Sąd zadecydował o aresztowaniu Gruzina podejrzanego o brutalne zabójstwo łodzianki Pauliny D.

Sąd zadecydował o aresztowaniu Mamuki K., Gruzina podejrzanego o zabójstwo łodzianki Pauliny D. na okres trzech miesięcy - poinformował w pitek rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania. Mężczyźnie grozi dożywocie.

Jak podał Kopania, na decyzję sądu o zastosowaniu środka zapobiegawczego wpłynęło wcześniejsze ukrywanie się Mamuki K., obawa matactwa i wysoka kara, jaka grozi za przestępstwo, o które Gruzin jest podejrzany.

Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut dokonania 20 października 2018 r. w Łodzi brutalnego zabójstwa Pauliny D. Czyn taki jest zagrożony karą pozbawienia wolno¶ci w wymiarze nie niższym niż lat 12, z dożywociem włącznie.

Z wnioskiem o kontynuowanie aresztu wobec 40-letniego Gruzina Prokuratura Rejonowa Łódź-Polesie wystąpiła w piątek - po czwartkowym, trwającym kilkanaście godzin, przesłuchaniu. Prokurator wnioskował o dalsze stosowanie aresztu na okres 3 miesięcy, od daty przejęcia zatrzymanego na Ukrainie mężczyzny przez stronę polską, czyli od 4 czerwca.

Sąd przychylił się do tego wniosku

Według Kopani, podczas przesłuchania w poleskiej prokuraturze, które było prowadzone przy udziale tłumacza języka gruzińskiego i w obecności pełnomocnika rodziny ofiary, podejrzany złożył bardzo obszerne wyjaśnienia, a także potwierdził zabicie kobiety. Zaznaczył, że "nie chciał tego zrobić". "Zaprzeczają temu stwierdzone rany kłute okolic szyi i obrażenia wskazujące na pobicie" – poinformował Kopania.

Wyjaśnienia Gruzina okazały się w znacznej części zgodne z ustaleniami śledczych, były w nich jednak pewne nieścisłości, które wymagają weryfikacji, dlatego prokuratura wstrzymała się od ujawniania ich szczegółów.

Rzecznik zwrócił uwagę, że było to pierwsze przesłuchanie Mamuki K. przez polskiego prokuratora. Wcześniej nie było to możliwe, ponieważ niemal bezpośrednio po zabójstwie, po ukryciu ciała, mężczyzna uciekł z Polski. Dopiero w czwartek było możliwe przedstawienie mu zarzutów i zapoznanie się z jego wersją wydarzeń.

Zaginięcie 28-letniej Pauliny D. zgłoszono w sobotę 20 października. Kobieta wyszła z domu poprzedniego dnia, by wieczorem spotkać się ze znajomymi. Ostatni raz była widziana w towarzystwie nieznanego mężczyzny - co zapisały kamery monitoringu - na jednej z łódzkich ulic.

Dotychczasowe ustalenia prokuratury wskazują na to, że 28-latka została zamordowana w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Żeromskiego w Łodzi. Na podstawie zabezpieczonych śladów i innych dowodów ustalono, że do zabójstwa doszło 20 października w przed południem, a przed godz. 18 zwłoki - po zapakowaniu w torbę i owinięciu w folię - zostały przewiezione do lasku w okolicach Stawów Jana, gdzie odnaleziono je dopiero po sześciu dniach.

Sekcja zwłok kobiety wykazała, że przyczyną jej śmierci były rany kłute szyi. Stwierdzono także obrażenia wskazujące na pobicie.

Mamuka K. - jako podejrzewany o dokonanie zabójstwa - był od października ubiegłego roku poszukiwany międzynarodowym listem gończym wydanym przez Prokuraturę Rejonową Łódź-Polesie. Zatrzymano go na początku listopada ubiegłego roku na ulicy w Kijowie. Mężczyzna trafił do Polski we wtorek, w środę został przewieziony do Łodzi.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny