Odwiedziliśmy nową stację warszawskiego metra. 500 kilometrów kabli i ponad dwieście kamer

Druga linia warszawskiego metra już niedługo zyska sześć zupełnie nowych stacji - trzy w stronę Woli i trzy w stronę Targówka. Na kilka miesięcy przed otwarciem, udało nam się zwiedzić jedną z nich.

Mimo że prace dobiegają końca, powstająca na Woli stacja "Młynów" to nadal plac budowy jak każdy inny. Bez kasku i butów ochronnych ani rusz.

Po krótkim szkoleniu BHP, schodzimy zaledwie kilkanaście metrów pod ziemię. Nowe odcinki nie są budowane już tak głęboko, jak centralny fragment drugiej linii metra, który częściowo przechodzi pod dnem Wisły. Na tamtym odcinku najgłębiej położona stacja – "Nowy Świat-Uniwersytet" – znajduje się 23 metry pod ziemią.

Na miejscu wszystko przypomina już gotową stację, choć ciągle jeszcze w surowym stanie. Są więc dwa tunele z ułożonymi torami, pomiędzy nimi szeroki peron  z kolumnami, które podpierają strop. Wybudowane są też wszystkie dojścia prowadzące pod ziemię. W górze pył i dźwięki maszyn. Brakuje tylko wykończenia. I to właśnie na tym skupiają się teraz robotnicy.

- Na całym peronie widzimy posadzki kamienne, na jednych schodach też już są gotowe. Na drugich zostały właśnie położone, dlatego przez kilka dni nikt tymi schodami nie będzie chodził - mówi Paweł Siedlecki z Metra Warszawskiego.

Pomieszczenia, które wspólnie zwiedzamy, to jednak zaledwie część tego, co składa się na całą stację. - To także ogromna przestrzeń, gdzie znajdują się wentylatornie, pomieszczenia pracownicze, podstacje energetyczne. Czyli wszystko to, co pozwala na funkcjonowanie stacji bez przeszkód - tłumaczy Siedlecki.

W liczbach to ponad 16 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni i kubatura o pojemności ponad 56 tysięcy metrów sześciennych. Łączna długość stacji to z kolei nieco ponad 168 metrów. Budowana stacja "Młynów" jest więc niewiele większa od istniejącej już "Politechniki".

Otwarcie jeszcze w tym roku

W tunelu, na odcinku zaledwie 3,5 kilometra, kryje się też ponad 500 kilometrów kabli. Ale to nie wszystko, co umyka oczom pasażerów.

 - Na każdej stacji jest nawet dwieście kamer, które obserwują nie tylko perony i torowisko, ale także przestrzenie techniczne. A to, że często nie widzimy obsługi takiej stacji, nie oznacza, że w ogóle jej nie ma. Mamy specjalne pomieszczenie, gdzie służbę pełni dyżurny stacji. I to właśnie tam, oraz do centralnej dyspozytorni na Kabatach, trafia widok ze wszystkich kamer - opisuje Siedlecki.

Dokładnej daty otwarcia wszystkich sześciu nowych stacji drugiej linii warszawskiego metra na razie jeszcze nie ma.

Najbliżej ukończenia wszystkich prac są robotnicy odpowiedzialni za zachodni odcinek w kierunku Targówka. Tam budowa stacji "Szwedzka", "Targówek" oraz "Trocka" powinna dobiec końca w połowie tego roku. Później przyjdzie czas na odbiory techniczne, co może potrwać nawet kilka miesięcy. Jeśli jednak wszystko pójdzie zgodnie z planem, pasażerowie skorzystają z nich jeszcze w tym roku.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
500 kilometrów kabli i ponad dwieście kamer. Tak wygląda nowa stacja warszawskiego metra
Zaloguj się
  • abszperwentyl

    Oceniono 2 razy 2

    Otworzą w październiku tuż przed wyborami.

  • ortueoriueo

    0

    "Najbliżej ukończenia wszystkich prac są robotnicy odpowiedzialni za ZACHODNI odcinek w kierunku Targówka"??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX