Alarm powodziowy w Bielsku-Białej. Stany alarmowe na Wiśle i Odrze przekroczone. Premier: Módlmy się, żeby deszcz przestał padać

Władze Bielska-Białej oraz powiatu bielskiego wprowadziły alarmy powodziowe. - Poziom wody przekroczył stan alarmowy na 26 stacjach wodowskazowych w dorzeczu Wisły i dwóch w dorzeczy Odry - poinformowało w czwartek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

W Bielsku Białej ogłoszono alarm powodziowy. - Pada. Powstały liczne rozlewiska, jak to przy ul. Konwojowej. Rzeka Biała wygląda groźnie - informuje reporter TOK FM Grzegorz Kozieł

Od wczoraj magistrat wydał prawie 1,5 tys. worków z piaskiem. Wciąż można po nie się zgłaszać. Na szczęście nie było potrzeby ewakuacji mieszkańców.

Stany alarmowe na rzekach

Wezbrania na rzekach występują głównie na południu Polski, gdzie z powodu intensywnego deszczu od środy dochodzi do podtopień. Ze względu na opady, przybory wód i silny wiatr strażacy podjęli do godzin porannych w czwartek 1890 interwencji. Najtrudniej pod tym względem było na Podkarpaciu, w Małopolsce i Świętokrzyskiem. W sumie w środę zalanych zostało ponad tysiąc domów.

Zgodnie z danymi Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, na które powołuje się RCB, stan alarmowy został przekroczony na 26 wodowskazach w dorzeczu Wisły. Największy wzrost zanotowano na Białej w Czechowicach-Bestwinie, gdzie poziom wody jest o 188 cm nad stanem alarmowym. Na 53 stacjach woda przekroczyła stan ostrzegawczy.

W dorzeczu Odry stan alarmowy przekroczony został na dwóch wodowskazach - najbardziej na Olzie w Cieszynie: o 72 cm. Stan ostrzegawczy jest przekroczony na 23 stacjach wodowskazowych.

Stan alarmowy nie jest jednoznaczny z sytuacją powodziową, jednak informuje o takim zagrożeniu. Według IMGW jeszcze w czwartek można się spodziewać dalszego wzrostu poziomu wód.

W czwartek rano najwyższy, trzeci stopień zagrożenia hydrologicznego nadal obowiązywał na Podkarpaciu, w Małopolsce i na Śląsku. Drugi stopień ostrzegawczy Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla województw: lubelskiego, świętokrzyskiego, opolskiego i dolnośląskiego. Głównie w tam wody rzek przekroczyły stany alarmowe i ostrzegawcze.

W środę strefy intensywniejszych opadów przemieszczały się na zachód. Według prognoz IMGW w czwartek opady wrócą na wschód, m.in. nad Małopolskę, gdzie znów może być niebezpiecznie. W piątek pogoda ma się zacząć zmieniać na lepsze.

Sztab kryzysowy

Premier Mateusz Morawieckie wziął w czwartej udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego w związku z sytuacją pogodową w Małopolsce; uczestniczyli w nim m.in. wicepremier Beata Szydło, minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk oraz wojewoda małopolski Piotr Ćwik.

- Podczas odprawy ustaliliśmy, że minister Brudziński osobiście będzie nadzorował akcję służb w rejonie Podbeskidzia, gdzie sytuacja jest bardzo trudna - napisał na Twitterze Morawiecki. - Zapewniam, że będziemy z mieszkańcami w tych miejscach Małopolski, w których rzeki grożą wylaniem i podtopieniem domów - podkreślił szef rządu.

Podczas posiedzenia sztabu premier poprosił też Brudzińskiego, aby udał się na południe woj. śląskiego, "ponieważ tam jest sytuacja kryzysowa" i aby osobiście nadzorował i koordynował pracę służb wraz z wojewodą śląskim. Morawiecki dziękował też za bardzo sprawną koordynację między służbami. Dziękował również wojewodom z zalanych terenów, wojsku, Wojskom Obrony Terytorialnej, Państwowej Straży Pożarnej i OSP.

Szef rządu dziękował również wicepremier Szydło, która - jak mówił - "jest ciągle obecna w wielu miejscach". Zapowiedział, że sam również w czwartek uda się w "kilka miejsc, gdzie istnieje zagrożenie powodziowe". - Będziemy na bieżąco monitorować sytuację - zapewnił szef rządu. - Chcemy pomóc wszystkim ludziom na miejscu - zapewnił.

- Miejmy nadzieję, módlmy się, żeby ten deszcz przestał padać - powiedział premier. Podziękował również mieszkańcom, którzy pomagają sobie nawzajem w sposób "niezwykle ofiarny i solidarny".

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (9)
Alarm powodziowy w Bielsku-Białej. Stan alarmowy przekroczony w wielu miejscach na Wiśle i Odrze
Zaloguj się
  • pomysłowy Dobromir

    Oceniono 2 razy 2

    Tylko modlitwa i hojna ofiara wspomoże bezinteresowne nazwijmy to modlitwy arcykapłana toruńskiego!!

  • krytek-7

    Oceniono 2 razy 2

    Jak wszystko zasrane,to dobry Bog musi zrobic porzadek.

  • bihepi

    Oceniono 1 raz 1

    "Premier: Módlmy się, żeby deszcz przestał padać"

    Modlicie się przecież rano, wieczorem, przed posiłkiem, po posiłku, przed podróżą, defekacją itd...,
    a "deszcz pada i pada."
    Widać, modlitwy wasze nieszczere są i/lub nie dość żarliwe.

    W ramach ofiary i uproszenia pambuka, trzebaby udostępnić jakiegoś nieletniego jego ekscelencyi biskupowi lub kardynałowi w celu "ciumka", a słonko rychło zaświeci nad panem premierem.

  • Ewa Grochowska

    Oceniono 1 raz 1

    Myślę, że zamiast modłów zdecydowanie lepszym byłby program melioracji kraju i budowa systemów przeciwpowodziowych. Eksperci od tego są niedaleko, bo w Holandii. Tam 1/3 kraju leży poniżej poziomu morza. Tam powodzi nie ma. Po ostatniej w 1953 r. Holendrzy zbudowali system chroniący ich przed powodziami. Nie modlili się, ale działali. W Polsce powodzie są regularne i nikt nic nie robi. Przestań więc się modlić, panie premier, tylko działaj pan.

  • greenpill

    0

    Ale jak? bBrudziński weźmie łopatę i będzie kopał? Mógłby... chociaż raz coś zrobić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX