i okoliczności, w jakich popełnił tę zbrodnię. - Przy ponownym przesłuchaniu dwie godziny później podaje okoliczności zabójstwa troszkę bliższe temu, jak faktycznie przebiegało zdarzenie. W kolejnym opowiadał już - bez żadnych pomyłek - o narzędziu, którym dokonano zabójstw, obrażeń, ani rodzajów ran zadanych ofiarom, tak że już wszystko zgadza się z materiałem dowodowym - mówi profesor kryminalistyki.

Pomiędzy kolejnymi przesłuchaniami został poinformowany, przez prowadzących przesłuchanie, jakim materiałem dowodowym dysponują. I to trzecie przesłuchanie Piotra Mikołajczyka jest już zgodne z materiałem zebranym na miejscu zbrodni.

Młotek, tasak czy siekiera?

Prawniczka zwraca uwagę, że w każdym z przeprowadzonych wtedy przesłuchań zmieniała się wersja dotycząca narzędzia zbrodni. - Jeżeli ktoś popełnia zbrodnię, to trudno uznać, że nie pamięta okoliczności, ani przede wszystkim narzędzia. Piotr Mikołajczyk najpierw mówił o młotku, a potem o tasaku. A ponieważ ekspertyzy wykazały, że zbrodni dokonano za pomocą kilkudziesięciu uderzeń siekierą, on później zeznaje, że faktycznie miał siekierę - wskazuje profesor. I dodaje, że skazany przedstawił też różne okoliczności pozbycia się narzędzia. Najpierw mówił, że siekierę wyrzucił na ciężarówkę ze złomem, która jechała przez wieś. Problem  w tym, że ciężarówka jechała przez wieś miesiąc przed zbrodnią. Później opowiadał, że wrzucił do pobliskiego jeziora. Nie było możliwości przeszukania tego jeziora. A później mówił, że nie wie, co się z tym narzędziem stało. Że rzekomo schował je do torby foliowej, w której trzymał swoje rzeczy, wracając do domu. Rodzina podczas przesłuchania nie potwierdziła wersji o torbie. 

Wszystkie wykonane ekspertyzy kryminalistyczne wykluczyły, żeby Piotr Mikołajczyk pozostawił jakiekolwiek ślady na miejscu zbrodni. - Żaden ślad zabezpieczony na miejscu nie pochodził od niego. Był chyba jedynym na świecie sprawcą podwójnego zabójstwa, który porusza się po miejscu zdarzenia, nie pozostawiając ani jednego śladu - komentuje prof. Gruza. 

Skazany niepełnosprawny intelektualnie

W Tłokini Wielkiej Piotr Mikołajczyk pracował u sąsiada zamordowanych kobiet, przez płot posesji, na której przestępstwo miało miejsce. Mieszkał w stodole albo na pace samochodu, nie był znany we wsi. Był pilnowany, żeby nie wychodził poza teren posesji. W donosie, który dostała policja, było napisane, że mężczyzna zniknął dwa dni po zbrodni. 

Prof. Gruza uważa, że to, iż mężczyzna jest niepełnosprawny intelektualnie, ma kluczowe znaczenie. - Charakterystycznym elementem niesłusznych skazań są sprawcy, którzy przyznają się, bo mają problemy ze zrozumieniem tego, co się wokół dzieje. Pan Piotr Mikołajczyk ma poziom intelektualny 62 IQ. To jest poziom rozwojowy 12-13 latka. Jeżeli odwołamy się do głośnej medialnej sprawy - Tomasza Komendy, to chciałam przytoczyć, to co on powiedział już po uniewinnieniu, że wtedy, kiedy był pierwszy raz przesłuchiwany, przyznałby się do zabójstwa papieża. Był tak stłamszony, że przyznawał się do wszystkiego. Podobnie było z Piotrem Mikołajczykiem - uważa prawniczka.

Czytaj też: "Wymiar sprawiedliwości się myli, mylił się i zawsze będzie się mylił". Tomasz Komenda nie jest jedyny>>>

Ważne jest to, że w przesłuchaniach mężczyzny nie brali udziału obrońca czy psycholog. Jak ocenia ekspertka, psycholog by pomógł, obrońca pilnował jego praw. Warto podkreślić też, że na miejscu dokonania podwójnego morderstwa nie przeprowadzono wizji lokalnej. 

Warto pamiętać, że zgodnie z obowiązującym prawem jeśli są jakiekolwiek wątpliwości co do poczytalności zatrzymanego, to obrońca musi uczestniczyć w postępowaniu od samego początku.

Analiza dowodów została pominięta

O tym, jak mężczyzna wspomina zatrzymanie oraz przesłuchania mówi jego kuzynka Marta Kaźmierczak-Mielczarek. - Mówił mi, że nigdy tam nie był (na miejscu zbrodni w Tłokini Wielkiej), nie znał tych pań. Bał się też rozmawiać na ten temat. Mówił, że mu bronią. Po roku od zatrzymania powiedział mi, że był bity przez policjantów, trzymany pod zimną wodą. Jaką traumę przeżył na komendzie na Jasnej w Kaliszu, wie tylko on i policjanci z komendy - podkreśla kobieta.

Wątpliwości prawników budzą nie tylko działania policjantów z początku śledztwa. Jak przypomina prof. Ewa Gruza, w pierwszym postępowaniu przed sądem okręgowym "pominięto analizę dowodów".  - Po pierwsze czynności wykonywane w miejscu znalezienia zwłok było wykonane w sposób absolutnie zaprzeczający regułom, jakie powinny towarzyszyć wykonywaniu działań. Tak niechlujnie zrobiono oględziny, że w którymś momencie, nie było wiadomo, czy ślady zabezpieczone na miejscu pochodzą od ekipy ratunkowej, od policjantów, którzy tam weszli, od rodziny czy od sprawcy - wymienia. Jednym z zabezpieczonych dowodów były krótkie spodenki Piotra Mikołajczyka, na których miały się znajdować ślady krwi. Okazało się, że śladów krwi na nich nie ma. Ale jedna z biegłych stwierdziła, że to nie znaczy, że... ich kiedyś nie było. - Sąd też stwierdził, że Piotr 4 listopada mógł chodzić w krótkich spodenkach, bo "z doświadczeń sądu wynika, że listopad może być tak ciepły, że ludzie chodzą w krótkich spodenkach". 

Piotr Mikołajczyk przed sądem odwołał wszystkie swoje zeznania.

W pierwszej instancji Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał Mikołajczyka na dożywocie. Po apelacji wyrok zmieniono na 25 lat. To pokazuje, że także sąd miał wątpliwości.

Skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

- Próbowałam szukać, pytać się, żeby dojść do prawdy: kto zabił te dwie kobiety, gdzie jest prawdziwy sprawca. Kontaktowałam się z rodziną ofiar, wielokrotnie. Część rodziny zamordowanych też uważa, że to nie Piotr jest sprawcą - mówi w TOK FM kuzynka skazanego mężczyzny.

Córka młodszej ofiary i wnuczka starszej nigdy nie rozpoznała Piotra. - Z domu zginął testament i spora suma pieniędzy. Ale ten wątek nie został sprawdzony - dodaje Marta Kaźmierczak-Mielczarek.

Wszystkie ścieżki odwoławcze zostały wykorzystane. - Pierwsza kasacja do Sądu Najwyższego była w 2016 roku. Sąd oddalił, stwierdził, że nie będzie rozpatrywał tej sprawy, bo poprzednie sądy zrobiły wszystko, co jest możliwe. Teraz przez Rzecznika Praw Obywatelskich została wniesiona ponowna kasacja do Sądu Najwyższego. Helsińska Fundacja Praw Człowieka złożyła skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w  Strasburgu. Została ona wysłana w lutym 2017 roku i nadal czeka na rozpoznanie. HFPC uważa, że w przypadku Piotra Mikołajczyka doszło do naruszenia art. 6 europejskiej konwencji praw człowieka gwarantujący każdemu prawo do rzetelnego procesu.

- Mamy też nadzieję, że świetnie działające w Polsce policyjne archiwa X wezmą tę sprawę, bo również chodzi to, żeby zostali znalezieni sprawcy czy też sprawca - mówi prof. Gruzy. 

Według profesor wszystko wskazywało na to, że to przestępstwo zostało popełnione przez więcej niż jedną osobę.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (9)
Piotr Mikołajczyk pod presją przyznał się do zbrodni, której nie popełnił? Sąd skazał go na 25 lat
Zaloguj się
  • puzonik48

    Oceniono 2 razy 2

    A przesłuchujący policjanci zapewne dostali premię a może i awans za skuteczność i poprawę statystyk wykrywalności sprawców :( I nie dręczy ich sumienie ,że skazali niewinnego ,bezradnego człowieka na więzienie ,w którym może być tylko ofiarą:(

  • hegemon123

    Oceniono 5 razy -3

    I co z tego!?? Kolejny świr jest izolowany.

    O co się tu buczeć!!??

  • wazps

    Oceniono 4 razy 4

    Pierwsze i najważniejsze ostrzeżenie dla nas wszystkich,nawet jeśli wiesz,że jesteś niewinny i wzywają cię jedynie żeby "porozmawiać" zawsze,ale to ZAWSZE proś o adwokata.

  • Leszek Barabasz

    Oceniono 2 razy 2

    Nie wierzę, aby taka osoba jak skazany była na tyle cwana, aby zatrzeć tak doskonale za sobą ślady. Testament... tu tkwi sedno.. Skazany za tą zbrodnię nie miał w tym udziału. Kowal zawinił, cygana powiesili. Tak działa ślepa, polska Temida.

  • endrju1521

    Oceniono 3 razy 3

    Państwo prawa...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX