Taksówkarze blokują ruch na autostradzie A2. Możliwy protest przed Sejmem

Kilkudziesięciu taksówkarzy utrudnia przejazd na autostradzie A2 w kierunku Warszawy na wysokości Brwinowa. Kierowcy muszą przygotować się na korki.

Jak poinformował rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak, na miejsce protestu zostali skierowani policjanci ruchu drogowego KSP oraz policjanci wydziału prewencji.

- Na blokujących i tamujących ruch będą nakładane mandaty karne. Na miejsce wezwane są już pierwsze holowniki - powiedział Marczak. Ruch jest mocno utrudniony, bardzo powolny, zwłaszcza na odcinku w kierunku Warszawy.

Na Twitterze z kolei policja poinformowała, że wobec kierowców pojazdów, którzy blokują ruch na autostradzie A2 i odmówili przyjęcia mandatów karnych, kierowane będą wnioski o ukaranie do sądu.

Małgorzata Tarnowska rzecznika prasowa mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała natomiast, że zablokowany jest prawy pas jezdni w stronę Warszawy, a ruch odbywa się lewym pasem. Kierowcy kierowani są przez policję na objazd przez węzeł Grodzisk Mazowiecki.

Czwartkowy protest to oddolna inicjatywa taksówkarzy, którzy zorganizowali się w grupie na jednym z portali społecznościowych i z węzła Brwinów na A2 mają zamiar jechać do Warszawy.

Jak powiedział PAP anonimowo jeden z taksówkarzy biorący udział w proteście, nie do końca jest jasne, jaki jest cel dzisiejszej akcji.  - Wyjechaliśmy dopiero z Brwinowa. Około godzinę potrwa nim przyjedziemy do Warszawy - powiedział. Jak dodał, akacja ma koordynatorów, którzy na bieżąco będą ustalać miejsce, gdzie protestujący będą się ewentualnie kierować.

Kontrowersyjna ustawa

Taksówkarze od dawna protestują przeciwko planowanej zmianie ustawy o transporcie drogowym. Zakłada ona m.in. możliwość używania aplikacji mobilnej jako alternatywy wobec stosowanego obecnie taksometru i kasy fiskalnej. Ma to dotyczyć taksówkarzy oraz "okazjonalnego przewozu osób pojazdem samochodowym (przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą)".

Projektem tej ustawy zajmowali się w środę posłowie z dwóch sejmowych komisji: infrastruktury i cyfryzacji. W trakcie prac nad ustawą nie uwzględniono jednak żadnego z postulatów związków zawodowych taksówkarzy. Na czwartek zaplanowano drugie czytanie projektu już na sali plenarnej. Jak relacjonował z Sejmu reporter TOK FM Tomasz Setta, wiele wskazuje na to, że ustawa zostanie przegłosowana.

Czytaj także: Gorący dzień w Sejmie. Głosowanie za głosowaniem: 500+, zmiana ustawy o systemie oświaty, lex uber. Czwartek, 25 kwietnia [NA ŻYWO]

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zachwalał projekt swojej ustawy, mówiąc, że wychodzi naprzeciw taksówkarzom, porządkując w końcu zasady przewozu osób. Nie przekonuje to samych taksówkarzy, którzy twierdzą, że na zniesieniu na przykład egzaminu z topografii miasta stracą przede wszystkim pasażerowie.

Związkowcy są też przeciwni temu, by popularne aplikacje kojarzące nas z kierowcami mogły zastępować używane dziś kasy fiskalne i taksometry.

Jak mówią: wystarczy egzekwować już istniejące przepisy. I nie potrzeba nowych, które - ich zdaniem - tylko ułatwią działanie zagranicznym przewoźnikom.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (3)
Taksówkarze znów jadą do Warszawy. Są utrudnienia w ruchu
Zaloguj się
  • czy2plus2to4

    0

    Można zlikwidować, cudować uprawniać, zakazywać.....a wystarczy USTAWOWO nakazać aby opłata za przejazd była ustalana przed ruszeniem. Z aplikacją czy bez. I cała patologia taksówkowa się zakończy.
    Co się działo na Okęciu? Sam byłem świadkiem jak cierp oferował jakiemuś Azjacie w garniturze lat ok 40, tani przejazd do Centrum za 200 zł...(z 15 lat temu).
    A teraz są taxi dedykowane, w miarę stała opłata i problem prawie nie istnieje.

  • Marco B.

    0

    No to potem po mandacie za blokowanie ruchu. Nienawidzę tej sitwy. Najgorszy sort kierowców.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX