Ks. Prusak: Gdyby Kościół właściwie stosował wytyczne Watykanu, nie byłoby materiału do filmu Sekielskich

- Po filmie Sekielskich Kościół w Polsce, nie tylko hierarchowie, ale też świeccy, uświadomili sobie, że w tej sprawie Kościoła nie mogą reprezentować sami księżą - ocenił ks. Jacek Prusak. - Myślę, że przelała się czara goryczy - podsumował w rozmowie z Piotrem Maślakiem.

Zdaniem księdza Jacka Prusaka, jezuity, teologa i publicysty, film Tomasza i Marka Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" nie pozostawia złudzeń, że sposób wprowadzania w polskim Kościele wytycznych co do przypadków pedofilii wśród duchownych nie prowadzi do zmiany mentalności księży i kościelnych hierarchów.  

Według gościa TOK FM "najbardziej antykościelni są biskupi i księża, którzy z Kościoła uczynili kastę chroniącą własne przywileje, i do dzisiaj czerpią korzyści z "bycia u władzy"'. Jak ocenia ks. Prusak, na tym właśnie polega klerykalizm, czyli to z czym próbuje walczyć papież Franciszek. 

Jak tłumaczył jezuita, jest to mentalność, uznająca, że Kościół podzielony jest na duchownych i całą resztę. A w takim systemie "autorytet Kościoła jest reprezentowany wyłącznie przez duchownych". - Jakakolwiek interwencja, także uzasadniona w to, co oni źle robią, jest błędnie traktowana jako negowanie interesów tej grupy, a więc zagrażanie Kościołowi - mówił, tłumacząc, że stwarza to mentalność kastową lub korporacyjną. A prowadzi do nadużyć oraz je podtrzymuje. Dzieje się tak, ponieważ system przestaje być przejrzysty. - Staje się reprezentantem mniejszości. Księża stanowią procent populacji - wyjaśniał ks. Jacek Prusak. 

Rzecznik prezydenta: Temat pedofilii jest cynicznie wykorzystywany w politycznej walce

"Gdyby Polska stosowała wytyczne Watykanu, nie byłoby materiału do filmu Sekielskich"

Teolog tłumaczył, że aby nastąpiły konieczne zmiany, polski Kościół musi nauczyć się wcielać wytyczne Watykanu (dotyczące pedofilii wśród duchownych) na poziomie systemowym. 

- One są surowe. Gdyby były właściwie zastosowane, to nie mielibyśmy materiału do filmu braci Sekielskich - stwierdził ks. Prusak, zaznaczając, że nie chodzi jednak o to, że ofiar by nie było. Nie musiałyby się one po prostu skarżyć dziennikarzom.

- Po tym filmie Kościół w Polsce, nie tylko hierarchowie, ale też świeccy, uświadomili sobie, że w tej sprawie Kościoła nie mogą reprezentować sami księżą. Oni nie mogą bronić sami siebie - mówił, tłumacząc, że właśnie dlatego postuluje powstanie świeckiej komisji, badającej nadużycia ze strony duchownych. Dodał, że nie jest to nic nowego, ponieważ jest to stosowane na Zachodzie. 

Prowadzący program Piotr Maślak pytał, czy księża w Polsce nie mają już obaw przed krytykowaniem hierarchów.

Ojciec Gużyński do abp. Głódzia: Twój czas się skończył. Podaj się do dymisji, zrób coś dobrego dla Kościoła

- Wszyscy mamy na mocy chrztu tę samą odpowiedzialność. Ja nie jestem księdzem dla biskupów. Jestem księdzem dla wiernych. Ksiądz ma pomagać biskupowi, ale co jeśli biskup nie pomaga, albo wręcz przeszkadza? - pytał, zaznaczając, że konflikt jest wtedy nieunikniony. - Trzeba wówczas zaświadczyć prawdzie i stanąć po stronie Ewangelii, a nie po stronie systemu. Myślę, że przelała się czara goryczy. I wewnątrz Kościoła i poza Kościołem - stwierdził teolog. 

Ks. Prusak apeluje do wiernych

W niedzielę (12 maja) dzień po premierze filmu "Tylko nie mów nikomu" ks. Jacek Prusak wygłosił w krakowskim Kościele św. Barbary przejmujące kazanie. Odniósł się w nim bezpośrednio do filmu. Duchownych dopuszczajacych się nadużyć seksualnych nazwał "wilkami w koloratkach".  

"Czy Kościół jest owczarnią, czy miejscem dla stada wilków w koloratkach, tych, którzy są w stanie oskubać każdą, zwłaszcza najsłabszą owcę i rozdzierać jej rany sukcesywnie i systematycznie, krok po kroku? I żebyście zrozumieli, że nadchodzi sąd nad tymi wilkami w koloratkach, nadchodzi. On już jest" -powiedział. 

Duchowny skrytykował także system, który chroni sprawców. - Sąd nad duchownymi wilkami nadszedł. Dlatego, że to cierpienie woła o pomstę do nieba, tu nie będzie lekkiego zmiłuj się. Ani dla sprawców, ani dla tych, którzy ich chronią - powiedział.

Tych, którzy sprawców chronią, określił mianem "durnowatych", którzy sprzeniewierzyli się swojemu powołaniu. 

Zaapelował także do wiernych, by domagali się, aby w polskim Kościele została powołana komisja ds. pedofilii, złożona z duchownych i świeckich. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Komentarze (9)
"Tylko nie mów nikomu". Ks. Prusak: Gdyby Kościół właściwie stosował wytyczne Watykanu, nie byłoby filmu
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    Oceniono 6 razy 2

    Każdy ksiądz jest przede wszystkim człowiekiem. Powinien sie więc po ludzku zachowywać, zwłaszcza wobec słabszych od siebie, powinien stawać w obronie. Nasz staje- po stronie płodów, dzieci poczętych. Te narodzone są ważne tylko wtedy, gdy są na etapie przyjmowania sakramentów (kasa, kasa) lub gdy zaspokajają seksualne potrzeby księży dobrodziejów. Nasz najbardziej na świecie katolicki kraj daje księżom dużą szansę na dostęp do dzieci. Nie dość, że w kościele, to szkoły też stoją przed wielebnymi otworem.

  • robertes777

    Oceniono 5 razy -1

    A może jeszcze więcej seksualizacji w Szkołach. Może jeszcze więcej reklam w TV i bilbordów na ulicach. Dlaczego reklama serka czy samochodu, różnych usług jest realizowana w sposób dający skojarzenia seksualne? Bo seksualność jest w nas i żaden z nas nie jest od tego wolny.
    Kto wychował taką młodzież idącą na księży? Ale pytanie, kto wychował takich nauczycieli, trenerów czy dyrygentów chórów chłopięcych.

  • pinio67

    Oceniono 5 razy -1

    Panie Prusak - istotą problemu jest rola, pozycja i relacja katolstwa (także a może zwłaszcza tego watykańskiego) w odniesieniu do władzy w państwie i przestrzeganie reguł funkcjonowania w społeczeństwie. Do tej pory jesteście poza jakąkolwiek władzą i nie podlegacie prawu - to jest istotą waszej mafii. Bo taka jest cecha każdej mafii. Realizacja tego co pan proponujesz daje jedno, to co dla was najważniejsze: POZOSTAWIENIE KATOLSTWA W DOTYCHCZASOWEJ, UPRZYWILEJOWANEJ POZYCJI.
    Ja wiem, że rościcie sobie monopol na określanie tego co jest a co nie jest złe. Sorry, ale moja konstytucja (nawet jeśli sam michnik twierdzi inaczej - od wczorajszego występu w TVN24 komp nie chce pisać dużej litery tego nazwiska) jasno wskazuje, że NIE MUSZĘ CHODZIĆ DO KOŚCIOŁA ABY ROZRÓŻNIAĆ DOBRO I ZŁO. Coby było do końca - nawet nie musiałoby to być tam zapisane, żebym to czuł, wiedział czy jak to zechcesz nazwać.
    Nadal chcecie mieć stado mentalnych niewolników, dla którego klecha jest odzwierciedleniem panbóka. Ty czy głódź - jedna cholera.
    Cała reszta to akcydensy.
    WON z katolstwem!!!

  • 2bxornot2b

    Oceniono 5 razy -1

    Nie rozumiem, Jak kosciol instytucja oparta na zaufaniu moze rozprawic sie ze zjawiskiem pedofilii, od tego prosze ksiedza jest policja i wladza sadowncza. Panie przepraszam za wyrazenie Prusaku jesli ma Pan dowody lub podejrzenia iz ktos z Pana instytucji wykazuje dewiacyjne zachowaniia seksulane to nalezy je zglosic policji.

  • ostjan

    Oceniono 2 razy -2

    Ksiądz mija się z prawdą i faktami podanymi także w filmie. Od 1962 do 2001 funkcjonowała tajna instrukcja Kongregacji Nauki Wiary (d. Święta Inkwizycja) po nazwą Crimen Sollicitationis nakazująca pod karą ekskomuniki zatajania tego typu przypadków. Instrukcja dotyczyła seksualnych przypadków kleru, nie tylko pedofilii. Takie były wytyczne Watykanu. W polskim Kościele pomimo zmiany stanowiska Watykanu Crimen Sollicitationis nadal obowiązuje.

  • kolektywnie

    Oceniono 3 razy -3

    Czyli ciąg dalszy pitolenia że papa Franek nic nie wiedział i tylko polski episkopat to przestępcy.
    Ks.Prusak dokonuje dość żałosnej próby wybielenia Watykanu ale czego więcej można spodziewać po jezuicie?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX