E-hulajnogi jak rowery? "To na razie suchy projekt, poczekajmy" - ekspert o pomyśle ministerstwa

Resort infrastruktury chce, żeby przepisy zakładały, że każda e-hulajnoga jest traktowana tak, jak rower. TOK FM dotarło do projektu przepisów. - Zamysł projektodawców mi się podoba. Jednak to na razie suchy projekt, wiele może się zmienić - mówił w TOK FM Adam Jasiński, ekspert prawa drogowego.

Udało nam się dotrzeć do proponowanej przez resort infrastruktury nowelizacji prawa o ruchu drogowym, który w końcu ma regulować przepisy dotyczące poruszania się "urządzeniami transportu osobistego", czyli między innymi elektrycznym hulajnogami. Jak wynika z dokumentu zostały one "dopisane" do ustawowej definicji roweru. 

- Zamysł projektodawców mi się podoba. Zawsze podczepienie się pod istniejące rozwiązania jest prostsze niż tworzenie czegoś od nowa. Wszystkie urządzenia transportu osobistego będą rowerami, ale nie wszystkie rowery będą UTO - ocenił w TOK FM Adam Jasiński, ekspert od prawa drogowego.

Dziennikarz TOK FM Krzysztof Woźniak wskazywał jednak, że projekt nowelizacji ma spore braki. - Rowery muszą mieć dzwonek, oświetlenie, przy e-hulajnogach tego nie ma - wskazywał. Jasiński odpowiadał, że musimy poczekać na to, co prawodawca "zrobi w akcie wykonawczym". - Możliwe, że w rozporządzeniu zostaną doprecyzowane szczegóły dotyczące wyposażenia czy warunków technicznych, jakie będą musiały spełniać UTO. To na razie tylko suchy projekt ustawy, większość przepisów znajduje się zazwyczaj właśnie w aktach wykonawczych, czyli rozporządzeniach - przekonywał ekspert od prawa drogowego.

Resort założył, że jeśli nie ma drogi rowerowej - e-hulajnogą będzie można jeździć po ulicy, pod warunkiem, że będzie na niej obowiązywało ograniczenie prędkości do 30 kilometrów na godzinę. A co, jeśli takiego ograniczenia nie będzie? UTO zostaną na chodnikach. - Założono, że szerokość chodnika musi wynosić minimum 2 metry. Jeśli będzie węższy, to schodzimy z elektrycznej hulajnogi i albo bierze ją pod pachę, albo prowadzimy - wskazywał Jasiński. Woźniak skomentował, że taki zapis w pewien sposób ogranicza mobilność w mieście.

E-hulajnogi poza prawem

Elektryczne hulajnogi cieszą się coraz większym zainteresowaniem w wielu polskich miastach. Nie trzeba ich posiadać - w samej Warszawie istnieje kilka wypożyczalni, obsługiwanych za pomocą mobilnych aplikacji. Do tej pory jednak funkcjonowania e-hulajnóg i innych urządzeń transportu osobistego nie regulowały kwestie prawne. Policja - o czym informowaliśmy w TOK FM - traktowała takich użytkowników ruchu jako pieszych, którzy w związku z tym - powinny poruszać się po chodnikach.

Nierzadko powodowało to zagrożenie dla "zwykłych" pieszych. Do groźnej kolizji doszło m.in. w kwietniu na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Osoba jadąca e-hulajnogą zderzyła się z pieszą, która trafiła do szpitala. Ostatecznie to ona została uznana za winną.

Zmiany po nic

I to zapewne po tych doniesieniach - i pytaniach mediów  - resort infrastruktury zapowiedział zmiany w przepisach. Jednak aktywiści miejscy ostro krytykują poczynienia ministerstwa. Uważają, że te przepisy niewiele zmienią. 

Według aktywistów e-hulajnogi - przez to, że będą mogły w wyjątkowych przypadkach jeździć po chodnikach - nadal będą niebezpieczne dla pieszych. - Zderzenie pieszego z pojazdem, który może jechać aż 25 km/h może spowodować gigantyczne tragedie. We Francji siedem osób zginęło w wypadkach spowodowanych przez hulajnogi elektryczne – podkreślał w TOK FM Kuba Czajkowski z MJN. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
E-hulajnogi jako rowery to zły pomysł? "To na razie suchy projekt, poczekajmy"
Zaloguj się
  • hway

    0

    Nie mam nic przeciwko rowerom czy tym hulajnogom. Rower zdrowszy trzeba pedałować. Jednak to zaczyna mieć już jakieś objawy dyktatu.
    1. Dorośli ludzie jeżdżą chodnikiem rowerem. Czasami dość szybko. W myśl prawa osoba poniżej 14-lat może jechać chodnikiem. Prawo słuszne dla każdego kto wie cokolwiek o fizyce-sile, ciężarze-masie. Jest to po prostu niebezpieczne. Siła uderzenia rowerzysty jadącego 20 km/h i ważącego 80 kG może zabić człowieka zwłaszcza starszego lub dziecko.
    2. Osobnicy z hulajnog też podlegają prawom fizyki. Jednak jakoś tego nie widzą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX