Doradcy nachodzą rodziny, spisują dane z krzyży. Walka o odszkodowanie po wypadku to droga przez mękę

- Jesteśmy w trakcie prac nad ustawą o kancelariach odszkodowawczych. To nie są kancelarie adwokackie ani radcowskie, tam adwokaci albo radcowie są ewentualnie na współpracy - mówił na antenie TOK FM adwokat Michał Fertak. Opowiadał o praktykach takich kancelarii, a także o problemach, z jakimi borykają się ofiary wypadków walczące o swoje prawa.

Jak tłumaczył w TOK FM Michał Fertak z Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, piesi poszkodowani w wypadkach drogowych nie mają łatwej drogi do uzyskania zadośćuczynienia za doznane krzywdy. - Przepisy jakoś ich chronią. Ale na pewno nie jest to satysfakcjonująca ochrona - przekonywał.

Pieszy, który zostanie potrącony przez samochód, musi się liczyć z wieloma postępowaniami prawnymi. Przede wszystkim natury karnej - w kontekście możliwości postawienia zarzutu kierowcy. Ale chodzi także o postępowanie cywilne związane z dochodzeniem odszkodowania.

- Mamy jedne z najwyższych kosztów sądowych w Polsce odnośnie spraw cywilnych. Ponieść je muszą również piesi, którzy chcą wystąpić na drogę sądową o odszkodowanie - tłumaczył Fertak. - Nie dajcie się też zwieść, jeżeli przyjdzie do was ktoś i powie, że poniesie te koszty, jeżeli oddamy mu swoją sprawę. To się tak nie dzieje. To jest próba pozyskania klienta, który ma dobrą sprawę - przestrzegł.

Ekspert wyjaśnił, że w związku z kosztami wiele osób poszkodowanych nie decyduje się na dochodzenie swoich praw. - Podstawowy termin przedawnienia to 3 lata. To nie jest dużo czasu, a trzeba zebrać 30 czy 50 tysięcy zł na opłatę od pozwu. Sąd może zwolnić z opłaty, ale to jest bardzo uznaniowe - mówił.  Dlatego, zdaniem prawnika, koszty sądowe trzeba zmniejszyć, albo pewne grupy wyłączyć z konieczności uiszczania opłat.

Rodziny ofiar nachodzone w domach

Ale to nie koniec zmian, jakie jego zdaniem są niezbędne. Jeżeli pieszy nie przeżyje wypadku, w obliczu postępowań sądowych staje jego rodzina. Michał Fertak mówił w TOK FM, że spotkał się z sytuacją, w której bliscy zabitego nie mieli nawet możliwości przeżycia żałoby, bo do ich drzwi codziennie, co kilka godzin pukali doradcy odszkodowawczy, którzy chcieli, żeby powierzyć im sprawę o odszkodowanie.

- Polskie przepisy tego jeszcze nie regulują. Tzn. nie dają ludziom poczucia bezpieczeństwa co do tego, czy ktoś może do nich przyjść w tej sprawie i dlaczego - tłumaczył. Dodał, że powszechną praktyką było odwiedzanie przydrożnych krzyży i spisywanie danych zmarłych, żeby zlokalizować ich rodziny. 

- Jesteśmy w trakcie prac nad ustawą o kancelariach odszkodowawczych. To nie są kancelarie adwokackie ani radcowskie, tam adwokaci albo radcowie są ewentualnie na współpracy - zaznaczył Fertak.

Kierowcy pod kloszem

Kolejna zmiana w prawie, która zdaniem Michała Fertaka jest konieczna, to prewencja, a zatem zapobieganie wypadkom z udziałem pieszych. Dlatego, jego zdaniem, konieczne jest przyznanie pieszemu pierwszeństwa już przed przejściem dla pieszych, a nie dopiero kiedy się na nim znajduje. Gość TOK FM przekonywał, że zmiany powinny iść w kierunku modelu francuskiego, czyli jak największej ochrony pieszego kosztem komfortu kierowcy.

- Postępowania karne wobec kierowców często są umarzane. Odpowiedzialność za zdarzenie dostrzega się u poszkodowanego, np. uznaje się, że doszło do wtargnięcia na jezdnię. (...) Interes kierowców w postaci czasu, bo muszą gdzieś dojechać punktualnie, ceni się wyżej niż życie ludzkie. Nie potrafię tego zrozumieć - stwierdził.

- Przepisy były tworzone pod kierowców, infrastruktura była tworzona pod kierowców, a piesi "pałętają się pod kołami, nie uważają, patrzą na ekran smartfona, mają kaptur na głowie i to ich wina". Sądy się często z tym zgadzają, zapominając o tym, że zginął człowiek - dodał.

Zdaniem Michała Fertaka, nie należy kazać pieszym uważać, "ale doprowadzić do tego, żeby nie byli zabijani". - A są zabijani przez kierowców. Pieszym jest też dziecko. Należy je edukować, ale to nie znaczy, że ono na pewno się rozejrzy, biegnąc po piłkę. Pieszymi są ludzie pod wpływem alkoholu, niedowidzący, chorzy psychicznie - wymieniał.

W 2018 r. na przejściach dla pieszych było 3 738 wypadków drogowych w których zginęło 271 osób a 3 609 zostało rannych. Od lat toczy się dyskusja o wprowadzeniu pierwszeństwa pieszych wchodzących na przejście dla pieszych. W tej sprawie swoje propozycje zgłosił Janusz Wojciechowski. Również RPO Adam Bodnar wysłał wystąpienie do Ministra Infrastruktury.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Wypadki z pieszymi. Walka o odszkodowanie do droga przez mękę
Zaloguj się
  • tomaszkowalczykeuco

    0

    Nie zrozumiem nigdy Pana adwokata. Od wielu lat pokrywamy całkowite koszty za naszych klientów i gwarantuje to umowa pomiędzy poszkodowanym, a Europejskim Centrum Odszkodowań S.A. firmy zabezpieczajacej od 15 prawa Polaków do godnego roszczenia. Pobieramy tylko i wyłącznie prowizję również od początku jasno określoną w umowie. W przypadku nie uzyskania dla klientów pieniędzy nie pobieramy ani złotówki. Z poważaniem Tomasz Kowalczyk dyrektor regionalny Europejskiego Centrum Odszkodowań S.A tel 602 304 237

  • irasiad69

    Oceniono 3 razy -1

    Zdaniem Michała Fertaka, nie należy kazać pieszym uważać, "ale doprowadzić do tego, żeby nie byli zabijani"-tak inteligentne zdanie i sposób myślenia może być produktem chyba tylko śmiertelnie potrąconego człowieka...

  • z.04.2019

    Oceniono 2 razy -2

    Każdy kierowca jest też pieszym i wie lub udaje że nie wie jak się poruszać pieszo, ale ludzie z nosami w telefonach robiący zwrot by przejść przez jezdnie istnieją i wchodzą, okapturzeni - jako kierowcy też, słuchawki na uszach i ona/on w obłokach, muszę kupić kamerę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX