30 lat temu ukazał się pierwszy numer "Gazety Wyborczej"

Pierwszy numer "Gazety Wyborczej" otwierały słowa Lecha Wałęsy: "Nie ma wolności bez Solidarności". Mija 30 lat od pojawienia się na rynku "GW".

"Porwaliśmy się z motyką na słońce. I udało się!" - mówi Adam Michnik, wspominając debiut  "Gazety Wyborczej". Dziś mija 30 lat od ukazania się pierwszego numeru dziennika. "GW" powstała w efekcie ustaleń zawartych przy Okrągłym Stole. Opozycja uzyskała od władz PRL prawo do wydawania legalnego dziennika. Redaktorem naczelnym Lech Wałęsa mianował Adama Michnika, przy Okrągłym Stole jednego z głównych rozgrywających po stronie Solidarności.

Już dzisiaj Adam Michnik będzie gościem Mikołaja Lizuta w programie TOK FM "A Teraz Na Poważnie". Początek rozmowy tuż po godzinie 12. 

Biuletyn Solidarności

Pierwszy numer "Gazety Wyborczej" - można go obejrzeć tutaj. Wybór nazwy nowej gazety podyktowany był faktem, że dziennik miał być przede wszystkim rodzajem biuletynu wyborczego strony solidarnościowej przed wyborami 4 czerwca 1989 r., w niewielkim stopniu równoważącego wpływy medialne strony rządowej, mającej w tym czasie w swoich rękach cały aparat informacyjno-propagandowy.

Po wyborach 4 czerwca kierownictwo gazety zdecydowało się zachować tytuł - dziennik bowiem zdążył już zdobyć sobie znaczącą pozycję na rynku. Poza tym, argumentowali jego szefowie, tytuł "Wyborcza" ma uzasadnienie o tyle, że w demokracji stale trzeba dokonywać jakichś wyborów.

Czytaj także: Michnik na urodziny "Wyborczej": Porwaliśmy się z motyką na słońce. I udało się!

Choć dziennik powstał pod auspicjami Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”, jego wydawcą od początku była spółka Agora, której formalnymi założycielami były autorytety opozycyjne (m.in. Zbigniew Bujak). Redakcję oparto na dziennikarzach prasy podziemnej lat 80., przede wszystkim "Tygodnika Mazowsze". Stało się to powodem pierwszych konfliktów wokół "GW" - część środowisk solidarnościowych i podziemnych uważała, że redakcja reprezentuje tylko jeden odłam opozycji, ten wywodzący się z dawnego lewego skrzydła Komitetu Samoobrony Społecznej "KOR".

Po wyborach 4 czerwca "Gazeta Wyborcza" i osobiście Michnik odegrali po raz pierwszy rolę kreatora życia politycznego. 3 lipca 1989 r. na łamach "GW" ukazał się słynny tekst "Wasz prezydent, nasz premier", w którym Michnik po raz pierwszy otwarcie sformułował postulat podzielenia się przez PZPR władzą w państwie. Postulat ten został potem zrealizowany, gdy prezydentem PRL został Wojciech Jaruzelski, a pierwszym niekomunistycznym premierem Tadeusz Mazowiecki.

Gdy w 1990 r. doszło do "wojny na górze" i podziału w obozie Solidarności, "Gazeta" wyraźnie opowiedziała się po stronie Tadeusza Mazowieckiego i przeciw prezydenckim aspiracjom Lecha Wałęsy. Przypłaciła to ostatecznym rozbratem z Solidarnością i odebraniem prawa do używania przy winiecie logo związku.

"GW" ujawnia

"Gazeta Wyborcza" wielokrotnie ujawniała fakty, które miały bardzo istotny wpływ na polska rzeczywistość. Tak było m.in. w grudniu 2002 roku, kiedy tzw. ujawniono aferę Rywina.  Od stycznia 2003 r. afera stała się przedmiotem prac pierwszej w dziejach polskiego Sejmu komisji śledczej.

W listopadzie 2018 r. "GW" napisała, że według właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski w marcu 2018 r. zaoferował przychylność dla tego banku w zamian za blisko 40 mln zł; Czarnecki nagrał tę ofertę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa KNF. "Gazeta" udostępniła nagrania. Chrzanowski podał się do dymisji; przez dwa miesiące przebywał w areszcie.

Pod koniec stycznia 2019 r. "Gazeta" opublikowała stenogram nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczyła planów budowy w Warszawie dwóch 190-metrowych wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Pomysł został w pewnym momencie zarzucony, ale Birgfellner twierdził, że nie otrzymał wynagrodzenia za wykonaną wcześniej przy projekcie wieżowców pracę. Prezes PiS, którego zdaniem publikacje "GW" w tej sprawie godziły w jego dobra osobiste, pozwał w ostatnich dniach wydawcę dziennika i powiązanych z nim portali.

- Pozew Kaczyńskiego odbieramy - na trzydziestolecie "Wyborczej" - jako dowód uznania dla pracy redakcji i naszych dziennikarzy. Z trudem przychodzi nam opanować wzruszenie. Obiecujemy, że dołożymy wszelkich starań, by zasłużyć na kolejne pozwy, bo nie przestaniemy władzy patrzeć na ręce i będziemy ujawniać to, co rządzący wstydliwie chcieliby ukryć - napisał w komentarzu z 7 maja 2019 r. pierwszy zastępca redaktora naczelnego „GW” Jarosław Kurski.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (14)
30 lat temu ukazał się pierwszy numer "Gazety Wyborczej"
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 6 razy 4

    Nigdy w historii tak niewielu nie uczynilo mojemu krajowi takwele zla. To rowniez 30 rocznica ostatniego zakupu tej gazety, tez bede swietowal w listopadzie.

  • zbanowany.ze.hej

    Oceniono 3 razy 3

    Od 30 lat organ prasowy Sorosa sieje zamęt w Polsce i ciągle bez efektów. To się nazywa niereafiony projekt.

  • tomaselli

    Oceniono 4 razy 2

    To poczatek rowniez pewnej klamliwej, antypolskiej ery , zwanej rowniez "Michnikowszczyzna"

  • bart5554

    Oceniono 1 raz 1

    Brat zbrodniarza komunistycznego, Stefana Michnika, zakłada gazetę a pierwszy numer Wyborczy okraszony jest słowami UBeckiego agenta "Bolka". I niech to będzie recenzją całej działalności Gazety Wyborczej, której Soros musiał dosypać kuuuupę kasy, bo ten periodyk pewnie by zbankrutował. Jesteście coraz mniejszą, bardziej ekstremalną sektą, która powoli, powoli odejdzie w niepamięć. Ludzie będą się wstydzić, że u was pracowali (może już się wstydzą).

  • tomaselli

    Oceniono 1 raz 1

    Szanowna Redakcjo , wypuszczenie osobnika o nicku "ok1989",ktory obraza komentujacych tutaj przyniesie taki sam efekt jak pogardliwy wizerunek Matki Boskiej rozklejany przez p. Podlesna.

  • dekan56

    0

    Czytam wpisy i się zastanawiam: za pieniądze czy tylko głupota wodziła palce po klawiaturze, ekranie? Gazeta 30 lat na rynku i się utrzymuje na nim. Można sprawdzić co "chłopaki" zrobili z "podarowanymi" tytułami i którzy teraz obnoszą się ze swoim weteranizmem. Jak się fachowcy za coś biorą to, to trwa i się dobrze ma.

  • darekt

    0

    co za debil! Jak można, posługując się elementarną logiką, traktować poważnie tę kanalię?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX