Marek Lisiński: Najmłodszy podopieczny fundacji ma 11 lat. Był gwałcony brutalnie w wieku 9 lat

- Każdej osobie, która dzwoni, staram się przekazać cząstkę siebie. Bo ile je kosztował ten telefon, to tylko ja wiem - tak Marek Lisiński mówi o rozmowach z osobami, które zgłaszają się do fundacji "Nie lękajcie się". Od premiery filmu "Tylko nie mówi nikomu" telefonów, maili jest znacznie więcej.

Marek Lisiński mówi, że w ostatnich dniach jego telefon nie milknie. Pierwsza fala zgłoszeń od osób pokrzywdzonych miała miejsce po publikacji, przygotowanej przez fundację, "Mapy kościelnej pedofilii w Polsce". Po premierze "Tylko nie mów nikomu" telefonów jest znacznie więcej. Tylko we wtorek - 45. -  To 45 historii. Skrzynka mailowa zapchana. We wtorek było 100 maili. Ofiar, które dzwonią, trzeba słuchać, a nie tylko przytakiwać. Przed chwilą dzwoniła dziewczyna z Niemiec, która była brutalnie gwałcona. Biskupi wiedzieli (o tym). Ona jeszcze nie jest na etapie wymienienia sprawcy z nazwiska, ale rozmawiałem z nią bardzo długo i opowiadała, co jej robił sprawca. Ona ma w tej chwili 39 lat - mówi w rozmowie z reporterką TOK FM. I dodaje: Najmłodszy podopieczny fundacji ma 11 lat. - Był gwałcony brutalnie w wieku 9 lat. To się dzieje tu i teraz, to nie jest jakaś historia sprzed lat, jak próbuje się nam wmówić. Dzwonił pan, który jest ofiarą i płacze, a jego współpracownicy, którzy oglądali film, mówią, że to jest bzdura, wyjęte z życia cztery historie. Dzwoni i płacze, że nie może wytrzymać w pracy, chciałbym krzyczeć do współpracowników. Ale nie może, bo ma rodzinę i boi się odrzucenia - podkreśla Lisiński.

Dodaje, że osoby, z którymi rozmawia, są "odważne i bohaterskie". Bo zdecydowały się opowiedzieć o najbardziej traumatycznych wydarzeniach życia. - Każdej osobie, która dzwoni, staram się przekazać cząstkę siebie, bo ile je kosztował ten telefon, to tylko ja wiem - podkreśla szef fundacji "Nie lękajcie się".

Gdzie rozsądni księża byli wcześniej?

Film braci Sekielskich odtworzono w internecie blisko 17 mln razy. Z reakcji hierarchów wiemy, że nie wszyscy obejrzeli "Tylko nie mów nikomu". Metropolita gdański stwierdził nawet, że "nie ogląda byle czego". Abp Głódź po trzech dniach za te słowa przeprosił. Ale są też tacy duchowni, którzy wzywają do rozliczeń, apelują o dymisje. Jak podkreśla Lisiński, takich rozsądnych głosów ludzi Kościoła nie jest zbyt wiele.

- Z naszej perspektywy pojawia się pytanie, gdzie ci rozsądni duchowni byli wcześniej? Przecież oni doskonale wiedzieli, co się dzieje w Kościele. Mieliśmy sprawę Kasi ze Szczecina, w Sejmie konferencję prasową Darka, Mariusza. Takich przypadków  w mediach były dziesiątki. I co? Cisza - mówi. I podkreśla, że hierarchowie doskonale wiedzieli o tym, co się dzieje. - Dlaczego arcybiskup Jędraszewski teraz mówi, że to jest nieprawda, że jego słowa zostały wyrwane z kontekstu? On stał po stronie sprawców - ocenił Lisiński. Chodzi o sprawę wypowiedzi metropolity krakowskiego , która pojawiła się w niedzielnym wydaniu "Faktów" TVN. Abp. Jędraszewski powiedział do dziennikarki: "państwo doskonale wiedzą, jak właśnie z kłamstwa się robi narzędzie polityki; niektórzy nawet wprost głoszą to, że tak to trzeba".

Kuria twierdzi, że zostały one wyrwane z kontekstu. I domaga się sprostowania.

Dyskusja o pedofilii mocno obecna od lutego

W lutym w Watykanie rozpoczął się szczyt biskupów poświęcony problemowi pedofilii w Kościele. W pierwszym takim spotkaniu w historii udział wzięli przewodniczący wszystkich episkopatów z całego świata oraz ponad 20 przełożonych żeńskich i męskich zgromadzeń. Polski Kościół miał być reprezentowany przez przewodniczącego KEP arcybiskupa Stanisława Gądeckiego. Dwa dni przed rozpoczęciem szczytu poinformowano jednak, że za Gądeckiego do Watykanu pojedzie zastępca przewodniczącego KEP abp Marek Jędraszewski.

Lisiński sam jest ofiarą księdza pedofila - miał wtedy 12 lat, a swoją historię opowiedział dziennikarzowi Ekke Overbeekowi, autorowi książki "Lękajcie się. Ofiary pedofilii w polskim Kościele mówią".W lutym tego roku przekazał papieżowi Franciszkowi raport o przestępstwach seksualnych popełnianych na dzieciach przez polskich księży. 

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Marek Lisiński: Najmłodszy podopieczny fundacji ma 11 lat, był gwałcony brutalnie w wieku 9 lat
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 2 razy 0

    Z polskim kościołem, tfu, katolickim, nie wygracie ! ! ! ! !

    No jest zakorzeniony genetycznie w ptasich móżożkach

    rdzennych fanatyków religijnych !

  • antonio rebenga

    Oceniono 3 razy -3

    Naczelny pedofil "religii pokoju" też poślubił i gwałcił dziewczynkę w podobnym wieku. Ale dla Was lewacy to nie przeszkadza, bo to przecież "taka kultura".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX