"Gorąco! Niech pan włączy klimatyzację". Dlaczego w komunikacji miejskiej jest duszno?

Wraz z wysoką temperaturą pojawia się coraz więcej skarg pasażerów korzystających z komunikacji miejskiej, które dotyczą niedziałającej klimatyzacji. W Warszawie część taboru nadal klimatyzacji nie ma. Jak działa tam, gdzie jest? Kto za nią odpowiada i gdzie można zgłosić problem? Wyjaśniamy najważniejsze kwestie.

W gorącym słońcu oczekujemy na autobus, mając nadzieję, że chłód w nim przyniesie nam choć odrobinę ulgi. Wchodzimy do środka, a tam… jeszcze bardziej duszno niż na zewnątrz. Któż z nas nie miał takiej sytuacji? Wraz z powrotem tropikalnej pogody coraz częściej słychać skargi pasażerów podróżujących komunikacją miejską na niedziałającą klimatyzację.

 - Przede wszystkim, nie wszystkie autobusy i tramwaje tę klimatyzację mają - zastrzega w rozmowie z TOK FM Tomasz Kunert, rzecznik prasowy warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego. - My też otrzymujemy skargi, że w pojeździe było gorąco, przy czym później okazuje się, że nie było w nim klimatyzacji - dodaje.

Jeśli chodzi o tabor w stolicy, klimatyzacji nie posiada 200 na około 1600 autobusów i mniej więcej połowa tramwajów. Każdy pojazd, który takie udogodnienie posiada, jest oznaczony naklejką (na drzwiach lub oknach) z napisem "pojazd klimatyzowany". Wtedy powinien mieć pozamykane wszystkie okna. W przeciwnym razie efekt klimatyzacji nie będzie odczuwalny.

Problemy z klimatyzacją. "Kierowca nie ma wpływu"

Poszczególne typy autobusów, jak wyjaśnia Tomasz Kunert, mają różne typy klimatyzacji. Jest to uzależnione od wieku danego pojazdu. Nowsze mają klimatyzację automatyczną, a starsze - sterowaną ręcznie. - W tych z automatyczną klimatyzacją kierowca w ogóle nie ma wpływu na jej działanie. Jest uruchamiania rano, przy wyjeździe z zajezdni, a później reguluje się sama w zależności od temperatury, jaka jest na zewnątrz i wewnątrz pojazdu - wyjaśnia rzecznik ZTM.

Klimatyzacja automatyczna ma różne tryby pracy. Jeśli na zewnątrz jest ciepło, ale nie upalnie, powinna schłodzić wnętrze pojazdu do około 20-22 stopni Celsjusza. - Natomiast jeśli jest duży upał, to działa w tzw. trybie reakcyjnym - ma obniżyć temperaturę wewnątrz o około sześć stopni niżej niż na zewnątrz, więc jeśli mamy 35 stopni, to w autobusie powinno być około 29 - podaje nasz rozmówca.

W autobusach z klimatyzacją ręczną temperatury powinny być utrzymane na podobnym poziomie. Tu - za włączenie i wyłącznie klimatyzacji - odpowiada już kierowca. Może też włączyć tzw. tryb EKO, w którym działają tylko wentylatory (bez chłodzenia).

Awarie klimatyzacji w autobusach

Nieraz jednak spotykamy się z sytuacją, w której w autobusie - mimo że ma napisane "klimatyzowany" - i tak jest niesamowicie duszno. - Zdarzają się awarie - przyznaje Kunert, choć zastrzega, że nie są one zbyt częste. Przekonuje, że pracownicy warszawskiego ZTM-u każdego dnia przeprowadzają około 100-150 kontroli dziennie dotyczących samej klimatyzacji. - Na przykład w zeszłym tygodniu, w czwartek 6 czerwca, sprawdziliśmy 172 autobusy i w 12 z nich były nieprawidłowości w działaniu klimatyzacji - podaje.

Kiedy autobus ma awarię klimatyzacji, pracownicy ZTM-u muszą zdecydować, czy mimo to "puszczać" go na trasę, czy zostawić w zajezdni. Często wybierają pierwszą opcję, bo w danej chwili nie ma pojazdu, który mógłby zastąpić ten zepsuty. Jak mówi Kunert, dzieje się tak najczęściej w godzinach szczytu. - Wtedy jeździ się z niedziałającą klimatyzacją, która jest naprawiana, kiedy autobus nie jest na trasie - mówi. W przypadku braku chłodzenia - pojazd powinien mieć otwarte okna.  

Jak zgłosić problemy z klimatyzacją?

Pasażerowie mogą zgłaszać problemy dotyczące klimatyzacji na kilka sposobów. Najprostszym jest kontakt z Miejskim Centrum Kontaktu 19 115 (telefonicznie lub przez aplikację). Można też napisać bezpośrednio do ZTM. Po otrzymaniu takiego zgłoszenia technicy ustalają, co może być przyczyną problemu - czy pojazd w ogóle ma klimatyzację i czy została ona uruchomiona przez kierowcę (w przypadku klimatyzacji ręcznej).

- Jeśli okazuje się, że jest to nieprawidłowość polegająca na niewłączeniu klimatyzacji, to kierowca oczywiście otrzymuje nakaz jej włączenia od naszego dyspozytora - zapewnia rzecznik ZTM.

Tomasz Kunert przyznaje jednak, że pasażerowie muszą zdawać sobie sprawę, że "klimatyzacja w miejskim autobusie nigdy nie będzie działała tak efektywnie jak w samochodzie". - Autobus często się zatrzymuje, otwiera drzwi, powietrze się miesza, więc stan taki, jak w aucie osobowym, gdzie po minucie jest przyjemny chłód jest raczej nie do uzyskania - mówi.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (6)
ZTM Warszawa. Nie działa klimatyzacja w komunikacji miejskiej
Zaloguj się
  • raszpla211

    0

    "- W tych z automatyczną klimatyzacją kierowca w ogóle nie ma wpływu na jej działanie" - co za brednie. Chyba ktoś nie ma pojęcia czym się różni klimatyzacja sterowana automatycznie od sterowanej ręcznie. Klimatyzacja automatyczna to po prostu utrzymywanie zadanej temperatury na podstawie pomiarów z czujników temperatur rozmieszczonych w pojeździe i odpowiednia regulacja siły nawiewu i jego temperatury. Nie oszukujcie ludzi, że motorniczy nie może regulować temperatury, bo może. Również może włączyć i wyłączyć klimatyzację. W samochodzie też Panu się klimatyzacja sama włącza i wyłącza w zależności od pogody? Pytanie do Pana z ZTM.

  • ortueoriueo

    0

    Jak klimatyzacja w komunikacji miejskiej ma działać wydajnie, skoro każdy Polaczek wysiada tam, gdzie ma najbliżej drzwi? Skutkiem czego są niemal wszystkie drzwi otwierane w jednym tramwaju, przez które dostaje się gorące powietrze i tyle z tej klimatyzacji. Żeby jeden Polaczek z drugim nauczył się podejść te parę kroków do już otwartych drzwi, a nie otwierać te, które ma bliżej siebie, to efekt klimatyzacji byłoby bardziej odczuwalny. Ale "Polaczek cebulaczek" nie zrobi innemu Polakowi dobrze skoro nie musi, bo jeśli wysiada z tramwaju, to ch*j go obchodzi reszta? Jakby mógł, to by pootwierał wszystkie drzwi w zasięgu swojej ręki! {i w tym miejscu powinien się znaleźć mem chichoczącego nosacza}

  • czytelnik1223

    0

    Też jeżdżę komunikacją miejską, zwykle od kilku do kilkunastu minut i tyle jeszcze można znieść. A co ma powiedzieć kierowca, który w takich warunkach musi jeździć nawet 10 godzin?

  • Orry Main

    0

    Żeby w XXI wieku połowa tramwajów nie miała klimatyzacji to po prostu wstyd i hańba. Jak wybraliście prezydencika dla którego liczy się tylko lgbt to teraz cierpcie

  • tomaselli

    0

    Podajcie zarzad komunikacji miejskiej do sadu, bo w kazdym normalnym kraju , klimatyzacja w srodkach komunikacji to standard. No ale widocznie Polacy musza byc zawsze na kolanach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX