4 kwietnia pikieta przed urzędami wojewódzkimi? Przed wyborami "S" zaczyna przysparzać rządowi coraz więcej problemów

- Trochę współczuję rządowi, ale z drugiej strony też powiem, że być może trochę sam sobie jest winien - ocenia szef Śląsko-Dąbrowskiej "Solidarności" Dominik Kolorz. Związkowcy z "S" zapowiadają protest. Akcja ma się odbyć tuż przed strajkiem nauczycieli, który organizuje ZNP.

"Solidarność" postawiła rządowi Zjednoczonej Prawicy ultimatum. Jeśli do przyszłego czwartku żądania związku nie zostaną spełnione, to 4 kwietnia "S" zorganizuje manifestacje przed wszystkimi urzędami wojewódzkimi w kraju. A to nie koniec. Działacze "Solidarności"  nie wykluczają kolejnych protestów.

Szef Śląsko-Dąbrowskiej "Solidarności" Dominik Kolorz, który brał udział w pracach jednego z dwóch związkowo-rządowych zespołów, tłumaczy, że ze strony rządu nie padły żadne konkretne propozycje. - W pierwszym zespole, związanym z podwyżkami dla sfery budżetowej, w tym też dla nauczycieli, z kwestiami parapodatkowymi, Funduszem Socjalnym, kwestiami emerytalnymi, wróciliśmy do punktu wyjścia. W drugim zespole, związanym z energetyką, cenami energii, kwestiami klimatycznymi, mamy bardzo niewielkie deklaracje ze strony rządu - relacjonował w rozmowie z reporterem TOK FM.

Sławomir Broniarz: Mam nadzieję, że do strajku przystąpi nawet 90 proc. szkół. Przesunięcie egzaminów jest możliwe

Skoro więc zadowalających "S" efektów nie ma, będzie protest. Przypomnijmy, że tuż po 4 kwietnia, na kiedy "S" planuje demonstracje przed urzędami wojewódzkimi, ma się zacząć strajk nauczycieli, organizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Rząd sam sobie winien...

Dominik Kolorz przyznaje, że protesty zaplanowane na 4 kwietnia, to "poważne starcie". - Wiadomo, że w tej chwili sytuacja jest ciężka z każdej strony, bo tutaj nauczyciele, tutaj nasz protest, nasze postulaty. Trochę współczuję rządowi, ale z drugiej strony też powiem, że być może trochę sam sobie jest winien. Ponieważ dawał (pieniądze - red.) każdemu, kto zachorował, a nie rozmawiał z tymi, którzy chcieli konkretnie rozmawiać - ocenił szef Śląsko-Dąbrowskiej "Solidarności".

Anna Zalewska o słowach Marka Suskiego o pensjach nauczycieli. "Chcę przeprosić"

Przypomnijmy, że w styczniu "Solidarność" powołała sztab protestacyjno-strajkowy. Rzecznik Komisji Krajowej Marek Lewandowski, w komunikacie opublikowanym w środę, przypomniał, że "S" domaga się m.in. podwyżek w sferze finansów publicznych, wprowadzenia kryterium stażowego uprawniającego do przejścia na emeryturę bez względu na wiek, odmrożenia wskaźnika naliczania zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, rozwiązań zabezpieczających przed wzrostem cen energii oraz funkcjonowania przedsiębiorstw energochłonnych, a także niewliczania do minimalnego wynagrodzenia dodatków za wysługę lat.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
"Solidarność" zapowiada protest
Zaloguj się
  • Henryk Gasior

    Oceniono 1 raz 1

    A czemu nie! Budżet pęka od nadmiaru pieniędzy.Wladza bierze ile popadnie a lud? Miska ryżu.

  • rzydeta

    0

    Kaczystowskie bojówki, wysyłane do ochrony pomników zwyroli, nagle sobie przypomniały, że są związkiem zawodowym? Za późno, już tak się zeszmacili, że nawet nie da się ogłosić 'sztandar wyprowadzić", co najwyżej "ścierę wynieść".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX