Wiceprezes ZNP: Matury są zagrożone. Na ostateczną decyzję związkowców poczekamy ponad tydzień

Strajk nauczycieli trwa ósmy dzień. Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, zapewnił jednak w Poranku Radia TOK FM, że związkowcy usiądą do proponowanego przez Mateusza Morawieckiego okrągłego stołu, który premier chce zorganizować po świętach.

Prowadząca Poranek Radia TOK FM, Dominika Wielowieyska, pytała wiceprezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego, Krzysztofa Baszczyńskiego, czy związek jest zdeterminowany, by nie dopuścić do przeprowadzenia egzaminów maturalnych, jeśli rząd nie zgodzi się na postulaty nauczycieli. Matury - zgodnie z planem - powinny rozpocząć się 6 maja.

- Nasze decyzje wynikają z tego, o czym mówią i co robią nasze koleżanki i koledzy (strajkujący w szkołach i przedszkolach - red.). Nie pozostawimy ich samych sobie. Te decyzje, które będziemy podejmować, będą zależały od determinacji poszczególnych ogniw związkowych w placówkach - podkreślił wiceprezes. 

Gość TOK FM tłumaczył także, że związkowcy biorą pod uwagę także to, w jaki sposób społeczeństwo odbiera ich działania. - Ale może warto zadać pytanie, dlaczego jest taki opór ze strony rządu? Odpowiedzialność, która będzie związana z maturami, jest również, a może i przede wszystkim, po stronie rządu - zaznaczył Krzysztof Baszczyński. Zwrócił uwagę, że spór zbiorowy rozpoczął się 10 stycznia, referenda strajkowe w placówkach oświatowych zaczęły być przeprowadzane 5 marca, a do pierwszych rozmów rządu z nauczycielami doszło dopiero 25 marca. 

"PiS popełnił potężny błąd". Wielowieyska uważa, że ignorowanie strajku nauczycieli zaszkodzi rządzącym

- Nie wiem, czy rząd nie docenił determinacji środowiska. Myślę, że był przekonany, że to, o czym my mówimy i przed czym przestrzegamy, to strachy na Lachy. A sprawa jest niezwykle poważna. Oczywiście główny postulat to sprawa wynagrodzeń, ale na to wszystko nałożył się ten chaos związany z reformą systemu, z tymi bardzo złymi podstawami programowymi, z tym że warunki pracy nauczycieli się pogarszają w wyniku tej naprawdę nieprzemyślanej reformy - stwierdził wiceprezes ZNP.

Strajk nauczycieli. Czy matury zostaną przeprowadzone?

Jeśli strajk szybko się nie skończy, to zagrożone będzie przeprowadzenie egzaminów maturalnych. Przedstawiciele ZNP oraz min. Anna Zalewska już o tym kilkukrotnie mówili.

Krzysztof Baszczyński powtórzył, że przeprowadzenie matur jest zagrożone, "jeżeli rząd nie zrozumie, że sprawa jest poważna". Gość TOK FM stwierdził, że istnieje możliwość, że po okrągłym stole, jaki chce organizować premier, dojdzie do zawieszenia strajku. Ale jak podkreślił "wszystko będzie zależało od tego, jakie stanowisko będą prezentować koleżanki i koledzy w placówkach". Poinformował, że decyzja zapadnie we wtorek po Wielkanocy.

Dominika Wielowieyska pytała wiceprezesa ZNP, kto będzie sprawdzał egzaminy maturalne.

- Normalnie egzaminatorzy, ale oni też się zbuntowali. Powiedzieli, że za takie pieniądze, to jest kpina. To, co się dzisiaj dzieje, to jest pewien składnik tego bałaganu, tego niezrozumienia faktycznych potrzeb oświaty i nie mówię tylko o sprawach wynagrodzeń - wyjaśniał Krzysztof Baszczyński.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • o egzaminach w szkołach prowadzonych przez ZNP;
  • o systemie wynagradzania;
Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Komentarze (154)
Strajk nauczycieli. Wiceprezes ZNP: Na dzisiaj matury są zagrożone
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 24 razy 10

    Polska jest już wrakiem państwa.

    Jeżeli żołnierzy nie chowa się z honorami wojskowymi,

    to jak to świadczy o państwie ?

    Niszczy się sądownictwo, odbiera rmerytury,

    pali książki, zamierza eliminować "nieprawdziwych" ( ? ? ?? ? ) Polaków,

    sortuje społeczeństwo, niszczy szkolnictwo...

    takie państwo już długo nie pociągnie.

    Granica niemiecko - rosyjska na Wiśle, coraz bliżej.

  • getz54

    Oceniono 26 razy 6

    GMO Morawiecki intelektualnie jest niezdolny do przeprowadzenia przy stole rozmów z nauczycielami. On juz odleciał na drugi krąg. Zyje w wirtualnym świecie kampanii wyborczej, jedzenia rosołu ugotowanego przez gospodynie, ciast upieczonych przez ich córki, ściskania spracowanych rąk ich ojców i męzów, robienie zakupów, nie na zeszyt tylko za gotówkę, w sklepach spozywczo-rolno-przemysłowych GS-u. Takie gierkowskie wizyty w terenie walą w dekiel. Poza tym ten elektorat nie ma najlepszego zdania o nauczycielach, uwaza ich za niepotrzebnych dla bozego, katolickiego zycia. Nie zadowala was podwyzka 8000,- pln do 2023 roku ? No to po wyborach damy wam tyle co zarabia skromna nauczycielka po rusycystyce w NBP 46 000,- zeta co miesiąc. I kazdemu dołozymy po samochodzie elektrycznym i darmowym bilecie raz w roku na lukstorpedę na dowolnej trasie w kraju, i po bilecie na megaprom do dowolnego państwa skandynawskiego. A co, budzet rozsadza nadmiar gotówki, gospodarka kwitnie, juz niedługo przegonimy Chiny i USA, więc PiS z radością podzieli się z wami drodzy nauczyciele tym nawisem inflacyjnym, który mamy po uszczelnieniu vatu i pozamykaniu złodziei z opozycji.

  • mejerewa

    Oceniono 17 razy 5

    42 mln złotych wydano na premie dla całkiem dobrze zarabiających pracowników ministerstw. Egzaminatorzy mogą sprawdzać prace dla idei lub za tzw. morawiecką miskę ryżu.

  • tani_dran

    Oceniono 19 razy 5

    Katecheci dadzą radę !!
    Jedyna okazja w historii żeby zdać maturę za "bóg zapłać"

  • no.idea.pro

    Oceniono 8 razy 4

    Jako rodzice chętnie przyłączymy się do strajku przeciw szkole w obecnym kształcie, opartej na wyzysku nie tylko nauczycieli, ale też uczniów. Panuje bardzo obciążająca dla nauczycieli i uczniów testomania i generalna ocenomania, podstawa programowa jest przestarzała i zbyt obciążona treścią na niekorzyść umiejętności, obie grupy harują w poczuciu beznadziei i bezsilności - w imię czego? Szkolnego XIXwiecznego pruskiego drylu? Czy szkoła ma być przechowalnią? W której na dodatek dzieci traca jakiekolwiek zainteresowanie nauką? Bo już w pierwszej klasie zaczynają doskonale rozumieć, że muszą uczyć się dla ocen, a nie dla siebie. Gdyby ktoś nie wiedział - oznacza to przesunięcie motywacji z wewnętrznej (naturalna ciekawość i głód wiedzy) na zewnętrzną (konformizm). Ciekawość daje nam naukowca, konformizm daje nam korpoludka.

  • brutalnaprawda

    Oceniono 14 razy 4

    Oj tam, a po kiego te matury ...skoro i bez można ministrem zostać .... czołem nauczyciele !

  • nowomysliciel2010

    Oceniono 18 razy 4

    Psim obowiązkiem morawieckiego i dudy jest zażegnanie strajku nauczycieli. Ten pseudo premier i pseudo prezydent mają czas aby spotykać się z obrońcami pedofilii, aby jeździć po kraju i łżeć ludziom w oczy. Ta pis-dzielska kasta ma ludzi w du....e. Nauczyciele mają rację , bo ta rządowa kasta dba tylko o swoich , o trującego grzyba, o kolesiów. Wara wam od tego kraju nieudacznicy, przestępcy.

  • 01kotek01

    Oceniono 5 razy 3

    Cd...
    Niemcy

    Zacznijmy od tege, że nauczyciele ze względu na specyficzność swojego zawodu i nieodwracalność szkód jakie mogliby wyrządzić należa do zbioru nielicznych zawodów, gdzie nie mogą strajkować.
    Tygodniowy czas pracy niemieckiego nauczyciela uzależniony jest od landu. Średnio wynosi 38 godzin w szkole podstawowej, 27 w niższych klasach szkoły średniej i 24 w klasach wyższych. Nauczyciel, który skończył 50. lat, uczy dwie godziny krócej, a po 60-stce 4 godziny krócej. Poza szkołą niemiecki nauczyciel ma obowiązek oceniania prac uczniów, kontaktowania się z rodzicami, i wykonywania prac administracyjnych. Nauczyciele ma status pracownika służby cywilnej i jego urlop wyliczany jest jak każdemu innemu urzędnikowi. Wakacje szkolne przekraczają ustawowy wymiar urlopu nauczycielskiego, dlatego dni gdy dzieci nie ma w szkole, przeznaczane są na doskonalenie zawodowe, przygotowanie lekcji lub odebranie godzin ponadwymiarowych przepracowanych w czasie roku szkolnego.
    By zostać nauczycielem, trzeba spełnić wiele warunków, a droga kształcenia jest tu kręta. Najpierw należy skończyć studia uniwersyteckie i odbyć praktyki pedagogiczne. Wymagane są dwa egzaminy państwowe. Nauczyciele zatrudniani są przez władze regionalne według kryteriów ustalonych przez ministerstwo oświaty. Gdy brak im kompetencji, mogą zostać zwolnieni z pracy.

    Jesteś nauczycielem? Zadbaj o swój rozwój!

    Francja

    We Francji w podstawówkach nauczyciele pracują 27 godz. tygodniowo, a w gimnazjum – 23. Minimalny czas pracy nauczyciela to 21 godzin, plus dwie godziny przeznaczone na nadzór nad uczniami. O pensum decyduje przygotowanie do zawodu, czyli zdobyte kwalifikacje. Urlop nauczyciela odpowiada okresowi trwania wakacji szkolnych. Jest to czas pełnopłatny.
    Finlandia

    W fińskim systemie edukacyjnym nauczyciele pracują w podstawówkach tyle co w Polsce. Zupełnie inaczej wygląda natomiast okres wakacji. Ponieważ nauczyciel to pracownik służby cywilnej, wszystkim pracującym wg zasady ogólnego wymiaru czasu przysługuje urlop wg zasad określonych dla pracowników służby cywilnej. W zależności od przepracowanych lat jest to 38, 28 lub 23 dni. W każdym przypadku nauczyciel wykorzystuje swój urlop w czasie dni wolnych od zajęć.

    Poza pensją, nauczyciele w Finlandii otrzymują wynagrodzenie za opiekę nad uczniami po godzinach lekcyjnych, oraz za prowadzenie lekcji w zastępstwie.

    Hiszpania

    By zostać tutaj nauczycielem, nie wystarczy tytuł magistra. Należy też przejść przez studia pedagogiczne. Chętny do pracy w szkole publicznej musi zdać specjalny konkurs. Zależnie od regionu, nauczyciel w Hiszpanii spędza w pracy 25-30 godzin, podczas gdy w innych zawodach liczba ta wynosi 35. Za to urlop jest taki sam jak w innych przypadkach w służbie cywilnej. Nauczycielom przysługuje miesiąc płatnego urlopu w lecie. Do tego bonusem jest 8 dni w czasie świat Wielkanocy i 15 dni w czasie świat Bożego Narodzenia. Nauczyciele wykorzystują swoje urlopy podczas letnich wakacji. Pracują jednak kilka dni po zakończeni roku szkolnego i przed jego rozpoczęciem.
    ml/JK
    Cdn..

  • kemor234

    Oceniono 5 razy 3

    Po co siadać?
    O czym mówić? Żeby różne trwamy i maryje miały pola do popisu??? Żeby więcej pomyj wylewały??
    TEN "RZĄD" NIE MA PIENIĘDZY DLA POLSKI !!!!!!
    BIORĄ OD POLAKÓW, A DAJĄ "SWOJAKOM" !!! GOTOWI SĄ NAWET ZADŁUŻYĆ POLSKĘ NA LATA !!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX