Znany kardynał oskarżony o molestowanie. Terlikowski: Takich spraw będzie coraz więcej

Kardynał Henryk Gulbinowicz został oskarżony o molestowanie. Wcześniej w filmie braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" Gulbinowicz został przedstawiony jako osoba kryjąca działania pedofilskie byłego wrocławskiego księdza Pawła K. - Takich spraw będzie coraz więcej - komentował w TOK FM dr Tomasz Terlikowski, filozof i publicysta katolicki.

Karol Chum, wrocławski informatyk i autor wierszy, oskarża o molestowanie kardynała Henryka Gulbinowicza, legendę "Solidarności" i kawalera Orderu Orła Białego. Chum informował o tym w reakcji na film braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", a teraz całą sprawę opisała wrocławska "Wyborcza".

- To nie jest ostatnia tego typu sprawa. Tego będzie coraz więcej – ocenił w TOK FM dr Tomasz Terlikowski, publicysta katolicki. Jak próbował udowodnić, "dorosłym heteroseksualnym mężczyznom, trudno przyznać się do tego, że jako dzieci byli ofiarami czynów pedofilskich". - Psychologicznie wygląda to tak: dla dorosłego heteroseksualnego mężczyzny przyznanie się, że jako młody człowiek był molestowany homoseksualnie jest jeszcze większą traumą niż w przypadku dziewczynki. Z jednego powodu – na pewno trauma dla dziecka jest taka sama – jednak dla niego trauma w wyznaniu jest dodatkowo opatrzona faktem, że tak osoba może się obawiać stygmatyzowania jako kryptogej, który wówczas tego chciał. Na to wskazują psycholodzy – wyraził swój pogląd na ten temat dr Terlikowski. Jak podkreślił, ofiar takich czynów jest dużo więcej, niż do tej pory się ujawniło. - Ale nastąpi pewnie efekt kuli śniegowej i tych spraw będzie przybywać – dodał publicysta.

Na oskarżenia Chumy zareagowała Archidiecezja Wrocławska. Jej rzecznik ks. Rafał Kowalski - w rozmowie z Onetem - zapewnił, że w sprawie wszczęto postępowanie wyjaśniające.

Poręczenie za księdza pedofila

W dokumencie "Tylko nie mów nikomu" pojawia się m.in. postać byłego księdza Pawła K. W filmie wskazano, że po zatrzymaniu Pawła K. w 2005 r. poręczył za niego ówczesny metropolita wrocławski abp Marian Gołębiewski. Szybko jednak to poręczenie wycofał. Następnie, według dokumentu Sekielskiego, poręczenia udzieli kard. Henryk Gulbinowicz, emerytowany biskup archidiecezji wrocławskiej. Dzięki temu poręczeniu K. miał uniknąć tymczasowego aresztowania - wynika z dokumentu. Finalnie ksiądz Paweł K. został skazany za gwałt i molestowanie chłopców. Dlatego działaczki Dolnośląskiego Kongresu Kobiet złożyły w piątek do biura Rady Miejskiej Wrocławia wniosek o odebranie byłemu metropolicie wrocławskiemu tytułu honorowego obywatel miasta. Wcześniej sprawa Gulbinowicza znalazła się w raporcie na temat wykorzystywania seksualnie nieletnich w polskim Kościele, który przygotowała fundacja "Nie lękajcie się" i przekazała go papieżowi Franciszkowi. 

"Po filmie Sekielskich bardzo trudno będzie się otrzepać"

Jak mówił Terlikowski, Kościół w Polsce jest na takim etapie, na którym kościoły w Irlandii czy USA były kilka lat temu. - Chodzi o rozliczanie i wyciąganie skandali seksualnych, w tym pedofilskich. Film "Kler" był mniejszą bombą, niż się obawiano. Natomiast ja stawiam tezę, że po filmie Sekielskich bardzo trudno będzie się otrzepać. Jak u Hitchcocka: to było to trzęsienie ziemi, a napięcie będzie jeszcze rosło – ocenił ekspert.

Według Terlikowskiego, poza ewidentnymi wpadkami, jak wypowiedź abp Sławoja Leszka Głódzia, kościelni hierarchowie dobrze komunikacyjne zareagowali na film Sekielskich. - Reakcja od tej strony była wreszcie przemyślana. Błyskawicznie oświadczenia wydali prymas i sekretarz Konferencji Episkopatu Polski. Natomiast to, że nikt nie wystąpił w filmie, uważam za błąd. To był bardzo silny, negatywny sygnał – mówił dr Tomasz Terlikowski.

Zdaniem eksperta Kościół potrzebuje oczyszczenia. - Powinna powstać komisja do rozliczenia tych spraw. Jeżeli byłaby powoływana przez państwo, to stawiałbym na rozwiązanie australijskie, gdzie powołano instytucję, która zbadała pedofilię we wszystkich branżach, gdzie występuje jakaś forma kontaktu z dorosłych z dziećmi – ocenił Terlikowski. O powstaniu takiej komisji mówił też niedawno Jarosław Kaczyński.-  Chcemy powołać komisję, która będzie badała sprawy pedofilii we wszystkich środowiskach - powiedział w poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak dodał, nie pominie ona Kościoła, ale powinna objąć również inne środowiska.

Mimo to, Terlikowski jest przekonany, że sprawa wiarygodności Kościoła jest rozgrywana politycznie. - I bardzo mnie to martwi. Nie chciałbym, żeby ta sprawa była wykorzystywana do bieżącej walki politycznej. Kościołowi nie służy jego ślepa obrona pod hasłem: "ręka podniesiona na księdza, jest ręką podniesioną na Polskę". Ani tezy, że w końcu nastąpi oczyszczenie Polski z wpływów klerykalnych, bo w Polsce nadal głównym językiem, który nas łączy jest język mesjanizmu i właśnie Kościoła – podsumował dr Tomasz Terlikowski.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (8)
Znany kardynał oskarżony o molestowanie. Terlikowski: Takich spraw będzie coraz więcej
Zaloguj się
  • Jan Winnicki

    Oceniono 10 razy 10

    I wszystko zaczyna się wyjaśniać. Wyżej postawiony w hierarchii watykańskiej bandy pedofil chroni pedofila będącego niżej w hierarchii. A nad wszystkim czuwa herszt bandy w watykanie ksywa papież.

  • marudna.maruda

    Oceniono 3 razy 3

    Kościół jest polityczny, więc i sprawa politycznie rozgrywana. Kościelnie, wewnętrznie już sobie porządkowali pedofilię. Iluż księży zmieniło parafię z tej okazji? To jest sprawa nas wszystkich, bo wszyscy opłacamy działalność kk, a ponieważ jest polityczna zgoda na panoszenie się kleru, to politykę przy okazji też dobrze byłoby posprzątać.

  • Van der Seck

    Oceniono 5 razy 3

    Wypowiedzi arcybiszkopta Golebiewskiego, "Flaszki" Glodzia, Legutki, ojca Dudy, pelnomocnika Tyrawy, paru innych. W chwili, gdy wszyscy w KK winni lezec krzyzem przez Narodem i blagac go o przebaczenie.
    Az zal, ze wiekszosc starszego pokolenia nie posluguje sie komputerem i netem.  Gdyby wszystkie panie w wieku 70+ obejrzaly film Sekielskiego, to liczba wiernych od jutra spadlaby przynajmniej o kilka procent. Na wiecej i tak nie liczylbym, biorac pod uwage, ze duza ich czesc jest, byla i bedzie slepa i glucha na argumenty. Zakladam, ze gdyby przez przypadek taka jedna z druga weszla  do zakrystii, gdy ksiadz popelnia przestepstwo na dziecku, spuscilaby glowe, odwrocila sie, wyszla i nabralaby wody w usta. Oczywiscie, nie ostrzeglaby tez swojej  corki czy syna, by trzymali wnuczki z dala od tego ksiedza - przeciez (tak czy inaczej) to "swieta osoba"... Ale - wszystko ma swoj koniec: kazdy umiera, a staruszkom do tego jakby ciut blizej. I przyjdzie dzien, gdy ich zabraknie, z nimi zas odejdzie w niepamiec przymus obchodzenia Swiat w kraju, czesto z nielubiana lub obca czescia rodziny przy stole. Dzieci wprawdzie dalej beda zapewne chodzic na religie, bo podwyzsza to ocene na swiadectwie (a wiec z czysto pragmatycznych wzgledow i wyrachowania, a nie z wiary), ale pewnie juz coraz rzadziej do kosciola. A potem te dzieci wejda w doroslosc, wyprowadza sie z domu i - zapomna o KK prawie zupelnie. W kazdym razie, duza czesc z nich. Pare razy w zyciu jeszcze sie wprawdzie wysila i sypna ksiedzu kasa, bo slub, bo pogrzeb... Ale presja spoleczenstwa, by bylo "po bozemu" bedzie coraz mniejsza i pewnego dnia pracownicy KK obudza sie z pusta kiesa, brakiem zainteresowania nimi badz wrecz niechecia ze strony spoleczenstwa, ale - bedzie juz za pozno.
    Ci, ktorzy beda chcieli pozostac przy wierze, zapewne pozostana, z tym, ze byc moze w duchu. Ostatecznie, Jezus powiedzial: "Gdzie dwoch lub trzech gromadzi sie w imie moje, tam jestem wsrod nich." To nie musi byc w kosciele. A ochrzcic, czyli dokonac najwazniejszego obrzedu w KK, moze i zwykly wierzacy, o ile zaistnieje wyzsza koniecznosc. Czy upadek KK i jego pracownikow jest taka sytuacja? Dla mnie coraz bardziej tak, wiec - zasadniczo - damy rade i bez nich. Amen.

  • Władysław Hajduga

    0

    Kościelna mafia pedofilska za poparcie polityczne dla PiSu ma zapewnioną bezkarność, przywileje i dotacje. Obrzydliwość nagradzana ?.

  • magnificencjas

    0

    Wygląda na to, że wielebny pedofil - okrywał, wspierał i chronił wielebnych pedofilów..
    Na świecie jest tylko jedna organizacja, która pedofilów i innych seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. To Kościół rzymsko-katolicki zwany „pedofilskim”.
    Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny pedofil, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywdy, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że Franciszkowi przypadnie rola Gorbaczowa i jego "pierestrojka" oraz "głasnost" przyśpieszą upadek tej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek.
    Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie i hipokryzji!

  • no.idea.pro

    Oceniono 2 razy 0

    Nie rozumiem, dlaczego Terlikowski został głównym ekspertem od rozliczania pedofilii w Kościele?

  • janrobin2015

    Oceniono 1 raz -1

    I dobrze ze powstanie ta komisja bo wyniki prac podobnej komisji w Australi byly dosyc ciekawe dla srodowisk spoza kosciola

  • robertes777

    Oceniono 3 razy -1

    Lider Bayerfull Sławomir Świerzyński zdecydował się na to wyznanie na antenie Polsat News w programie "Skandaliści". Do dramatu doszło, gdy młodziutki Świerzyński był na koloniach. Od momentu, kiedy został skrzywdzony przez "zły dotyk" stał się zatwardziałym przeciwnikiem homoseksualizmu, gdyż sam padł ofiarą mężczyzn o takiej właśnie orientacji. Co więcej, wokalista disco polo zdradził, że jego katami była dwójka mężczyzn, którzy teraz znani są z działalności w Platformie Obywatelskiej. Sławomir Świerzyński nigdy jednak nie zdecydował się na ujawnienie ich nazwisk. Ostatnio na fali głośnego filmu braci Sekielskich - "Tylko nie mów nikomu", który to sam dotyka problemu pedofilii, z tym, że w tym wypadku chodzi o molestowanie dzieci przez kapłanów - zapytano właśnie Świerzyńskiego o zdanie. Ten jednak, mimo tego, że sam takiej tragedii doświadczył, zdradził, że filmu nie oglądał. Dodatkowo ma pretensje do jego twórców, że jedynie włożyli kij w mrowisko. Zdaniem Świerzyńskiego, jeśli już ktoś chciał zająć się tym tematem, powinien skupić się nie tylko na księżach, ale na problemie pedofilii w jego pełnym wymiarze. Dodał również, że on sam nie zamierza oglądać filmu Sekielskich, żeby nie przywoływać traumy, którą przeżył, mając zaledwie 11 lat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX