"To jest film, który ma przełamywać tabu". Powstał pierwszy w Polsce dokument o chorobie, która mylona jest z depresją

Gdy nie mamy siły wstać z łóżka, jeść, rozmawiać czy iść do pracy, to podejrzewamy depresję. Bywa, że taką diagnozę stawiają lekarze. Ale nie zawsze jest ona trafna. Bo jest choroba, którą myli się z depresją.

Małgorzata Strzelecka prowadzi na YouTube kanał „Dwubiegunowa”. Jest jedną z bohaterek filmu o życiu z chorobą afektywną dwubiegunową (ChAD). Leczy się od 10 lat. Bardzo długo nie wiedziała, że to właśnie to. Leczyła się, ale na depresję, a życie „przeciekało jej przez palce”. - Nie byłam w stanie funkcjonować, pracować, jeść - opowiada. Prawie cały czas leżała w domu.

Tak, jak w przypadku bardzo wielu podobnych historii, lekarz nie od razu rozpoznał ChAD. Głównie dlatego, że pani Małgorzata opowiedziała mu tylko o złych dniach, odczuciach, emocjach. Nie wspomniała, że po tych złych przychodzą dobre. Takie, kiedy chce się niemal przenosić góry. - Nie mówiłam o tym, bo nie wydawało mi się to istotne. Tymczasem jest to niezwykle ważne - tłumaczy.

„ChAD? Przecież to dokładnie to, co ja przeżywam”

Lekarzowi opowiedziała, jak jest naprawdę, dopiero wtedy, gdy o chorobie afektywnej dwubiegunowej zupełnie przypadkiem przeczytała w internecie. - Czytałam i miałam wrażenie, jakby ktoś opisywał moje życie – mówi.- Gdy poszłam do lekarza, opowiedziałam mu, że w moim życiu poza depresją  są też inne sytuacje. Na przykład, gdy zapisałam się na pięć różnych kursów językowych jednocześnie albo zrobiłam bezsensowne zakupy za kilka tysięcy złotych. Wtedy lekarz zmienił diagnozę i leczenie. Dlatego tak ważne, by powiedzieć specjaliście, jak wygląda cała nasza życiowa sytuacja  – tłumaczy pani Małgorzata.

ChAD to również okresy z tak zwaną manią, gdy choremu wydaje się, że może wszystko. Często podejmuje wtedy działania nieracjonalne, np. mocno się zapożycza. - To są chwile, gdy podejmujemy różne inicjatywy. Jest ich wtedy o wiele więcej, niż jesteśmy w stanie udźwignąć. Podejmujemy różne ryzykowne zachowania, które później przysparzają problemów w rodzinie. W tym czasie żyjemy na 250 procent i „zużywamy się” - podkreśla nasza rozmówczyni.

Joanna Trojanowska, autorka dokumentu "Dwubiegunowi", chodziła z panią Małgorzatą do tej samej szkoły. Przez lata się nie widywały. Gdy spotkały się ponownie, reżyserka dowiedziała się, czym jest choroba afektywna dwubiegunowa. To wtedy postanowiła, że nakręci o tym film – pierwszy polski film o ChAD. Znalazła siedem bohaterek, wśród nich Małgorzatę Strzelecką, które zdecydowały się opowiedzieć o sobie, życiu z chorobą, otoczeniu i relacjach z bliskimi. - To jest film, który ma przełamywać tabu – mówi autorka.

Film w całości można obejrzeć na YouTube.

 

- Bohaterki, które wystąpiły w filmie, dzielą się swoimi osobistymi przeżyciami i opowiadają o najtrudniejszych momentach choroby. Film pozostawia jednak nadzieję, że ChAD to nie koniec świata, że można nauczyć się życia z takim, a nie innym potencjałem, że można mieć w swoim życiu bliskich i dobre, wartościowe relacje z nimi – opowiada Joanna Trojanowska.

Jak dodaje, przy kręceniu filmu najbardziej poruszające były łzy. - Na początku zgłosiło się 30 osób, które chciały wziąć udział w filmie. Ostatecznie jest to opowieść o siedmiu kobietach. Pytałam o uczucia, o rodziny, o to, czy choroba obciąża psychicznie – opowiada. Przyznaje, że było kilka wątków, które ostatecznie nie znalazły się w filmie, bo były zbyt intymne i prywatne. - Nigdy, kręcąc ten film, nie zależało mi absolutnie na robieniu skandalu czy „podkręcaniu” pewnych sytuacji - dodaje.

- Choroba psychiczna to choroba jak każda inna, a ludzie z chorobą afektywną dwubiegunową to zwyczajni ludzie, zasługujący na szacunek i zrozumienie, jak wszyscy inni. Trzeba skończyć z ich stygmatyzacj, a ten film to pierwszy krok w tym kierunku – przekonuje.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (40)
Bywa mylona z depresją. Powstał pierwszy w Polsce dokument o chorobie afektywnej dwubiegunowej
Zaloguj się
  • kemor234

    Oceniono 21 razy 15

    A kto zrobi film o niszczeniu narodu w celu utrzymania władzy ????
    Połowa narodu daje, druga połowa bierze, a PIS się chwali, że to on DAJE ...

  • hipo krater

    Oceniono 20 razy 12

    Ta choroba najwyrazniej dotyczy tez calego narodu. Albo zyjemy w manii, na zasadzie" hulaj dusza,piekla nie ma" , konsumujemy wszystko co tylko mamy , w dodatku zadluzamy się, mówimy, że wstaliśmy z kolan i ,że nic nas nie obchodzą jakieś zmiany klimatyczne,nawet jak z powodu smogu umiera corocznie 40 tyś.ludzi. Za chwilę wpadniemy w fazę depresyjną. Będzie bieda i okaże się, że z kolan upadlismy na twarz. Naród przeżyje depresję , w dodatku będzie szukał winnych. Tylko tym razem nie będą to zaborcy.

  • zaharik

    Oceniono 10 razy 10

    był kiedyś dobry film, Mr Jones, polecam. i moim zdaniem to nie wina pacjentki, że nie opowiedziała o okresach manii, tylko to lekarz powinien dokładnie przeprowadzić wywiad, czyli zadać odpowiednie pytania, właśnie po to, by wykluczyć dwubiegunowość.

  • azalka12

    Oceniono 9 razy 9

    Dlaczego w filmie nie występują mężczyźni? W tn sposób powstaje złudne wrażenie, że to choroba kobiet.

  • calmy

    Oceniono 8 razy 8

    >>>>To jest film, który ma przełamywać tabu – mówi autorka.<<<<<

    To jest choroba, która nie jest otoczona żadnym tabu, przynajmniej nie większym niż pozostałe schorzenia psychiczne. Opisana po raz pierwszy w podręczniku psychiatrii w 1911 roku (Kleist) należy do najbardziej rozpowszechnionych i znanych schorzeń psychicznych. Ryzyko zapadnięcia na Bipolar Disorder waha się pomiędzy 1-1,6% populacji, 30% (co trzecią osobę) dotyka to schorzenie przejściowo w wybranych fazach życia w formie nie wymagającej leczenia farmakologicznego. Bipolar Disorder znana była przez sto lat jako psychoza maniakalno-depresyjna.

    Odbierzcie proszę niedojrzałym sensatom prawo do opowiadania bajek i ogłupiania ludzi. Nie ma żadnego tabu, ale najwidoczniej jakiejś ofierze instagrama wydało się być bardziej atrakcyjne aby było. Pudelki z Was się porobiły.

  • true_lysander

    Oceniono 8 razy 8

    To straszna choroba, bardzo współczuje chorym, ale sam nigdy nie związałbym się z osobą na nią chorą. Nie chciałbym się obudzić pewnego razu z zaciągniętym na nasze konto kredytem i małżonką nie wychodzącą z łóżka przez miesiąc po zaciągnięciu tego kredytu na „podróż życia”

  • runfree

    Oceniono 3 razy 3

    Ale mężczyzn to też dotyczy. Film potrzebny, tyle że będzie jednych stygmatyzować a drugich wykluczać. Potrzebna druga część :)

  • partia_niewidzialnych

    Oceniono 1 raz 1

    Powiem tak: ewidentnie to mam. Przez trzydzieści kilka lat miałem niezdiagnozowany niedobór witaminy D3. Najgorsze zaczynało się w listopadzie: wielotygodniowa, ciężka depresja, po której przychodziła mania, i z powrotem depresja (styczeń/luty). Sytuacja zmieniła się diametralnie, kiedy zacząłem brać tę cholerną witaminę D3. Mania zmieniła się w hipomanię, depresja z bardzo ciężką apatię w "zwykłą" depresję typu "chcę się zabić, i zrobiłbym to, gdyby nie dzieci" (wierzcie mi, że to jest znacznie bardziej do zniesienia - wystarczy trzymać się z dala od szuflady z nożami), a długość faz spadła mniej więcej o 2/3 - w tym momencie hipomania to jakieś 15 dni, depresja 10 - czyli jest to ten typ z "ultraszybką zmianą faz". W zasadzie przypomina to cykl miesięczny, tyle że jestem mężczyzną. Jestem też w stanie nasilić objawy - potrzebuję do tego słodyczy, alkoholu i braku snu. Nie jestem natomiast w stanie ich wyeliminować i nie wierzę w to, że ktokolwiek jest. Osoby, które piszą kwestionariusze typu "Czy sprawiłoby Ci przyjemność..." ewidentnie nigdy nie miały depresji z apatią. Nie leczę się, bo leki to dla mnie głównie skutki uboczne - jeśli czegoś w życiu naprawdę nie jestem w stanie znieść, to znacznie bardziej "przytępienia" niż kilku dni chęci zabicia się raz w miesiącu. Nie wyobrażam sobie natomiast życia z tym przez całe życie z pełnymi objawami - muszę przyznać, że Jahwe musi naprawdę nie lubić niektórych ludzi.

  • letmillennialsspeak

    0

    Widziałam ten dokument. Dzięki niemu, a nie lekarzom, dowiedziałam się, że w stanie manii człowiek bardzo często i szybko się zakochuje. U mnie miało to miejsce, przez co mój mąż bardzo cierpiał. Na szczęście nie doszło do zdrady, ale gdyby nie ten film, to niestety do dziś myślałabym, że to moja świadoma wina. Polecam bloga, którego piszę:

    www. testmillennials.blogspot. com

    O mojej mojej najgorszej fazie manii możecie przeczytać tutaj:
    www. testmillennials.blogspot.com/2018/01/powazne-skutki-uboczne-izotek.html

    Podejrzewam, że to co się dzieje ze mną od 3 lat jest skutkiem ubocznym zażywania izotretynoiny na trądzik.
    Psychiatra mówi, że nie mam dwubiegunówki tylko jej słbszą wersję cyklofrenię.
    Czas pokaże, póki co trzymam się całkiem dzielnie i równiutko.

    Pozdrawiam wszystkich zmagających się z chorobami psychicznymi!
    Generation Y

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX