Patrole 24 h/7, próby zdobycia, hulajnogi. Rok z pomnikiem smoleńskim na placu Piłsudskiego

W środę mija rok od odsłonięcia długo zapowiadanego pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie. Stołeczna policja informuje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy odnotowała w tym rejonie około 30 interwencji.

Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku - bo tak brzmi jego oficjalna nazwa - został odsłonięty w ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej, 10 kwietnia 2018 roku. I choć budowa monumentu w tym miejscu budziła kontrowersje (o czym więcej w dalszej części tekstu), to kilka tygodni po jego odsłonięciu temat nieco przygasł. Odżył kilkanaście dni temu, za sprawą dwóch nastolatków wskakujących na monument na hulajnogach. Zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu. Chłopcy zostali wylegitymowani i pouczeni przez funkcjonariuszy. 

Jak informuje nas rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak, łącznie od 10 kwietnia 2018 roku do 1 kwietna tego roku w rejonie placu Piłsudskiego i Ogrodu Saskiego policja odnotowała "około 30 interwencji dotyczących różnego rodzaju wykroczeń".

Do jednej z nich doszło w połowie kwietnia ubiegłego roku, kiedy pewien mężczyzna będący pod wpływem alkoholu próbował wejść na pomnik smoleński (prawie mu się udało) i nagrał całe zdarzenie telefonem. Szerokim echem w mediach społecznościowych odbiło się też zdjęcie pokazujące mężczyznę stojącego na szczycie pomnika wykonane w maju 2018 roku. Wtedy jednak policja poinformowała, że fotografia to prawdopodobnie fotomontaż, a danego dnia nie odnotowała na placu Piłsudskiego żadnych incydentów.

W maju ubiegłego roku - w odpowiedzi na interpelację posła PO Cezarego Tomczyka - Komendant Stołeczny Policji informował, że teren placu Piłsudskiego jest patrolowany 24 godziny na dobę (wyznaczono do tego sześciu funkcjonariuszy). Rzecznik KSP pytany przez nas, czy te informacje nadal są aktualne, podał krótko, że "służby pełnione przez policjantów pełnione są w ramach bieżącej służby".  

Spór o plac

Pomnik smoleński to granitowe schody mające symbolizować wejście do samolotu. Jego autorem jest Jerzy Kalina. Monument ma sześć metrów wysokości. Na jego ścianie wypisane są nazwiska 96 ofiar tragedii w kolejności alfabetycznej.

Aby pomnik mógł powstać na placu Piłsudskiego, zarząd nad tym terenem przejął od miasta wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera (PiS). Zrobił to wbrew władzom Warszawy, na mocy decyzji wydanej przez ministra infrastruktury i budownictwa, którym był wówczas Andrzej Adamczyk. Był październik 2017 roku i wtedy jeszcze nikt o budowie smoleńskich monumentów w tym miejscu (przynajmniej oficjalnie) nie mówił. Powodem przekazania terenu w ręce wojewody miały być liczne uroczystości państwowe organizowane na placu (np. z okazji 11 listopada czy 3 maja). 

Miesiąc później (w listopadzie 2017) do gry o plac włączył się kolejny minister - szef resortu obrony narodowej Mariusz Błaszczak, który wydał decyzję o uznaniu placu Piłsudskiego za teren zamknięty. Takie miejsca tworzy się dla terenów szczególnie ważnych dla obronności kraju. Może to być na przykład poligon lub lotnisko wojskowe. W przypadku placu Piłsudskiego kluczowe znaczenie miało jednak co innego.

"Dla terenów zamkniętych władze miasta tracą uprawnienia planistyczne i architektoniczne. Dla takiego terenu nie można uchwalić planu miejscowego. Władze miasta nie mogą również wydawać pozwoleń na budowę, bo wydaje je... wojewoda" - wyjaśniał wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.

I tak, zgodnie z oczekiwaniami, wojewoda Zdzisław Sipiera niedługo po uznaniu placu Piłsudskiego za "zamknięty" wydał najpierw decyzję lokalizacyjną dla pomnika smoleńskiego, a niedługo potem pozwolenie na jego budowę.

Śledztwo prokuratury

Władze stolicy złożyły do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w tej sprawie. - Naszym zdaniem doszło do sytuacji, w której na podstawie fałszywej przesłanki zabrano samorządowi, warszawiakom plac Piłsudskiego tylko po to, by zrealizować jeden polityczny cel, jakim jest postawienie pomnika smoleńskiego - przekonywał w marcu na konferencji prasowej wiceprezydent Olszewski.

Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Warszawie początkowo odmówili wszczęcia postępowania ze względu na "brak czynu zabronionego". Ratusz odwołał się jednak od tej decyzji do sądu, a ten stanął po stronie władz miasta. Ostatecznie śledztwo zostało wszczęte w listopadzie.

- Postępowanie jest w toku, na etapie gromadzenia materiału dowodowego. Uzyskano niezbędną dokumentację, trwają przesłuchania świadków, do tej pory przesłuchano kilku - informuje nas Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Zaznacza, że postępowanie prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko komuś.

Przypomnijmy, że oprócz pomnika ofiar katastrofy w rejonie placu Piłsudskiego (przed tzw. domem bez kantów) stoi także pomnik Lecha Kaczyńskiego odsłonięty 10 listopada 2018 roku. 

Oprócz wniosku do prokuratury, stołeczny ratusz szukał też innych sposobów na odzyskanie placu. Złożył m.in. wniosek o przekazanie placu i terenu wokół niego w ręce powiatu warszawskiego. Wniosek trafił do wojewody mazowieckiego zaraz po tym, gdy ten przejął plac. Odpowiedzi ze strony Zdzisława Sipiery nie było przez kilka miesięcy. W końcu w październiku ubiegłego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że - zwlekając z odpowiedzią na wniosek ratusza - Sipiera rażąco naruszył prawo i wyznaczył mu dwa miesiące na podjęcie decyzji.

Zdzisław Sipiera decyzję podjął, ale dopiero kilka tygodni temu, tj. 21 marca (biuro prasowe urzędu tłumaczy nam, że prawomocne orzeczenie WSA dotarło do wojewody 23 stycznia). Ostatecznie decyzja nie jest jednak korzystna dla stołecznego ratusza, gdyż Sipiera odmówił stwierdzenia nabycia przez powiat warszawski prawa własności nad placem Piłsudskiego. Zgodził się za to na nabycie prawa własności do fragmentu dwóch ulic okalających plac - Wierzbowej i Królewskiej. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (33)
Rok z pomnikiem smoleńskim. Stołeczna policja interweniowała 30 razy
Zaloguj się
  • czeski_honza

    Oceniono 12 razy 8

    "Ja i moja kancelaria przygotujemy wizytę w Smoleńsku. Tusk i rząd mają się do tej wizyty nie wtrącać."
    Lech Kaczyński.

    "Każdy kto będzie próbował zmienić miejsce lądowania prezydenckiego samolotu zostanie oskarżony o utrudnianie prezydentowi RP sprawowania władzy."
    Jarosław Kaczyński

  • krynolinka

    Oceniono 11 razy 5

    Prezydent @AndrzejDuda: Cieszę się, że możemy uczcić ich pamięć, bo bardzo, bardzo nam ich brakuje
    #wieszwięcej #Smoleńsk #10kwietnia

    Cieszy się!
    Po to są pomniki żeby pisiorki miały się z czego cieszyć.

  • endrju1521

    Oceniono 10 razy 4

    Wystawili pomnik ofiarom, a uroczystości odprawiają

    pod pałacem prezydenckim...

  • vomitorium1

    Oceniono 7 razy 3

    " ... schody mają symbolizować wejście do samolotu."
    a tam
    (inspiracją
    była drabinka)

  • marymania

    Oceniono 9 razy 3

    To jest PiSdecka ohyda a nie pomnik!

  • eva01

    Oceniono 6 razy 2

    PIS przez ostatnie lata zrobił wszystko, aby ludziom nie chciało się nawet wspominać o Smoleńsku. To nie tak miało być p. Kaczyński, 95 ofiar pominiętych, a tylko brat, były, bierny prezydent najważniejszy. Smutna, polska zawiść.

  • ks-t

    Oceniono 8 razy 2

    Właśnie dzisiaj podano informację że PIS ukrywa dane dotyczące ilości ofiar na polskich drogach. A kto ma pilnować, jak Kulsony pilnują terrorystów na hulajnogach koło pomnika najlepszego prezydenta tysiąclecia i z całego kraju są wysyłani by świętowac smoleńskie miesięcznice? W miastach policję widzi się tylko przy okazji meczów kopanej, gdy patrioci z maczetami zjeżdżaja się na gościnne występy. A poza tym idzie wiosna, coraz więcej kobiet z białymi różami. Jest kogo pałowac.

  • geddy35

    Oceniono 8 razy 2

    Skoro developer odpowiada za tragiczny wypadek lotniczy w Smoleńsku bo nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzy ,że to nie on naciskał aby wyladowac bez względu na warunki tam panujące pomnik mógł postawic u siebie w ogródku na Nowogrodzkeij aby mu przypominał co zrobił 96 osobom i ich rodzinom

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX