W 40 szkołach w Warszawie nie będzie rad klasyfikacyjnych. "Uczniowie nie ukończyli nauki, więc nie są dopuszczeni do matury"

- Strajk polega na nie wykonywaniu żadnych czynności, czyli nie bierzemy udziału w radach klasyfikacyjnych - mówi Maciej Ruciecki, przedstawiciel Warszawskiego Międzyszkolnego Komitetu Strajkowego.

Zawiązany we wtorek (16 kwietnia) Warszawski Międzyszkolny Komitet Strajkowy zdecydował, że w niemal 40 szkołach ponadgimnazjalnych w stolicy nie odbędą się rady klasyfikacyjne. - Na dzisiaj uczniowie nie zakończyli nauki w liceum, czyli nie są dopuszczeni do matury - relacjonuje Maciej Ruciecki, przedstawiciel WMKS.

Tysiące ludzi przed budynkiem MEN. "Ostatni dzwonek pani minister"

Na spotkaniu komitetu postanowiono także, że w sprawie strajku nic się nie zmienia. W stołecznych liceach i technikach będzie on kontynuowany. - Wszystkie obecne wczoraj szkoły powiedziały, że konsekwentnie strajkują. Strajk polega na nie wykonywaniu żadnych czynności, czyli nie bierzemy udziału w radach klasyfikacyjnych. Na dzisiaj, z tego, co wiemy, z punktu widzenia prawnego, brak kworum jest równoznaczny z brakiem rady pedagogicznej. Ale my po prostu nie wiemy, jak będzie. Mówimy o faktach, które są - wyjaśniał. 

Warszawski Międzyszkolny Komitet Strajkowy ma m.in. koordynować akcję protestacyjną w mieście. Podobne nieformalne organizacje działają także w innych miastach Polski. m.in w Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu.

O przeprowadzenie rad klasyfikacyjnych apelują jednak m.in. samorządowcy. Unia Metropolii Polskich, którą tworzą największe miasta w Polsce, przyjęła specjalne stanowisko, w którym solidaryzuje się z protestującymi nauczycielami. Prezydenci miast zaapelowali do rządu o podjęcie pilnych rozmów ze strajkującymi, ale również o do samych pedagogów by przeprowadzili posiedzenia rad klasyfikacyjnych. 

Prezydent Warszawy o zagrożonych maturach

- W Warszawie będzie bardzo trudno przeprowadzić matury i będzie bardzo trudno przeprowadzić ocenę uczniów, dlatego że w warszawskich szkołach dalej strajkuje ponad 80 proc. nauczycieli i, mimo że w niektórych szkołach odbyły się rady pedagogiczne, w większości stoją one pod znakiem zapytania - powiedział w środę Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, który był gościem Radia Zet.

Zapytany, czy to oznacza, że w 80 proc. warszawskich liceów matury są zagrożone odpowiedział: "Są zagrożone. W Warszawie tak, choć trwają dyskusje pomiędzy dyrektorami a komitetami strajkowymi. Wiec sytuacja się zmienia z godziny na godzinę" - dodał i ocenił: "Sytuacja jest bardzo poważna".

Pytany o możliwość przeprowadzenia matur Trzaskowski ocenił, że "zależy to od rządu". "Rząd na kolanach napisał PiS-owskie rozporządzenie, które pozwalało brać udział w egzaminach (gimnazjalnych i ósmoklasisty - red.) siostrom, strażakom, czy ludziom, którzy mają niepełne uprawniania. Natomiast tego już się nie da z zrobić z maturami. Odpowiedzialność jest po stronie rządu, bo w tej chwili jest bardzo trudno przeprowadzić matury - powiedział Trzaskowski.

Prezydent stolicy podkreślił, że miasto rozmawia z nauczycielami i nakłania ich, żeby zorganizowali egzaminy maturalne. - Natomiast na końcu jest to odpowiedzialność rządu. Jeżeli rząd będzie chował głowę w piasek i odsuwał rozmowy na kolejne tygodnie, to odpowiedzialność w 100 proc. spadnie na rząd PiS-u - ocenił.

Strajk nauczycieli. Według Anny Zalewskiej rady zostaną przełożone

Minister Anna Zalewska zapewniała z kolei na zwołanej w środę (17 kwietnia) konferencji prasowej, że "w większości szkół rady przekładane są na 24, 25 kwietnia. To świadczy o tym, że istnieje szansa, by w Wielkim Tygodniu dojść do porozumienia, albo przynajmniej zawiesić strajk, by móc uczestniczyć w obradach okrągłego stołu i tam podejmować decyzje na przyszłość".

Anna Zalewska poinformowała również, że premier Mateusz Morawiecki poda w czwartek (18 kwietnia) szczegóły dotyczące okrągłego stołu, który ma odbyć się po świętach.

Strajk nauczycieli. Czy uda się przeprowadzić matury? Samorządowcy apelują do protestujących

Rok szkolny dla uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych kończy się 26 kwietnia. Ukończenie szkoły jest warunkiem dopuszczenia do egzaminu maturalnego. Egzaminy maturalne powinny rozpocząć się 6 maja.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (282)
Strajk nauczycieli. W 40 szkołach w Warszawie nie będzie rad klasyfikacyjnych. Ich uczniowie nie zostaną dopuszczeni do matury
Zaloguj się
  • katkal3

    Oceniono 1 raz -1

    I bardzo dobrze.Trzymam kciuki nauczyciele za Was. Za długo siedzieliście cicho !BRAWO :)))

  • chudebyki

    Oceniono 3 razy 1

    W wywiadzie dla Radia Zet nieśmiertelny Broniarz powiedział: "Strajk to nie wszystko. Mamy w ręku potężny oręż jakim jest promocja uczniów. Jeśli go wykorzystamy to edukacji grozi kompletny kataklizm". Czy trzeba coś więcej tłumaczyć? W imię swoich politycznych interesów ta banda jest zdecydowana poświęcić dobro i przyszłość uczniów! ZNP trzeba natychmiast zdelegalizować a niektórym postawić zarzuty i pod sąd!

  • iskra14

    0

    Strajk tak, ale nie w takiej formie. Nie może to odbić się na maturzystach. Oni i tak mają dużo stresu. Im na nic spychanie odpowiedzialności, tłumaczenie czy rząd winien, czy nauczyciele. Straconych nerwów i roku nic im nie zrekompensuje.

  • pawel.ccc

    Oceniono 2 razy 0

    Ciekawe kiedy powstanie stowarzyszenie rodziców dzieci poszkodowanych przez strajkujących nauczycieli ? Kto zapłaci rodzicom za stracony czas, za bezpłatne urlopy, za stracony rok i niemożność posłania dziecka na dzienne studia ?

  • piotrm74

    Oceniono 2 razy 0

    „Fundusz dla pozostawionych dzieci”

    Myślę, że obecnie najważniejszą sprawą jest zbieranie pieniędzy dla rodziców pozostawionych przez nauczycieli dzieci, którzy nie mają środków finansowych na opiekę dla dziecka. Urlopy się kończą, szkoły nie przyjmują dzieci w ramach opieki. Dyrektorzy szkół wysyłają na Librusie apele aby nie przyprowadzać dzieci do placówek, bo jest tylko jeden opiekun na 25 dzieci.
    Więc apel o nagłaśnianie również wśród naszych nauczycieli, konieczności zbiórki pieniędzy.

    .

  • kot_miczurina

    Oceniono 3 razy 3

    Czaskoskiego i jego bandy to nie rusza, ich dzieci w prywatnych szkołach sie uczą :) Dziecko Szering-Idiot też w prywatnym gimnazjum pisze właśnie egzamin- a głupie ludzie dają sie dymać

  • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d

    Oceniono 2 razy 2

    Nie wywiązanie się z celów dydaktycznych jest podstawą do zwolnienia dyrektora szkoły.

  • pawel.ccc

    Oceniono 3 razy 3

    Może już nadszedł odpowiedni czas aby zebrał się sejm i uchwalił prawo pracodawców do lokautu ? Strajkujący właśnie spełnili wszelkie kryteria dające podstawy do wywalenia na zbity pysk. Niech sobie idą do PO po zatrudnienie. Tyle jest biur PO-selskich, senatorskich, tyle pracy w samorządach opanowanych przez POkemony, ze spokojnie strajkujący znajdą zatrudnienie. A tak na marginesie, kto zapłaci rodzicom odszkodowanie za stracone lata nauki ich dzieci, za to, że pozbawiono ich dzieci możliwości zdawania matury i studiowania na dziennych studiach ? Kto wyliczy wartość szkody jaką wyrządzili rodzicom strajkujący nauczyciele ?

  • piotrm74

    Oceniono 4 razy 4

    Nauczycielu teraz nie pracujesz, a samorząd wypłaci Tobie dodatek do wynagrodzenia za nic nie robienie z moich podatków, ja w tym czasie wziąłem urlop żeby być z dzieckiem.
    Nauczycielu Ty wyjedziesz na urlop w wakacje, ja nie bo wziąłem urlop w kwietniu.
    Dziękuję Tobie....

    I nie zgadzam się aby samorząd wypłacał dodatki nauczycielom za nie wykonywaną pracę z kasy samorządowej którą między innymi zasilam płacąc lokalne podatki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX