Wiosna wyświetliła film Sekielskiego przed domem abp. Głódzia. W Warszawie policja zabrała rzutnik

Projekcję filmu poprzedziła konferencja prasowa dotycząca zaniechań dotychczasowych rządów w kwestii przestępstw seksualnych popełnianych na dzieciach przez księży.

W ostatnią sobotę miał premierę film Tomasza Sekielskiego “Tylko nie mów nikomu” dotyczący przestępstw seksualnych popełnianych na dzieciach w polskim Kościele. Abp Sławoj Leszek Głódź, poproszony przez dziennikarkę TVN24 o komentarz do filmu, odpowiedział, że "nie ogląda byle czego" i nie ustosunkował się do wydarzeń pokazanych w materiale.

“Potrzeba trochę pokory” - przekonuje Beata Maciejewska, liderka Wiosna na Pomorzu. Oceniła, że słowa hierarchy to wyraz "pogardy wobec ofiar, dzieci, a także wobec nas - Polek i Polaków". Dlatego Wiosna zdecydowała się zorganizować pokaz filmu Sekielskiego dla abp Głódzia. Dokument "Tylko nie mów nikomu" wyświetlono na ogrodzeniu siedziby metropolity gdańskiego.

Projekcję filmu poprzedziła konferencja prasowa z udziałem Beaty Maciejewskiej, w której rozliczała dotychczasowe rządy z zaniechań w sprawie przeciwdziałania pedofilii oraz przedstawiła propozycje Wiosny, by ten proceder powstrzymać.

Maciejewska wzywała Głódzia przez megafon do wzięcia udziału w projekcji. Poinformowała też, że działacze zostali wylegitymowani przez policję.

"Na razie siedzi tylko rzutnik"

Z kolei w Warszawie Wiosna zamierzała wyświetlić film na fasadzie katedry, w której abp Sławoj-Głódź przez lata pełnił posługę, czyli katedrze polowej Wojska Polskiego przy Długiej 13/15.

Projekcja nie doszła do skutku, bo przybyli na miejsce funkcjonariusze policji zarekwirowali rzutnik. - Możecie aresztować milion rzutników, ale prawdy nie aresztujecie - skomentował lider Wiosny Robert Biedroń. Jego zdaniem, policja nie miała podstawy prawnej do zabrania projektora.

- Wszystkich nas nie zamkniecie. Na razie siedzi tylko rzutnik - ironizował Biedroń.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (17)
Wiosna wyświetliła film Sekielskiego przed domem abp. Głódzia. W Warszawie policja zabrała rzutnik
Zaloguj się
  • Paweł Pony Marek

    Oceniono 9 razy 3

    Kto wiedząc o popełnieniu przestępstwa nie zawiadamia organów ścigania, sam popełnia przestępstwo. Kodeks karny Panie Ziobro.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 2

    Policja mogla jeszcze zabrac budynek, ale wlasciciel nie wyrazil zgody.

  • robertes777

    Oceniono 1 raz 1

    Politycy PO zarzucają Robertowi Biedroniowi, że jako prezydent Słupska nie zareagował na informacje o popełnieniu przestępstw seksualnych przez Pawła K. Lider Wiosny przekonuje, że postąpił sprawnie i zgodnie z procedurą. Odmiennego zdania są jednak śledczy - czytamy w "Rzeczpospolitej". Sprawa dotyczy instruktora breakdance'u ze Słupska, Pawła K. Przed miesiącem prokuratura oskarżyła go, że trzy małoletnie dziewczynki "doprowadził do obcowania płciowego", a czwartą – "do poddania się innym czynnościom seksualnym". Zdaniem polityków PO, Biedroń w tej sprawie "zachowywał się jak biskupi, niewidzący problemu"

  • robertes777

    Oceniono 1 raz 1

    Biedroń wypowiedział się, że prawdopodobnie ktoś sprayem pomalował pomnik w Licheniu - takie miał podejrzenia … a może coś zlecił? Jakoś przypadkiem tamtędy przejeżdżał i zatrzymał się przy pomniku, żeby wygłosić swoje orędzie - oczekuje konkretnych działań policji i prokuratury w sprawie czynów pedofilskich osób duchownych. Zapytany przez Radio Poznań o sprawę pedofilii w Słupskim Ośrodku Kultury, podległym mu jako prezydentowi Słupska, lider Wiosny stwierdził: "Słupsk i moje działanie jest przykładem tego jak powinno działać państwo. Kiedy dowiedziałem się o tym przypadku, natychmiast odsunąłem tego faceta od pracy. Natychmiast rozpocząłem współpracę z prokuraturą przekazując wszystkie informacje". Okazuje się, że instytucje podległe prezydentowi Słupska zignorowały list opisujący pedofilię w ośrodku kultury. Nie zawiadomiono nawet prokuratury, co prokuratura z resztą potwierdziła. Dopiero po interwencji rodziców sprawą zajęła się policja. Po wyjściu z aresztu instruktorowi, dyrekcja Ośrodka Kultury umożliwiła następne spotkanie z podopiecznymi placówki. Tak wiosna, chrońmy dzieci, kobiety ble ble ble. populizm, piękne hasła

  • robertes777

    Oceniono 1 raz 1

    A jak tam się czuje Pan Najsztub? W 2017 roku potrącił kobietę na pasach. Prowadził samochód, mimo utraty uprawnień w 2009 roku. Pojazd nie miał opłaconego obowiązkowego OC. Nie wydano decyzji o cofnięciu mu uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. O tym, czy Najsztub będzie odpowiadał za jazdę bez prawa jazdy czy bez uprawnień, zdecyduje prokuratura. Za potrącenie grozi 50 zł mandatu, brak prawa jazdy to przestępstwo karane więzieniem. Jakoś dziwnym trafem mimo, iż przez 8 lat prowadził auto nie posiadając stosownego uprawnienia, nie zgłosił się do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego i ostatecznie dowiódł, że jest bez winy, bo doszukano się iż jakaś osoba w urzędzie nie wpisała do rejestru przyjęcia odebranego przez policję prawa jazdy. A więc skoro nie wpisano, to oficjalnie Najsztubowi papierów nie odebrano. Ale co przyszło do głowy Najsztubowi, aby doszukiwać się w urzędzie jakichś rejestrów? Miał przecież świadomość, że prawa jazdy nie posiada, więc popełnia przestępstwo. Ale to trzeba jakoś załatwić; przecież nie można pozwolić żeby poszedł siedzieć i coś się wymyśliło.

  • robertes777

    Oceniono 4 razy 0

    Kobieca pedofilia to temat rzadko poruszany przez specjalistów oraz media. Społeczeństwo wpaja u dzieci obraz kobiety jako osoby bezbronnej, delikatnej i niegroźnej. Jednak nieliczni psychologowie badający zjawisko pedofilii wśród kobiet obalają ten mit. Owszem, kobiety pedofile działają inaczej niż mężczyźni. Często są to matki wykorzystywanych dzieci. Ofiary ufnie i naiwnie podchodzą do tego, co mówi rodzicielka i zanim zauważą, przekroczona zostaje granica naruszająca ich strefy intymne. Jak mówi seksuolog prof. Zbigniew Lew-Starowicz w wypowiedzi dla natemat.pl, otoczenie nie zauważa czasem niepokojących sygnałów nadużyć ze strony matki wobec dzieci: Jest cała klasyfikacja pedofilii - Począwszy od najłagodniejszych form, jak erotyczne rozmowy, które podniecają, po pieszczoty, dotykanie, wspólne spanie z ocieraniem, aż do pełnego zachowania seksualnego z penetracją. Najczęściej zachowania pedofilne są zawoalowane. Przykładem jest kobieta, która nakłania sześcioletniego synka, by ssał jej piersi. Są kobiety, które osiągają wtedy orgazm sutkowy. Gdyby ktoś zobaczył taką matkę, jak pozwala ssać piersi dziecku, powiedziałby: „Zwariowana matka, która przedłuża pociesze dzieciństwo”. Nie, to nie jest zwariowana matka – rodzicielka nie traktuje syna jak dwuletniego dzidziusia, tylko czerpie erotyczną satysfakcję. Pedofilia wśród kobiet: problem rośnie po cichu. Brak nagłaśniania spraw kobiet pedofilii, pozwala im na bezkarne kontynuowanie wykorzystywania dzieci. Wiedząc, że i tak szanse na to, że zostaną skazane, są minimalne, dalej zaspokajają swoje potrzeby seksualne, jednocześnie krzywdzą nieletnich. Dziecko na ogół nie wystąpi przeciwko matce. Zdarza się jednak, że czasem coś nie gra w związku małżeńskim, bo matka dziwnie się zachowuje, i dochodzi wówczas do spraw rozwodowych. Spotkałem się z przypadkami, gdzie mężczyźni zakładali kamery w mieszkaniach, i dopiero wtedy prawda o matkach pedofilkach wychodziła na jaw. No i teraz, która kobieta pójdzie siedzieć za zawoalowane zachowania seksualne? Żadna

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX