Z powodu upału w szkołach skracają lekcje. Temperatura może sięgnąć 32 st. Celsjusza

Upał w Polsce coraz bardziej daje się we znaki. W kilku szkołach w województwie zachodniopomorskim i lubuskim zdecydowano o skróceniu lekcji. Jeśli wysoka temperatura się utrzyma - zajęcia będą krótsze również w kolejnych dniach.

O skróceniu lekcji zdecydował już we wtorek dyrektor podstawówki w podszczecińskim Bezrzeczu. Dzięki temu, zajęcia trwają tam tylko 30 minut.

"W związku z falą upałów, które mają trwać według prognoz meteorologów przez pierwszą dekadę czerwca, proszę o zaopatrzenie swoich dzieci w dodatkową wodę do picia" - napisano na stronie internetowej szkoły.

W środę lekcje zostały skrócone też w pięciu placówkach w Zielonej Górze. Chodzi o Zespoły Edukacyjne nr 5, 6 i 9, I Liceum Ogólnokształcące oraz Zespół Szkół Ekologicznych.

Julian Szambelan z Kuratorium Oświaty w Gorzowie Wlkp. poinformował PAP, że dyrektorzy szkół mogą skorzystać z możliwości skracania zajęć - regulują to przepisy dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy w placówkach oświatowych.

Jeśli dyrekcja danej placówki uzna, że w pomieszczeniach jest tak ciepło, że zagraża to zdrowiu uczniów, wniosek o skrócenie zajęć bądź ich zawieszenie kieruje do organu prowadzącego, czyli najczęściej samorządu i to on podejmuje decyzję.

IMGW wydało ostrzeżenie

W środę Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed upałem, które obejmuje kilka województw, m.in. lubuskie. Zgodnie z prognozami temperatura może się wahać od 29 do 32 st. Celsjusza. W nocy minimalna wyniesie od 16 do 18 st.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zaleca, by w związku z upałami ograniczyć przebywanie w pełnym słońcu, pić dużo niegazowanej wody, nie wychodzić - jeśli nie ma takiej potrzeby - z domu oraz unikać wysiłku fizycznego i picia alkoholu, który odwadnia organizm.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny