Strajk nauczycieli. Dworczyk: Niech związkowcy dogadają się między sobą. Broniarz: To próba przeczekania

Zdaniem Sławomira Broniarza, prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego, rząd nie jest przygotowany do merytorycznych rozmów z nauczycielami, a podjęte rozmowy są "próbą przeczekania". Kolejne spotkanie z rządem zaplanowano na 1 kwietnia.

Podczas poniedziałkowych rozmów w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" strona rządowa zaproponowała nauczycielom przyspieszenie pięcioprocentowej podwyżki wynagrodzenia o pół roku, tj. ze stycznia na wrzesień. Taka podwyżka to około 160 złotych brutto.

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, po zakończeniu rozmów przekonywał, że ta propozycja "nie jest niczym nowym", bo podobne rząd złożył już dwa miesiące temu. Wyraził też zaniepokojenie, czy obiecywana podwyżka ma pokrycie budżetowe. Związkowcy z Solidarności domagają się piętnastoprocentowego wzrostu wynagrodzeń - w tym i w przyszłym roku. ZNP natomiast żąda tysiąca złotych podwyżki miesięcznie.

We wtorek w Polsat News prezes Broniarz przekonywał, że strona rządowa "nie jest gotowa do naprawdę merytorycznych rozmów". - To jest próba przeczekania, sprawdzenia, na ile ten protest jest zjawiskiem powszechnym, na ile jesteśmy w stanie skonsolidować nauczycieli, pracowników niebędących nauczycielami - stwierdził.

- Mam wrażenie, że albo to jest jakaś ukryta technika negocjacyjna, albo rzeczywiście pani premier Szydło przyszła i powiedziała: przesuniemy wam te 120 zł ze stycznia na wrzesień i czujcie zadowolenie i satysfakcję - przekonywał Broniarz.

Jak dodał, żaden ze związków zawodowych "nie zaakceptował propozycji rządu". - W obecnym kształcie Rady Dialogu Społecznego nie ma wymogu, żebyśmy mieli jednolite stanowisko w ramach wszystkich central związkowych. Tak kiedyś było w ramach komisji trójstronnej, dzisiaj takiego wymogu nie ma - podkreślił.

Strajk nauczycieli. Rząd czeka na wspólne stanowisko związkowców

- Dobrze, że rozmowy trwają. To, że usiedliśmy razem do stołu i ta rozmowa wczoraj była długa i oczywiście nie łatwa, to jest jakiś sygnał - powiedziała w publicznym radiu wicepremier Beata Szydło. - Natomiast żeby porozumienie było zawarte, muszą tego chcieć dwie strony - dodała. Zaznaczyła, że rząd jest otwarty na dalsze rozmowy.

Szef kancelarii premiera minister Michał Dworczyk mówił z kolei, że rząd czeka na przygotowanie przez trzy centrale związkowe nauczycieli wspólnego stanowiska. - Na przykład chodzi o to, czy żądanie podwyżki w wysokości 1000 złotych dotyczy tylko nauczycieli, czy wszystkich pracowników oświaty, a jeśli tak, to skąd mają na to być pieniądze, bo część wynagrodzeń jest finansowana z budżetu państwa, a część przez samorządy - wyjaśnił w publicznym radiu.

Zarówno Beata Szydło, jak i Michał Dworczyk brali udział w poniedziałkowych rozmowach w centrum "Dialog". Oprócz nich ze strony rządu uczestniczyła też minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska oraz minister edukacji narodowej Anna Zalewska. Związkowców reprezentowali natomiast przedstawiciele m.in. ZNP, OPZZ, FZZ i oświatowej "Solidarności".

ZNP: większość nauczycieli za strajkiem

Kolejne spotkanie ze związkami odbędzie się dokładnie tydzień przed planowanym na 8 kwietnia protestem nauczycieli. Przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jan Guz przyznaje, że przygotowania do ogólnopolskiego strajku trwają. - Na pewno nie odwołujemy strajku ani przygotowań do akcji protestacyjnej - stwierdził.

Jak wynika ze wstępnych wyników referendum w szkołach uczestniczących w sporze zbiorowym, które ZNP ogłosiło w poniedziałek, zdecydowana większość nauczycieli popiera protest. - Do sporu zbiorowego weszło ponad 85 proc. szkół, przedszkoli, placówek edukacyjnych. Za strajkiem w tych placówkach opowiedziało się od 85 do 90 proc. zatrudnionych tam nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami - podał Broniarz. - Potwierdzają one ogromną determinację środowiska nauczycielskiego - dodał.

Ministerstwo Edukacji Narodowej w swoich komunikatach podkreśla z kolei, że w 52 proc. szkół nie przeprowadzono referendów strajkowych i większość placówek będzie pracowała bez problemów.

Ogólnopolski strajk nauczycieli ma się rozpocząć 8 kwietnia, kilka dni przed egzaminem gimnazjalnym (10 kwietnia) i ósmoklasisty (15 kwietnia). Potrwa, jak przekonują związkowcy, do odwołania.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny